(RNS) — Gdy Gail Ritchey została skazana na dożywotnie więzienie w 2022 roku za zabójstwo swojego niemowlęcia, sędzia wykorzystał okazję, by poddać w wątpliwość jej człowieczeństwo.
„Przyznaję, że od tamtej pory prowadziłaś godne, łaskawe życie, więc nie mogę racjonalnie uzasadnić istnienia dwóch Gail Ritchey,” powiedział jej sędzia. „Nazwanie cię potworem, który zasługuje na dożywotnie więzienie, może nie być przesadą.”
„Baby Doe”, nowy dokument o sprawie Ritchey, uchwyca tę interakcję na filmie — a także moment po niej, gdy Ritchey, uczestnicząc w rozprawie zdalnie z lokalnego ośrodka ścigania, spojrzała w dół na otwartą Biblię Króla Jakuba przed sobą, łzy spływające po policzkach.
„Widziałem wielu ludzi, którzy są potworami,” powiedział strażnik więzienny będący w sali z nią po zakończeniu rozprawy. „Nie jesteś potworem.”
W nieco ponad 90 minut, „Baby Doe”, w reżyserii Jessiki Earnshaw, prezentuje widzom „dwie Gail Ritchey”. Jedna to kochana, konserwatywna, praktykująca chrześcijanka z Ohio, matka trojga dzieci, która miała 51 lat, gdy została skazana. Druga to młoda kobieta, która dekady wcześniej urodziła dziecko, które według niej miało być martwe przy porodzie i zostawiła je samotnie w lesie. Aktorka nagrodzona Emmy, Sarah Paulson, jest producentką wykonawczą dokumentu, który towarzyszy Ritchey w jej domu, w jej kościele i w sali sądowej w miesiącach poprzedzających proces i zachęca widzów do zmierzenia się z ich poglądami na wiarę i moralność.
„Wierzę, że ludzie są złożeni i skomplikowani, i że powinniśmy widzieć i rozumieć, dlaczego ludzie robią to, co robią,” powiedziała Earnshaw w wywiadzie wideo dla RNS. „… Kiedy patrzymy na ludzi jak na potwory czy złoczyńców czy zło, tak naprawdę nie daje nam to żadnego sposobu na ruch naprzód i zrozumienie zachowań ludzi.”
„Baby Doe” miało premierę w ubiegłym roku na SXSW w Austin w Teksasie i zdobyło nagrodę Global Health Competition na Cleveland International Film Festival. Film wszedł na ekrany w Nowym Jorku, Los Angeles i San Francisco w lipcu, a planowane są kolejne pokazy w Ohio, Teksasie, stanie Washington, Oregonie, Wirginii, Karolinie Północnej i Nowym Jorku.
W 1993 roku w zalesionej okolicy Geauga w hrabstwie Geauga na północnym wschodzie Ohio odnaleziono noworodka w worku na śmieci. Dziecko nazwano „Dzieckiem Geaugi”; mieszkańcy pochowali je i sfinansowali jego pogrzeb i nagrobek. Jego tożsamość pozostawała zagadką aż do 2019 roku, kiedy to dowody DNA powiązały dziecko z Ritchey.
Gdy dokument wprowadza widzów w życie podmiejskiej matki, od razu widać, że protestancka chrześcijańska tradycja jest wpleciona w jej codzienność. Sceny ukazują Ritchey modlącą się podczas posiłków z rodziną, wyeksponowane w jej ogrodzie wysokie krzyże z okazji Wielkanocy oraz noszenie srebrnego naszyjnika z krzyżem podczas pracy jako wolontariuszka w kuchni kościoła i unoszenia rąk podczas uwielbienia.
„Ona opisała mi na bardzo wczesnym etapie, że to ją uratowało,” powiedziała Earnshaw. „Wiesz, to jej wiara i jej relacja z Bogiem … to było dla niej wszystko i to się nigdy nie zmieniło.”
Niezręcznie było im pozostawać w ich kościele Disciples of Christ po upublicznieniu sprawy; Ritchey i jej mąż Mark zaczęli chodzić do Life Brand Cowboy Church, kościoła bez denomynacji w Painesville, Ohio, w 2019 roku. Przed procesem Ritchey była mocno zaangażowana w ten kościół, który został uwidoczniony w dokumencie. W jednej scenie Mark dzieli się swoim świadectwem przed zgromadzeniem.
„Gail i ja jesteśmy w tym kościele, ponieważ czuliśmy, że nie mogliśmy znaleźć innego kościoła, do którego moglibyśmy chodzić. Nie czuliśmy się mile widziani,” powiedział Mark w filmie. „Są tacy, którzy twierdzą, że nie należy jej wybaczać za to, co zrobiła. Ale wiesz co? Wiemy, że to nie jest słuszne. Liczę na to, że zasługuje na miłosierdzie.”

Podkreślając komfort, jaki Ritchey czerpie ze swojej wiary chrześcijańskiej, dokument śledzi także to, jak wychowanie w konserwatywnym kontekście baptystycznym przyczyniło się do wstydu, jaki odczuwała jako niezamężna kobieta w wieku dwudziestu kilku lat. W filmie Ritchey wspomina incydent z dzieciństwa, gdy dziewczyna z jej chóru kościelnego zaszła w ciążę i była zmuszona do wyznania swojego grzechu przed zgromadzeniem. Chociaż w filmie mówi, że uważa przedmałżeńskie współżycie za grzech, przyznaje także, że miała seks przed małżeństwem z Markiem, którego poznała w kościele.
„Kiedy chodzi o kościół i jej wiarę … to coś, co naprawdę daje jej taką ogromną pociechę, cel i siłę w najtrudniejszych momentach jej życia, ale jednocześnie były w niej części, które w trudnych sytuacjach prowadziły do negatywnych uczuć wobec samej siebie i do niemożności prośby o pomoc,” powiedziała Earnshaw. „Czuła, że nikt jej nie zrozumie i że była zdana na to, że to ona sama popełnia grzech.”
To poczucie wstydu stanowi kontekst dla tego, co ekspert ds. zdrowia reprodukcyjnego kobiet, Diana Lynn Barnes, która występuje w dokumencie, nazywa „niezauważoną ciążą” — psychiczny stan, w którym kobiety i dziewczęta nie zdają sobie sprawy z ciąży, czasem aż do porodu.
Barnes powiedziała RNS, że kobiety z niezauważoną ciążą często mają mniej niż 25 lat, niewiele zasobów finansowych i pochodzą z niestabilnych domów. Wiele z nich dorasta, czując, że nie ma z kim porozmawiać i czuje się odłączonych od swoich rodzin. Kobiety z niezauważoną ciążą często nie doświadczają typowych objawów ciąży — mdłości, ruchy płodu i powiększania się brzucha — i często krwawią w trakcie ciąży.
„W tamtym czasie nie wiedziałam, że jestem w ciąży,” mówi Ritchey funkcjonariuszom na nagraniach z 2019 roku pokazanych w dokumencie. „Następne, co wiedziałam, to to, że rodzę dziecko w toalecie.”
Ritchey mówi w filmie, że nie wierzy, iż dziecko przyszło na świat żywe.
Według Barnes doświadczenie Ritchey nie jest wyjątkiem. W rozmowie z RNS oszacowała, że około 1 na 300 ciąż pozostaje niezauważonych przez 20 tygodni, a około 1 na około 2 500 — do porodu. Istnieją także inne przypadki podobne do Ritchey, gdzie nieświadoma ciąża skutkuje śmiercią niemowlęcia — przypadek studentki Emile Weaver z 2016 roku, skazanej za zabójstwo noworodka, zainspirował Earnshaw do stworzenia dokumentu na ten temat.
„Myślę, że jako społeczeństwo ponosimy współodpowiedzialność za to zjawisko,” powiedziała w rozmowie z RNS. „Najlepszym sposobem zapobiegania temu jest powiedzieć swoim dzieciom: ‚Możesz powiedzieć mi, że jesteś w ciąży, to jest bezpieczne.’ … Od dziesięcioleci akceptujemy narrację, że te dziewczyny są potworami i że rodzą i zabijają swoje dzieci, a to po prostu nie jest to, co się dzieje.”
