Co oznacza encyklika AI papieża Leona dla katolickich kolegiów i uniwersytetów

(RNS) — Jeden z największych przywilejów, jakie mam jako prezydent uniwersytetu, to patrzenie w oczy nowych absolwentów podczas ich przejścia na scenę na naszych ceremoniach ukończenia. W tym roku pojawił się twist: w świetle ostatnich doniesień o uczelniach używających sztucznej inteligencji do ogłaszania imion absolwentów, postanowiłem zapewnić widownię, że zaszczyt zostanie wręczony przez prawdziwego człowieka.

A podczas każdej ceremonii to ogłoszenie wywoływało głośne okrzyki radości.

Tak, kochamy dzisiaj naszą technologię, ale wciąż pragniemy autentycznego ludzkiego kontaktu. Jeśli go nie zapewnimy, nasze instytucje ryzykują stanie się transakcyjnymi fabrykami dyplomów, gdzie studenci stają się zdenhumanizowani.

Dzień po naszej ostatniej ceremonii papież Leon XIV opublikował swoją pierwszą encyklikę, zatytułowaną „Magnifica Humanitas: Ochrona osoby ludzkiej w erze sztucznej inteligencji.” Ten tekst niesie krytyczne implikacje nie tylko dla katolickiego szkolnictwa wyższego, lecz dla całego środowiska edukacyjnego. Choć wiele spostrzeżeń zasługuje na podkreślenie, Papież Leo nie pozostawia wątpliwości co do kierunku na przyszłość: „Kultywujmy relacje.”

Kolegium i uniwersytety muszą zawsze dążyć do zapewnienia zwrotu z inwestycji dla tysięcy studentów i rodzin, które ciężko zarobione pieniądze wydają na dyplom. Jednak nie mogą przestawać pamiętać, że nauczanie studentów kształtowania relacji jest największą wartością, dzięki której można wykorzystać te dyplomy i dokonać prawdziwej zmiany na świecie.

Uczelnie są kluczowe w uniknięciu „syndromu Babel” wspomnianego w encyklice. To nawiązanie do biblijnej opowieści o Wieży Babel, w której ludzie podjęli się nieudanego przedsięwzięcia, aby zdobyć sobie imię, budując wieżę sięgającą nieba. Efekt nie doprowadził do jedności, lecz do zamieszania i podziału. Leo wzywa nauczycieli, by nie popełniali tego samego błędu, wierząc że jeden, cyfrowy język (jak AI) może „przetłumaczyć wszystko, łącznie z tajemnicą człowieka, na dane i wyniki.”

Dla nauczycieli oznacza to zobowiązanie do dążenia do integracji wiedzy i wyposażać studentów w zdolność pojmowania złożoności oraz umiejętności weryfikowania faktów. To właśnie te umiejętności będą potrzebne absolwentom, aby organizacje, dla których ostatecznie będą pracować (i które będą nimi kierować), przyniosły korzyść społecznościom, które pragną służyć. Czy wyposażyliśmy studentów w kompetencje medialne? Czy przygotowujemy ich do budowania zaufania ponad naszymi silo-gramowymi, opartymi na algorytmach strukturami? Czy pomagamy im rozwijać etyczny osie, który będzie prowadził ich wdrażanie nowych technologii?

Jednak szkolnictwo wyższe powinno mieć na celu dostarczanie czegoś więcej niż samej wiedzy i umiejętności. Dlatego zapewnienie przestrzeni do refleksji, rozeznania i uznania jest równie kluczowe, jak budowanie zestawów kompetencji i wiedzy, ponieważ to właśnie pozwala im odnaleźć prawdziwy kierunek w swoim życiu. Czy oferujemy im zasoby, które pomogą im zbudować nie tylko dobrą karierę, lecz także sensowne życie? Czy potrafią zidentyfikować rdzeń celu, który ich napędza? Czy potrafią wyrazić, dlaczego mają znaczenie w kategoriach niezależnych od ich zewnętrznych osiągnięć? Dzisiejsi absolwenci mogą nie wiedzieć dokładnie, jak ich świat będzie wyglądał za 10 lat wobec ogromu nadchodzących zmian technologicznych, ale posiadanie prawdziwego kierunku może im pomóc przystosować się do tych zmian. Jako nauczyciele, to właśnie w ten sposób najlepiej ich przygotujemy do rozwoju.

Tak, nasze instytucje muszą nauczyć studentów, jak odnieść sukces w nowym, nadchodzącym świecie AI, ale rdzeniowym elementem tej nauki jest pomaganie im zrozumieć, że AI nie zastępuje ludzkich relacji. Papież Leo ostrzega, że w miarę wzrostu nacisku na „szybkość i fragmentaryczność”, człowiek nadal pragnie otrzymywać opiekę i uznanie od uważnych umysłów, życzliwych słów i rąk, które potrafią być delikatne.

A czasami ta delikatność pochodzi z prostego aktu odczytania nazwiska. Na moim uniwersytecie lubimy mówić, że nasi profesorowie wiedzą o niesamowitych rzeczach — na przykład o imionach swoich studentów. Ta niezwykła wiedza może być teraz ważniejsza niż kiedykolwiek w nowej, niepewnej erze AI.

(Robert K. Vischer jest prezesem Uniwersytetu Św. Tomasza. Poglądy wyrażone w tym komentarzu niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Religion News Service.)

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności