(RNS) — W ramach wydarzenia „Rededicate 250” w Waszyngtonie, DC, w niedzielę (17 maja), organizatorzy zapraszają Amerykanów do złożenia modlitw za naród poprzez publiczny internetowy „mur modlitwy” na powiązanej stronie America Prays. Choć tak zwane ponowne poświęcenie Stanów Zjednoczonych jako „Jeden Naród Pod Bogiem” przyciąga dużo uwagi za połączenie polityki, teologii i nacjonalizmu, sam mur modlitwy nie był szeroko analizowany.
Bardzo wnikliwa analiza słów zamieszczonych na tej stronie — gdzie Amerykanie są nawoływani, by „podzielić się tym, co leży w ich sercu” w werbalnej formule współczesnego amerykańskiego ewangelikalizmu — daje unikalną możliwość obserwowania, jak wygląda prawdziwy chrześcijański nacjonalizm. Wydaje się to nie tylko jako polityczna retoryka liderów ruchu, lecz jako żywy, skupiony na duchu język modlitw umieszczonych na stronie, które wydają się, zgodnie z oczekiwaniami, całkowicie chrześcijańskie w swojej orientacji.
Modlitwy na murze są podzielone na kategorie takie jak „Kraj”, „Wojsko”, „Rodzina”, „Uzdrowienie” i „Pokój”. Ponieważ istnieje formularz, który musi zostać wypełniony przez każdą osobę pragnącą złożyć modlitwę, rozsądne jest założenie, że nie wszystkie modlitwy przekazywane rządowi za pośrednictwem tej strony będą publikowane publicznie.
Wiele modlitw jest głęboko osobistych. Na przykład: „Wierzę Bogu o nowy pojazd, meble i łóżka do naszego miejsca. Dziękuję.” – Teksas, 13 maja. Albo „Módl się, aby synowa uzyskała pomoc w bipolarnej schizofrenii. . . Moje serce boli, wiem, że Bóg ma to pod kontrolą.” — Kalifornia, 12 maja. Inna osoba mówi, że przechodzi przez „zły rozwód”, ale wie, że „Bóg jest moim prawnikiem i doprowadzi sprawy do porządku.”
Razem te bolesne, osobiste modlitwy tworzą obraz narodu w cierpieniu.
Modlitwy używają potocznej gramatyki i pisowni, i wydają się być napisane przez prawdziwych ludzi — z prawdziwymi imionami i realnymi problemami, takimi jak ALS, bezrobocie i samotność. W ten sposób mur modlitwy stanowi uderzająco autentyczny kontrast do „Głosów Wolności” cytowanych gdzie indziej na stronie Freedom 250, które mają rzekomo być słowami „prawdziwych Amerykanów” wyjaśniającymi „co znaczy wolność dla nich”, lecz które wydają się być sztucznie wygenerowanymi sztuczną inteligencją.
Ale w sekcjach Modlitwy dotyczących „Kraju” i „Wojska” duchowy język chrześcijańskiego nacjonalizmu wyłania się wyraźnie. Oto przykład z Missouri, 11 maja: „Panie Jezusie, Królu Jezusie, obudź nasz naród z zgniłego dołu, do którego wpadliśmy w minionych dekadach. Zniszcz naszych wrogów fizycznie i duchowo. Pozwól nam być miastem na wzgórzu, którym pragniesz, byśmy byli. Pozwól nam zdyscyplinować siebie i inne narody dla Twojej chwały samej. Kochamy Cię i teraz ponownie poświęcamy się w Twoim świętym, potężnym imieniu Jezus, Amen.”
Ta modlitwa zawiera żywe odniesienia do osobistego oddania, upadku narodu, duchowej walki, amerykańskiego wyjątkowości i fantazji o odnowie politycznej. Dla tej osoby naród sam stał się świętym obiektem: upadły, zagrożony, wybrany i wymagający oczyszczenia i ponownego poświęcenia. Jednak naród jest jednocześnie bronią, która może być użyta do „zdyscyplinowania innych narodów dla Twojej wyłącznej chwały.”
Kolejna modlitwa w sekcji „Kraj” (Arizona, 14 maja) brzmi: „Panie Jezusie, proszę, wysłuchaj naszych wołań za ten naród i świat. Ty i tylko Ty możesz naprawdę walczyć w tej bitwie, którą toczymy. Ta duchowa bitwa przeciwko złu. Modlę się, aby nasi przywódcy szukali Ciebie we wszystkim, co robią, ufali Tobie i Twoim planom dla tego narodu. Życzę, abyś chronił ich i ich rodziny, gdy wierzą i ufają Tobie. Modlę się Psalmem 91 nad tym narodem, zwłaszcza wersetu 11: „Bo On wyznaczy swoim aniołom rozkaz dotyczący ciebie, aby cię chroniły na wszystkich twoich drogach.””
Ponownie i ponownie modlitwy na tej stronie powracają do podobnych tematów: Ameryka jako naród wybrany przez Boga, który odsunął się od Boga; wrogowie zarówno wewnętrzni, jak i zewnętrzni; obawy przed moralnym upadkiem; nadzieje na odnowę; wezwania do nawrócenia; i prośby o boską ochronę nad krajem i jego przywódcami.
Mur modlitwy, brany jako całość, jest szczególnie uderzający ze względu na sposób, w jaki te wielkie narodowe i religijne narracje współistnieją z głęboko zwykłymi troskami osobistymi. Efektem jest emocjonalna publiczna teologia, w której prywatne cierpienie, tożsamość narodowa, religijne symbolizmy i polityczne tęsknoty są ze sobą głęboko splecione.
Połączenie teologii i polityki było od dawna częścią amerykańskiego życia religijnego. Historycy zauważają trwałość języka opatrznościowego w amerykańskiej polityce od czasów Puritanów — przekonanie, że USA mają wyjątkową boską misję i są w przymierzu z Bogiem. Jednak modlitwy zebrane na stronie Freedom 250 ukazują, jak intensywnie ten język pozostaje duchowy dla wielu Amerykanów. Naród jest wyobrażany nie jako demokratyczna republika rządzona przez ludzi ani jako porządek konstytucyjny rządzony prawem, lecz jako święta wspólnota, której religijna tożsamość wymaga pilnego odnowienia i obrony.
Język duchowej walki pojawia się wielokrotnie na murze modlitwy, we wszystkich kategoriach. Uczestnicy modlą się przeciwko „ciemności”, „złym siłom” i wrogom „fizycznym i duchowym”, a także atakom na sam chrześcijaństwo. W wielu przypadkach granice między politycznymi przeciwnikami, zmianami kulturowymi, demonicznym wpływem a upadkiem narodu są niemożliwe do oddzielenia.
Modlitwy ujawniają również utrzymującą się emocjonalną moc starszych form amerykańskiej religijnej obywatelskości. Odwołania do Stanów Zjednoczonych jako „miasta na wzgórzu”, do narodowego wybrania i boskiego przeznaczenia Ameryki pojawiają się nieustannie w całej treści. Co wyłania się z tego, to wizja narodu nie jako demokracji rządzonej przez ludzi ani jako porządku konstytucyjnego rządzonego prawem, lecz jako święta wspólnota, której religijna tożsamość wymaga pilnego odnowienia i obrony.
Podczas gdy przemówienia, które będą wygłoszone na National Mall przez religijne i rządowe przywódców takich jak Speaker Mike Johnson, Rev. Franklin Graham i Bishop Robert Barron, będą ważne do analizy i kontekstualizacji, mur modlitwy może powiedzieć nam więcej o emocjonalnej i duchowej strukturze współczesnego chrześcijańskiego nacjonalizmu niż same przemówienia kiedykolwiek mogłyby. Mur modlitwy Freedom 250 oferuje wgląd w to, jak chrześcijańsko-nacjonalistyczne idee funkcjonują nie tylko jako polityczne argumenty czy propagandowe narzucanie z góry, lecz jako użyteczne i potężne ramy, przez które wielu Amerykanów interpretuje własne cierpienie, nadzieję, lęk i tożsamość narodową.
(Karen E. Park, historyczka amerykańskiego chrześcijaństwa, jest współredaktorką „American Patroness: Marian Shrines and the Making of US Catholicism.” Pisze na Substacku pod adresem Ex Voto. Poglądy wyrażone w tym komentarzu niekoniecznie odzwierciedlają poglądy Religion News Service.)
