13 obywateli USA nie wpuszczono do Izraela na tygodniową podróż w celu poznania palestyńskich chrześcijan

(RNS) — Grupa trzynastu obywateli Stanów Zjednoczonych, która wybrała się do Izraela, aby wziąć udział w tygodniowej wyprawie z chrześcijańską organizacją zajmującą się teologią wyzwolenia palestyńskiego, została w zeszłym tygodniu odmówiona wjazdu na granicę.

Grupa międzywyznaniowa, na czele z emerytowanym profesorem teologii z Uniwersytetu Emory, L. Edwardem Phillipsem, oraz jego żoną, ks. Sarą Webb Phillips, duchowną Kościoła Metodystów Zjednoczonych, miała zwiedzać miejsca w Jerozolimie i na Zachodnim Brzegu we współpracy z Sabeel Ecumenical Liberation Theology Center, czterdziestoletnią organizacją non-profit zarejestrowaną w Izraelu.

Podróżowali z USA do Jordanii i planowali przekroczyć granicę Izraela przez przejście Sheikh Hussein, kiedy zostali przesłuchani przez izraelskich agentów granicznych. Początkowo dziewięciu otrzymało wizy i zostało wpuszczonych do Izraela, podczas gdy czterem odmówiono. Następnie, w zwrocie akcji, izraelscy urzędnicy graniczni weszli na autobus, na którym czekali ci, którzy mieli wizy, zajęli je i unieważnili wizę.

„Zawsze chciałem być pierwszy w czymś,” powiedział L. Edward Phillips, 71 lat, który uczył historię teologii i kultu w Emory’s Candler School of Theology w Atlancie, dzwoniąc z Jordanii. „Teraz jestem pierwszą osobą, która prowadzi chrześcijańską delegację na Zachodni Brzeg i której odmówiono wjazdu w sposób całkowicie kategoryczny.”

Izraelska Administracja Kontroli Granicznej, będąca częścią Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, nie odpowiedziała na e-maile RNS z prośbami o komentarz.

Dyrektor Sabeelu, Omar Haramy, powiedział, że choć Izrael od lat odmawia wjazdu pojedynczym osobom, nigdy nie odmawiał wjazdu całej delegacji.

„To coś, czego nie oczekuje się w kraju, który nazywa siebie liberalną demokracją,” powiedział Haramy. „Takiego traktowania nie spodziewałbyś się po kimś, kto jedzie do Iranu lub Iraku, albo Korei Północnej. Nie spodziewasz się, że grupa osób międzywyznaniowych, Żydów, chrześcijan, muzułmanów, wyznawców hinduizmu, z czystym rekordem, wieloma profesorami i absolwentami renomowanych uniwersytetów, zostanie potraktowana w ten sposób.”

Sabeel, które od lat gości tysiące odwiedzających Izrael i Zachodni Brzeg, odwołuje odmowę wobec dwóch członków grupy. Jonathan Kuttab, prawnik i dyrektor wykonawczy Friends of Sabeel North America, stowarzyszonej organizacji, powiedział, że Izrael nie zezwala grupom na odwoływanie decyzji.

Podano dwa powody odmowy wjazdu dla każdej z osób: kwestie bezpieczeństwa publicznego i rozważania imigracyjne, w szczególności że niektórzy członkowie grupy mogli przedłużyć swój pobyt poza ważność wizy, powiedział Kuttab.

Kuttab także zgłosił sprzeciw wobec decyzji Izraela amerykańskiej ambasadzie i ambasadorowi Izraela, Mike’owi Huckabee’owi. Departament Stanu nie odpowiedział natychmiast na prośbę RNS o komentarz.

W ostatnich latach rząd Izraela aresztował i szybko deportował dziesiątki międzynarodowych aktywistów, w tym amerykańskich Żydów, którzy podróżowali do Izraela jako wolontariusze w organizacjach non-profit, pomagających Palestyńczykom na Zachodnim Brzegu.

Zarówno muzułmanie, jak i chrześcijanie na Zachodnim Brzegu doświadczają rosnącego przemocy ze strony osadników izraelskich i/lub armii izraelskiej. Raport Organizacji Narodów Zjednoczonych z późnego lipca oszacował, że do końca 2026 roku dojdzie do 2 000 takich ataków — rekordowego poziomu.

P Oddzielnie: Ci amerykańscy Żydzi chcieli pokazać solidarność z Palestyńczykami. Izrael ich deportował.

Izrael nie odmawia rutynowo wjazdu turystom na krótkie pobyty.

Ale może to się zmieniać.

Sara Webb Phillips, będąca jedną z ostatnich czterech członków delegacji, którym odmówiono wizy, powiedziała, że była nękana i zastraszana przez strażników na granicy, oskarżano ją o bycie aktywistką i proszono o zapisanie każdej organizacji, z którą jest związana. Wymieniła Czerwony Krzyż, Habitat for Humanity i Atlanta Community Food Bank. Sabeel nie jest organizacją zrzeszeniową.

„Oni mnie zastraszali, a w końcu (urzędnik graniczny) mówi: ‚Wiesz, co robisz. Wiesz, że jesteś z Sabeel’,” powiedział Phillips. „Ona odpowiedziała: ‚Wiesz, że to organizacja terrorystyczna’ i ja powiedziałem: ‚Nie. To organizacja, która pracuje pokojowo na rzecz praw Palestyńczyków’.”

Friends of Sabeel North America, czyli FOSNA, wezwało do zbadania incydentu i opublikowało petycję na swojej stronie internetowej.

W ośmiodniowej podróży miały znajdować się przystanki w Jerozolimie, Betlejem i Hebronie oraz spotkania z palestyńskimi chrześcijanami w tych miastach, z których wielu doświadczyło brutalnej okupacji Izraela. Plan obejmował również wycieczkę do Yad Vashem, izraelskiego muzeum Holokaustu.

L. Edward Phillips powiedział, że celem podróży, podobnie jak kilku innych, w których brał udział na przestrzeni lat, było poznanie życia palestyńskich chrześcijan i opowiedzenie innym o tym, co zobaczyli.

„To wyjazd »przyjedź, zobacz, co się dzieje, poznaj sytuację i wróć, aby opowiedzieć historie«,” powiedział. „Opowiadamy historie ludzi, których spotkaliśmy, historie miejsc, które zobaczyliśmy, siłę lokalnych mieszkańców, którzy zmagają się z niezwykłymi przeciwnościami, oraz tradycję sumud, czyli wytrwałość.”

Powiązane: W tym okresie Wielkiego Postu amerykańscy luteranie uczą się nowej palestyńskiej praktyki: Sumud

 

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności