Co Jefferson i Madison myśleliby o ponownym poświęceniu USA Bogu

(The Conversation) — Tysiące Amerykanów modliło się na National Mall 17 maja 2026 roku podczas wydarzenia „Rededicate 250”: całodniowego zgromadzenia mającego na celu „zjednoczenie się w modlitwie i uwielbieniu przed 250. rocznicą istnienia narodu”, jak opisali organizatorzy. Przewodniczący Izby Reprezentantów, Mike Johnson, jeden z wielu republikańskich polityków i konserwatywnych chrześcijańskich liderów, którzy zabierali głos, prowadził modlitwę o „ponowne poświęcenie Stanów Zjednoczonych Ameryki jako jednego narodu pod Bogiem.”

Planowane przez Freedom 250, partnerstwo publiczno-prywatne, zgromadzenie wywołało krytykę twierdzącą, że zaciera granice między kościołem a państwem. Według Pew Research Center, 73% dorosłych zgadza się, że religia powinna być oddzielona od polityki rządowej, a tylko 19% Amerykanów uważa, że USA powinny przestać egzekwować tę zasadę.

Ale postacie powiązane z administracją Trumpa zakwestionowały założenie, że rząd USA powinien — lub był przeznaczony być — oddzielony od religii. W 2023 roku Johnson stwierdził: „Podział Kościoła od państwa to mylące określenie … pochodzi z frazy, która była w liście napisanym przez Jeffersona. Nie ma go w Konstytucji. A to, co on wyjaśniał, to że nie chcieli, aby rząd wchodził w kompetencje Kościoła — nie że nie chcieli, aby zasady wiary miały wpływ na nasze życie publiczne.”

Jako badacz amerykańskiej historii prawnej i religijnej, szeroko pisałem o rozwoju wolności religijnej w USA i o źródłach rozdziału Kościoła od państwa.

Dwoje Ojców Założycieli ukształtowało amerykańskie poglądy na te tematy bardziej niż ktokolwiek inny: Thomas Jefferson i James Madison. Niemniej ich poglądy stały się również punktami zapalnymi kontrowersji, gdy „mur” między kościołem a państwem poddawany jest analizie.

Moja książka z 2024 roku, „The Grand Collaboration”, ma na celu odpowiedzieć na kilka pytań: Jaki był rozum Jeffersona i Madisona wolności religijnej? I dlaczego byli tak mocno zaangażowani w to prawo?

Podstawy prawa – w Wirginii i poza nią

Jefferson napisał Akt Religijnej Wolności Wirginii w 1777 roku, będący wówczas najpełniejszą deklaracją wolności religijnej. Akt ten gwarantował wolność sumienia, chronił zgromadzenia religijne przed nadzorem rządowym, zabraniał finansowania instytucji religijnych z funduszy publicznych i śmiało stwierdzał, że poglądy religijne znajdują się poza kompetencjami urzędników cywilnych.

Kilka lat później Madison wprowadził te ideały w życie. Jego „Memorial and Remonstrance Against Religious Assessments”, protest przeciwko propozycji wspierania chrześcijańskich nauczycieli za pieniądze podatników, potwierdził wartości rozdziału Kościoła od państwa oraz równości religijnej. Pomógł odrzucić tę propozycję — i przygotował grunt pod adopcję przez Wirginia projektu Jeffersona.

Jako prezydent Jefferson napisał list do baptystycznego stowarzyszenia w Connecticut, w którym upamiętnił sformułowanie „mur oddzielający Kościół od państwa.”

Karta Praw zawiera dwie klauzule dotyczące religii, obie w Pierwszej Poprawce: że „Kongres nie będzie ustanawiał religii ani zabraniał swobodnego jej wykonywania.”

Co jednak kwalifikuje się jako „ustanowienie religii”, pozostaje przedmiotem debat.

W 1947 roku Sąd Najwyższy USA przyjął rozdział Kościoła od państwa jako kluczową zasadę interpretowania klauzul dotyczących religii, szeroko opierając się na pismach i działaniach tych dwóch Wirginii. Jak napisał sędzia Hugo Black: „W słowach Jeffersona klauzula przeciw ustanowieniu religii przez prawo miała na celu wzniesienie ‘ściany oddzielenia między Kościołem a Państwem.’”

Dokumenty tych dwóch autorów stanowiły podstawę prawnego zasadniczego rozdziału Kościoła od państwa, a przez ponad pięć dekad ich autorytet nie był kwestionowany w prawie.

Zmiana w SCOTUS

Krytyka rozdziału Kościoła od państwa nasiliła się w latach 80. W miarę wzrostu wpływów religijnej prawicy jako siły politycznej komentatorzy twierdzili, że koncepcja ta jest antyreligijna i nie odzwierciedlała panujących poglądów na Kościół i państwo w czasach założycieli.

W ostatnich dekadach takie argumenty przyciągały polityków i prawników, w tym członków Sądu Najwyższego. Sędzia Clarence Thomas napisał, że wcześniejsze interpretacje Sądu dotyczące rozdziału Kościoła od państwa „czasami graniczyły z religijną wrogością.” Prawnik akademicki Philip Hamburger stwierdził, że „konstytucyjna podstawa rozdziału nie ma historycznych fundamentów” i „powinna być co najwyżej traktowana z podejrzliwością.”

Wiele niedawnych decyzji Sądu Najwyższego odrzuciło podejście separacjonistyczne w sprawach kościoła i państwa. Na przykład konserwatywna większość dopuściła wykorzystywanie pieniędzy podatników w relacjach z religijnymi szkołami, wyświetlanie symboli religijnych na mieniu rządowym i wyrażanie religijnych przekonań przez pracowników szkół publicznych.

W swoim zdaniu z 2022 roku, sędzia Sonia Sotomayor ubolewała, że trybunał przekształcił rozdział Kościoła od państwa z „konstytucyjnego zobowiązania” w „konstytucyjne naruszenie.”

Wcześniejsze poleganie sędziów na Jeffersonie i Madisonie spotkało się z krytyką, że ich poglądy w sprawach Kościoła i państwa nie reprezentowały poglądów ich rówieśników lub że żaden z nich nie był za separacją tak, jak przedstawiano to w późniejszym czasie.

Wymiana idei

Aby lepiej zrozumieć przekonania Jeffersona i Madisona, przeanalizowałem wiele z 2 300 listów między nimi na „Founders Online”, witrynie National Archives. Przejrzałem także ich korespondencję z innymi znajomymi.

Obaj założyciele mieli skłonności deistyczne, co oznaczało wiarę w istnienie Najwyższego Bytu, lecz uważali, że nauka i rozum to najlepsze drogi do zrozumienia religii. Byli tylko nominalnie pobożnymi chrześcijanami, ale dzięki wysokiemu statusowi społecznemu i powiązaniom z Kościołem Anglikańskim byli bardziej chronieni przed nietolerancją religijną niż inni „dysydenci.”

Ogromnie zaskakuje, że przez całe życie pracowali nad promowaniem wolności religijnej.

Sprawy religijne nie były dla nich odosobnione w myślach. Na przykład w wymianach Madisona i Jeffersona dotyczących potrzeby ustanowienia praw, wolność sumienia była zawsze na szczycie listy. Obaj byli przekonani, że rząd powinien unikać wspierania religii, nawet jeśli żadna konkretna religia nie miała być faworyzowana. Twierdzili również, że ludzie powinni mieć szerokie wolności religijne.

Te poglądy były wyprzedzające, lecz inni racjonalni religijni myśliciele i różni odłamowcy religijni również opowiadali się za szerokim rozumieniem wolności religijnej.

Obaj byli zdeterminowani, by promować wolność religijną, ponieważ widzieli ją jako ściśle splecioną z wolnością badań i sumienia. „Rozum i swobodne dochodzenie to jedyne skuteczne środki przeciwko błędowi,” napisał Jefferson w 1784 roku. Pozwalanie ludziom na swobodne badanie idei „wspomoże prawdziwą religię,” ponieważ „Prawda może stać sama przy sobie.”

NOWOŚĆ: Wprowadź więcej zagadek i zabawy do swojego tygodnia dzięki grom RNS

Podobnie Madison stwierdził, że „wolność sumienia to naturalne i absolutne prawo.”

W ich przekonaniu wolne dochodzenie było źródłem innych praw. Wolność religijna na przykład była podzbiorem wolności sumienia. A zdrowe rozdzielenie Kościoła od państwa było kluczem do zapewnienia tych wolności.

„Kolumna wsparcia”

Listy ukazują, do jakiego stopnia Jefferson i Madison uzupełniali i wzmacniali nawzajem swoje nastawienie do Kościoła i państwa. Pokazują także bliską intelektualną i emocjonalną sympatię, jaką każdy z nich żywił do drugiego, oraz jak bardzo cenili sobie wzajemne wsparcie.

W ich ostatnich wymianach przed śmiercią Jeffersona 4 lipca 1826 roku, prosił Madisona: „Dla mnie byłeś filarem wsparcia przez całe życie. Zadbaj o mnie po śmierci i zapewnij, że pozostawię przy tobie moje ostatnie uczucia.”

Madison odpowiedział z podobnym uczuciem: „Nie możesz patrzeć wstecz na długi okres naszej prywatnej przyjaźni i politycznej harmonii, z bardziej poruszającymi wspomnieniami niż moje.”

Pięćdziesiąt lat współpracy Jeffersona i Madisona na rzecz wolności religijnej i równości stanowi ważny rozdział w historii założycieli narodu. Uważam, że jego dziedzictwo powinno być pamiętane i świętowane, a nie porzucane.

To zaktualizowana wersja artykułu pierwotnie opublikowanego 25 czerwca 2024 roku.

(Steven K. Green, profesor prawa, dyrektor Centrum Religii, Prawa i Demokracji na Willamette University. Poglądy wyrażone w tym komentarzu niekoniecznie odzwierciedlają poglądy Religion News Service.)

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności