Czym jest encyklika? Pilne ostrzeżenie Papieża Leona o AI i kulturze władzy

(RNS) — Podobnie jak encykliki jej poprzedników z ostatnich 135 lat, encyklika papieża Leon XIV „Magnifica Humanitas: O ochronie osoby ludzkiej w czasach sztucznej inteligencji” skierowana jest do Kościoła katolickiego w obliczu obecnego kryzysu dotykającego całą ludzkość. Leo przypomina nam, że Kościół „idzie u boku ludzkości” i dlatego nie może być „obcym wobec sił kształtujących społeczeństwo.” Z tych powodów Magnifica Humanitas przychodzi nie tylko jako przekaz dla katolików, ale, podobnie jak encykliki, które wcześniej ofiarowywali papieże, jako refleksja dla „wszystkich ludzi dobrej woli.”

Dla katolików encyklika jest oficjalnym dokumentem nauczania. Encyklika określa naukę Kościoła — to, w co wierzą katolicy. Papieżowie pisali je przez wieki. Początkowo encykliki były listami kierowanymi wyłącznie do biskupów i miały zjednoczyć cały Kościół katolicki pod wspólnym, spójnym nauczaniem. Często nauczanie dotyczyło kwestii teologicznych wewnątrz Kościoła, takich jak obowiązki biskupów czy interpretacja Pisma Świętego. Z papieżem Leonem XIII w 1891 r. Kościół zaczął podejmować istotne kwestie społeczne za pomocą encyklik.

Encykliki stały się sposobem, w jaki Kościół Katolicki prezentuje swoje moralne spojrzenie na świat całemu światu, mniej z nadzieją na konwersję kogokolwiek na katolicyzm, a bardziej jako posługa rodzinie ludzkiej. W ten sposób Magnifica Humanitas dołącza do długiej i znakomitej linii encyklik społecznych, które, jak powiedział Leon XIV, „sprawiedliwość społeczna jest konkretnym sposobem podążania za Jezusem i pozostawania wiernym Ewangelii.” Kościół Katolicki chce podążać za tą wizją sprawiedliwości dla wszystkich ludzi i z nimi.

Myśląc o sprawiedliwości w 2026 roku, Papież Leon napisał dokument, który stawia „Sztuczną Inteligencję” w centrum kryzysu. W rzeczywistości Magnifica Humanitas mówi o wiele więcej niż to. Papież Leon dotyka także kwestii traktowania migrantów i odnosi się do ewoluującej i rozrastającej się rzeczywistości wojny w naszych czasach. Potępia również aborcję i eutanazję.

Ale serce dokumentu nie leży w żadnej z tych kwestii, a nawet sama SI pojawia się w tekście jedynie jako narzędzie służące większemu niepokojowi Papieża Leona — „równej godności każdej istoty ludzkiej.” Sytuacja ludzkości zawsze stanowi temat encykliki społecznej, zwłaszcza w obliczu rozwijających się postępów i wyzwań, które wynikają z ekonomii i technologii. Leo pisze, że musimy nieustannie pamiętać, iż te rzeczy istnieją po to, aby służyć „człowiekowi jako osobie”; nie mogą one stać się „forme kontroli” ani wykorzystywania. Kościół uczy, że dobro wspólne wszystkich ludzi jest celem życia społecznego, „budowania świata, w którym każdy może rozwijać się.” Podobnie jak jego poprzednicy, uwaga Leona skupia się na tym, co hamuje ludzki rozwój.

Zaczynamy rozumieć, co łączy Magnifica Humanitas z całym katolickim nauczaniem społecznym, gdy Papież Leo odwołuje się do „prometejskich marzeń” tych, którzy dzisiaj czerpią korzyści z technologii w naszym świecie. Prometeusz był postacią w greckiej mitologii, który ukradł ogień bogom Olimpu. Ogień był własnością bogów, daje ciepło i światło, i był użyteczny przy kuźni narzędzi. W tragedii Ajschylosa Prometeusz przyznaje, że ukradł ogień, aby ludzie „nauczyliby się wielu rzemiosł i umiejętności.” Dzięki temu śmiertelni ludzie mogliby stać się jak bogowie. To właśnie „prometejski” zwykle odnosi się do nadziei ucieczki od ograniczeń ludzkiego życia i stanie się jak bogowie. Powieść Mary Shelley Frankenstein była opatrzona tytułem „Nowoczesny Prometeusz”, gdy jej bohater Victor Frankenstein daje życie tak, jak Bóg daje życie. I przypadkowo, na miesiąc przed opublikowaniem Magnifica Humanitas, dziennikarka Karen Hao opublikowała swoją książkę „Empire of AI: Inside the Reckless Race for Total Domination,” w której opisuje poszukiwanie w Dolinie Krzemowej „sztucznej ogólnej inteligencji,” „superinteligencji [która] mogłaby odtworzyć, a następnie przewyższyć ludzką inteligencję.” Prometejska pogoń trwa dalej.

W miarę czytania Magnifica Humanitas zaczyna stawać się jasne, że nasze współczesne problemy nie muszą być tak stare jak Ajschylos, ale również nie są nowe. Najpierw industrializacja, potem era jądrowa, potem wybuch „sektora pośrednictwa finansowego” i wzrost „finansów dla samego siebie” — wszystko to wyprzedziło sztuczną inteligencję. Wszystko to doprowadziło do zredukowania człowieka do czynnika eksploatowanego w produkcji dla zysku lub uczynienia nas bezwartościowymi zakładnikami geopolityki wyścigu zbrojeń. Rozwój gospodarczy i technologiczny przez ostatnie dwa wieki postępował szybciej, niż potrafiliśmy znaleźć „ogólną wizję” tego, jak te osiągnięcia służą dobru wspólnemu ludzkości. Staliśmy przed „niebezpieczeństwem, że ludzkość stanie się ofiarą swoich własnych dokonań” w całej nowoczesnej epoce. Kościół reagował dokumentami typu Magnifica Humanitas, lecz teraz z AI tempo tych przemian przyspiesza. Alarmujące i narastające niebezpieczeństwo jest realne.

Poczucie zagrożenia w Magnifica Humanitas jest wyczuwalne, zwłaszcza w powracającym motywie niedoskonałości rządów w obliczu tych zagrożeń. Leo pisze, że „główne motory [rozwoju] technologicznego są prywatne … podmioty, które dysponują zasobami i możliwością interwencji, wykraczającymi poza możliwości wielu rządów.” Mógłbym powiedzieć „większości rządów”, bo jak zauważa Leo, „SI ma tendencję do potęgowania władzy tych, którzy już posiadają zasoby ekonomiczne, wiedzę i dostęp do danych.” Rozwój technologiczny i ekonomiczny sprawiły, że bogaci stali się bogatsi, potężni jeszcze potężniejsi. Na przestrzeni dziejów, w najlepszych momentach, rządy były tymi instytucjami, które mogły przemawiać w imieniu tych, którzy milczą, i kwestionować władzę wielkiego bogactwa. Wskazując na teoretyk polityki Hannę Arendt, Leo ubolewa nad tym, jak technologia zagraża „równowadze między prawdą a fałszem”, która umożliwia politykę. Nasze instytucje nie są w stanie podołać wyzwaniu, przed którym stoi świat, kiedy rozważa pierwszy bilionerów.

Papież Franciszek potępił to, co nazwał „paradygmatem technokratycznym, który dąży do sprowadzenia wszystkiego do przedmiotu, którym trzeba się posługiwać.” Z tym samym zgadza się Leo. To, co nas odczłowiecza, w końcu pochodzi z błędnego stosunku do technologii i ekonomii — „skłonności do pozostawiania logiki wydajności, kontroli i zysku samą wyznaczać życie osobiste, społeczne i gospodarcze.” Technologia i ekonomia same w sobie nie są złe, o ile pamiętamy, że służą wszystkim, a nie nielicznym. Leo jasno stwierdza, że powinniśmy „nie demonizować ani nie czcić” narzędzi technologii czy ekonomii, lecz widzieć je takim, jakim muszą być — instrumentami dobra wspólnego dla wszystkich.

W encyklice z 1995 roku Papież Jan Paweł II głośno sprzeciwił się „ kulturze życia” w porównaniu z „kulturą śmierci.” W Magnifica Humanitas Papież Leon przedstawia poważne ostrzeżenie, że świat staje się przytłaczony przez „kulturę władzy”, charakteryzowaną przez paradygmat technokratyczny oraz rosnącą skłonność do polaryzacji i przemocy. Potrzeby nie tylko najbardziej wrażliwych ludzi, lecz wszystkich ludzi są poświęcane dla dobra bardzo nielicznych, a nawet rządy nie są w stanie nas obronić.

Dlatego moralny głos Kościoła katolickiego i innych wspólnot wierzących nigdy nie był tak istotny. Teraz, w drugim roku swojego papieskiego urzędowania, głos Leona jest jasny i konsekwentny. Kryzys jest teraz niemożliwy do zignorowania. A wraz z Magnifica Humanitas świat ma cenny instrument do refleksji i wezwania nas wszystkich do działania.

(Steven P. Millies jest autorem „Joseph Bernardin: Szukanie wspólnego gruntu” i „Spójny etyczny wymiar życia: Nawigacja katolickiego zaangażowania w amerykańską politykę.” Poglądy wyrażane w tym komentarzu niekoniecznie odzwierciedlają poglądy Religion News Service.)

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności