Brian Doerksen nadał ewangelikalizmowi muzyczną ścieżkę dźwiękową, ale nie obecną teologię ewangelikalizmu

(RNS) — Kiedy kanadyjski lider uwielbień Brian Doerksen, autor jednych z najbardziej ikonowych hymnów uwielbieniowych lat 90., zmarł 21 lipca w wieku 60 lat, wielu czołowych celebryckich liderów uwielbienia złożyło publiczne hołdy, i słusznie. „Refiner’s Fire”, „I Lift My Eyes Up (Psalm 121)” i „Come, Now Is the Time to Worship” Doerksena przekroczyły granice denominacyjne i narodowe. Zanim na dobre wybuchły mocarze muzyki uwielbieniowej, takie jak Passion, Hillsong, Bethel, Elevation czy Maverick City, Doerksen i Kościół Vineyard, gdzie przewodził, tworzyli nowoczesną muzykę uwielbieniową i popularyzowali wiele z form, których dziś używają.

Jednak podczas gdy Doerksen pomógł ukształtować język muzyczny współczesnego uwielbienia, teologiczna wizja, która napędza dzisiejszą muzykę uwielbieniową, podążała inną, bardziej bojową drogą.

Brzmienie Doerksena wywodziło się z jego pracy nad prowadzeniem muzyki w Kościele Vineyard, małej denominacji o ogromnym wpływie na globalny ruch chrześcijański. Dzięki liderom uwielbienia takim jak Doerksen, Vineyard prawdopodobnie dokonało więcej niż jakakolwiek inna denominacja chrześcijańska, jeśli chodzi o popularyzowanie nowoczesnej muzyki uwielbieniowej pod koniec XX wieku, a po drodze — przekształceniu teologii i praktyki ewangelikalizmu w Stanach Zjednoczonych i poza ich granice.

Vineyard wywodził się z ruchu Jezusowego z lat siedemdziesiątych, kiedy młodzi ewangelikalni pogrążali się w charyzmatycznej duchowości oraz gitarowej, folkowej i rockowej muzyce, która często przedstawiała Jezusa jako łagodnego, kochającego Zbawcę, który nade wszystko pragnie bliskości ze swoim ludem. Do końca lat osiemdziesiątych, gdy Doerksen zaczął prowadzić uwielbienia w Langley Vineyard Christian Fellowship, wiele tzw. wojen uwielbieniowych już zostało wygranych.

Zespoły rockowe stały się teraz powszechne w liturgii chrześcijańskiej XXI wieku częściowo dzięki temu, że muzycy Vineyard pomogli im zyskać szeroką akceptację i ostatecznie wyprzeć starsze formy muzyki chrześcijańskiej. Zestawy perkusyjne i projektory slajdów zaczęły zastępować chóry, organy i śpiewniki. Młodzi mężczyźni z gitarami, tacy jak Doerksen, zastąpili dyrygentów chóru i organistów.

Ale jako lider uwielnień w ruchu Vineyard, Doerksen był czymś więcej niż facetem z gitarą. Być może nie ma w amerykańskim protestantyzmie formy, która byłaby bardziej zdefiniowana przez piosenki, które produkuje, aniżeli Kościół Vineyard.

„Wszystko, czym chcieliśmy być, jest w naszych piosenkach,” powiedział Caleb Maskell, asystent ruchu w dziale teologii i edukacji Vineyard USA. „Vineyard zawsze śpiewał naszą teologię.”

Well-produced worship music was key to growing existing Vineyard churches and planting new congregations.

„Brian napisał wiele piosenek, które stały się kamieniami węgla kościołów Vineyard,” dodał Maskell.

Piosenki Doerksena były przystępne, proste w konstrukcji, z chwytliwymi refrenami i łatwymi do zagrania rytmami gitarowymi. Często łączyły język biblijny, emocjonalną wrażliwość i zaproszenie do intymnego przeżycia Boga, rozszerzając i aktualizując muzykę Jezusa z lat 70. i 80.

Twórczość Doerksena ukształtowała kult uwielbienia w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, wraz z jego rodakami Davidem Ruisem i Andym Parkiem, którzy napisali wiele największych hymnów uwielbienia z lat 90. Jako część „kosmopolitycznej klasy” ruchu charyzmatycznego, liderzy uwielbienia i ich muzyka krzyżowali glob, przenosząc teologię Vineyard daleko poza granice państw i doktryn.

W latach 90. Vineyard wyprodukował serię przebojów „Jesus is my boyfriend”. „Pour Out My Heart” Craiga Musseaula, prawdopodobnie kwintesencja piosenki Vineyard i jedna z największych piosenek uwielbieniowych ruchu, ukazuje czciciela wołającego do Jezusa jako łagodnego, kochającego Zbawcę. „Każdy Twój krzyk, słyszysz; bez względu na to, w jakim stanie jest moje serce.” „Refiner’s Fire” Doerksena wyraża ewangelicką potrzebę świętości połączoną z namiętną potrzebą Boga: „Jesteś moją jedyną nadzieją, Jesteś moją jedyną modlitwą.”

W pewnym sensie Doerksen może być zapamiętany jako coś na wzór doktora Kościoła Vineyard — nie dlatego, że miał konkretne kwalifikacje akademickie, lecz dlatego, że interpretował i artykułował wiarę oraz praktykę ruchu. Doerksen wykorzystał sztukę do tworzenia chrześcijańskiej teologii.

Ale podczas gdy Vineyard przekształcał sposób, w jaki ewangelikalni czcili Boga, inny ruch pojawiający się w latach 90. coraz silniej kształtował to, o czym oni śpiewali.

W 1997 roku w Brownsville Revival w Pensacola wybuchły płomienie odrodzenia w ramach zgromadzenia Zgromadzeń Bożych (Assemblies of God). Liderzy uwielbienia, tacy jak Lindell Cooley, tworzyli muzykę odzwierciedlającą tematy wojny duchowej i podboju chrześcijan nad Szatanem. „Poszedłem do obozu wroga,” śpiewał Cooley, „i zabrałem to, co zabrał mi…” „Szatan jest pod moimi stopami.”

Brownsville Revival połączył żywą duchową wojnę z konserwatywnym amerykańskim aktywizmem politycznym i pomógł ukształtować rozwijającą się branżę uwielbienia, gdy członkowie zespołu uwielbieniowego Zilch spotkali w Pensacola lidera Vineyard, Andiego Parka, prowadzącego nabożeństwo. Odrodzeni jako Sonicflood wraz z Jeffem Deyo, zespół przekuł tę rock-’em-sock-’em duchowość w formę o wysokiej popularności, pomagając ją rozpowszechniać dzięki ich przełomowemu, samodzielnie zatytułowanemu albumowi z 1999 roku, „Sonicflood”.

Chociaż Doerksen i Vineyard wnieśli niezliczone wkłady w wzrost formy nowoczesnego uwielbienia prowadzonego przez stadionowy rock, teologiczna substancja muzyki uwielbieniowej XXI wieku w dużej mierze stanowi przedłużenie teologii Assemblies of God obecnej w Brownsville. Jego najtrwalsze piosenki wyobrażają Jezusa jako łagodnego przyjaciela bliższego niż brat. Dzisiejsze miejsca kultu, takie jak Bethel i Hillsong, coraz częściej podkreślają konkwistę, zwycięstwo, armie, duchową wojnę i dostatek, który czeka wierzącego od Boga, który walczy w ich imieniu.

Zmieniająca się twarz amerykańskiej polityki ewangelikalnej jest coraz bardziej kształtowana nie tylko przez formy muzyczne, lecz także przez teologiczną substancję tych wspólnot Pentecostal i charyzmatycznych. W badaniu wspieranym przez Public Religion Research Institute (PRRI) moi koledzy i ja stwierdziliśmy, że te formy chrześcijaństwa zyskują zwolenników wśród Amerykanów, którzy siebie opisują jako ewangelikalnych lub „narodzonych na nowo”.

Dzisiejsi Pentecostal i charyzmatyczni są często młodsi i bardziej różnorodni pod względem rasowym niż szersza populacja ewangelikalna, pozostając jednocześnie zdecydowanie konserwatywni w kluczowych kwestiach społecznych, takich jak płeć i seksualność, aborcja i imigracja. A gdy wchodzą na amerykański rynek ewangelikalny, chrześcijanie z nurtu pentekostalnego i charyzmatycznego redefiniują te spory dotyczące polityki publicznej teologicznie. Ciało polityczne Ameryki stało się duchowym polem bitwy, a w tej interpretacji wojna może być tym, czego wymaga, by naród znalazł się pod panowaniem Boga.

Dziedzictwo Doerksena leży więc nie tylko w języku muzycznym, który pomógł nadać współczesnemu ewangelikalizmowi, ale w wizji Boga, do której jego piosenki zapraszały czcicieli do zamieszkania — intymnej, miłosiernej i bliskiej. W miarę jak chrześcijaństwo charyzmatyczne obejmuje coraz większą rolę w amerykańskim życiu religijnym i politycznym, kontrast między tą wizją a dzisiejszą bardziej bojową kulturą uwielbienia nie był nigdy ważniejszy.

(Leah Payne jest kierowniczką wydziału w Portland Seminary, afiliowaną badaczką w Public Religion Research Institute i dyrektorką Summer Institute for Global Charismatic-Pentecostal Studies w Candler School of Theology. Jest również prowadzącą podcast i autorką książki God Gave Rock and Roll to You: a History of Contemporary Christian Music. Poglądy wyrażone w tym komentarzu niekoniecznie odzwierciedlają poglądy Religion News Service.)

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności