Odbieraj codziennie przemyślane i istotne raporty dotyczące religii od RNS. Zapisz się za darmo!
(RNS i NPR) — Dorastanie w kongregacji żydowskiej reformowanej, Adam kochał Jom Kipur — dzień odkupienia i najświętszy dzień żydowskiego roku. Przypominał sobie stoły pełne łososia, bajgli i kugli, które miały zakończyć post, oraz to, jak zgromadzenie recytowało starożytne słowa jednogłośnie.
„Jest w tym coś naprawdę pięknego w siedzeniu w sali pełnej ludzi, którzy wszyscy mówią tą samą modlitwę, wypowiadają te same błogosławieństwa i mówią o przebaczeniu oraz rozliczeniu za nasze grzechy,” powiedział Adam, który ma około dwudziestu kilku lat.
Ale to nie jest coś, co potrafiłby sobie wyobrazić na ten rok podczas Jom Kipur, które zaczyna się w niedzielny wieczór (20 września). Po trzech latach wojny w Gazie, w której szacuje się, że zginęło ponad 73 789 Palestyńczyków, nie czuje się komfortowo obchodząc święto w żydowskich zgromadzeniach, które wciąż popierają Izrael.
„Mówimy o przebaczeniu naszych grzechów i myślę sobie po prostu, nie mogę tego robić wśród ludzi, którzy wciąż milczą o ludobójstwie dokoniwanym w naszym imieniu,” powiedział Adam, prosząc o nieujawnianie nazwiska ze względu na wrażliwy charakter tematu. Zamiast tego spędzi ten Jom Kipur, praktykując rytuał w lokalnym oddziale Jewish Voice for Peace, grupy antysyjonistycznej.
W całej amerykańskiej społeczności żydowskiej rośnie wyraźny podział poglądów na Izrael. Badania wielokrotnie ukazują różnice pokoleniowe, przy czym młodsi Żydzi zazwyczaj są mniej popierający Izrael niż starsze pokolenia.
To oznacza, że podziały często występują w rodzinach. Z ankiety AP-NORC opublikowanej w lipcu wynika, że cztery na dziesięć dorosłych Żydów amerykańskich twierdzi, iż nie zgadzało się z członkiem rodziny w kwestii Izraela, a trzy na dziesięć powiedziały, że przestały z kimś rozmawiać z powodu tej sprawy.
Dla Adama to było szczególnie trudne.
„Myślę, że moja mama jest może najważniejszą osobą w moim życiu,” powiedział. „A ta bliskość, która została przerwana przez coś, co dla mnie wydaje się tak oczywiste — dlaczego nie możemy się po prostu zgodzić? A jeśli nie możemy się zgodzić, dlaczego nie możemy po prostu porozmawiać?”
Jak dotąd mieli trudności z tym. Ale nawet rodziny podejmujące konflikt bezpośrednio mogą mieć problem z jego nawigowaniem.
Rabbi Amy Eilberg, pierwsza kobieta, która została wyświęcona w ruchu konserwatywnym, od dawna miała głębokie powiązania z Izraelem. „To była moja kluczowa miłość w życiu — Izrael był — i naznaczony świętością,” powiedziała Eilberg, mieszkająca w rejonie Zatoki San Francisco.
Kiedy jej córka po raz pierwszy powiedziała, że nie podziela już tej perspektywy około 20 lat temu, było to bolesne.
„To było prawie profanacją… jak można nie kochać Izraela?” wspominała Amy Eilberg. „A potem także po prostu smutek, bardzo głęboki smutek.”
Ona i jej córka, Penina Eilberg-Schwartz, która nadal mieszka blisko matki i była aktywna w organizowaniu antysyjonistycznym, spędziły lata na dyskusjach i badaniach tych kwestii. Odwiedzały żydowskie i palestyńskie wsie, i odczuwały, że ich poglądy ideologiczne stają się bliższe.

Ale po atakach Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku, które zabiły około 1 200 osób i 251 osób wzięto do niewoli, a w wyniku tego wybuchła wojna, stało się jasne, że wciąż mają bardzo odmienne poglądy.
„Nie była gotowa wzywać do zaprzestania ognia (w tygodniach po ataku z 7 października). A ja byłem naprawdę zaskoczony,” powiedziała Penina Eilberg-Schwartz.
Amy Eilberg powiedziała: „Jako rabin, osadzona w innym sposób w społeczności, poczułam bardzo silną potrzebę okazywania empatii wobec Izraelczyków w szczególności, w mojej społeczności, mojej synagodze. I Żydzi, którzy mają rodzinę w Izraelu i silne więzi z Izraelem, którzy byli w głębokim żalu. I poczułam bardzo silny apel, by ich współczuć i powstrzymać się od mówienia lub robienia rzeczy, które pogorszyłyby ich ból.”
Mieli różne stanowiska, ale utrzymywali rozmowę — wyzywając siebie nawzajem, pisząc listy pełne pytań i poszukiwań, by dojść do prawdziwego zrozumienia. Amy Eilberg powiedziała, że choć te rozmowy były trudne, były także bardzo pełne miłości.
„Kiedy ludzie pytali mnie, jak to często bywa, „Co daje ci pociechę w tych dniach?” lub „Co cię podtrzymuje w tych dniach?”, często odpowiadałam: moje rozmowy z Peniną,” powiedziała. „Ponieważ rozmawiałyśmy ze sobą w bardzo ciekawy i kochający sposób, ponad granicą różnic — faktycznych i ideologicznych. I według mnie, to była praca na rzecz budowania pokoju.”
Wciąż rozmawiają i wspólnie obchodzą święta.
Rabbanit Dasi Fruchter, która prowadzi Shtiebel w Południowym Filadelfii, powiedziała, że rozmowy prowadzone ponad różnicami mogą być trudne i zaognione. Ale to w porządku.
„To nie jest strefa bez konfliktów, do której przychodzisz, aby być wspólnie w społeczności,” powiedziała Fruchter. „Ale istnieją silne wartości żydowskie wokół tego, co nazywa się „machloket l’shem shamayim” — spór dla nieba.”
Aby żyć zgodnie z tą wartością, trzeba wyjść poza ego i strach i pracować nad znalezieniem ostatecznej prawdy. A to oznacza, że jeśli masz tego rodzaju sprzeczkę, to dobra rzecz — powiedziała Fruchter.
„To w rzeczywistości jedna z naprawdę silnych podstaw rabinicznego życia żydowskiego,” dodała Fruchter. „Musi to pochodzić z pragnienia osiągnięcia lepszego świata.”
Jej zespół ustanowił, jako wspólnota, zasady postępowania dla tych sporów wokół Izraela.
„—Prosimy, aby każdy w sali był zaangażowany w rozwój życia żydowskiego, zarówno w Izraelu, jak i w diasporze,” powiedziała. „Prosimy, aby każdy brał udział w cierpieniu i radości naszego narodu. A na koniec, co jest naprawdę ważne, prosimy, aby każdy przestrzegał zasady „b’tzelem Elohim,” czyli boskiego obrazu — cenienia życia zarówno Żydów, jak i nie-Jewów.”
To nie znaczy, że nie ma sporów ani momentów, w których członkowie zgromadzenia muszą zrobić przerwę. Ale Fruchter powiedziała, że to właśnie taki rodzaj pracy, do którego są powołani.
„Bycie razem w tym samym pokoju to nie tylko ćwiczenie w pluralizmie czy tożsamości obywatelskiej, to esencja tego, czym jest bycie człowiekiem na świecie i w żydowskiej wspólnocie,” powiedziała.
Fruchter powiedziała również, że czerpie inspirację z nauki, iż Jom Kipur to czas, gdy wspólnota i boskość idą ku sobie — czas, gdy Żydzi proszą Boga, by przemieścić się z osądzania ku współczuciu. I, jak powiedziała, muszą starać się zrobić to samo we własnym życiu.
