(The Conversation) — Nacjonalizm chrześcijański, światopogląd postrzegający Stany Zjednoczone jako chrześcijański naród i utrzymujący, że chrześcijaństwo powinno mieć uprzywilejowaną rolę w amerykańskim życiu obywatelskim, okazał się powiązany z szeregiem postaw społecznych.
Badania pokazują, że osoby wyznające przekonania nacjonalistyczno-chrześcijańskie mają się przeciętnie również niechętnie do mniejszości religijnych oraz rasowych i etnicznych, a także wykazują postawy seksistowskie i antydemokratyczne.
Nasze badania wykazały, że wielu chrześcijańskich nacjonalistów popiera pluralizm religijny, co oznacza, że ceni różnorodność religijną — w założeniu. Jednak stwierdziliśmy również, że to poparcie dla pluralizmu religijnego często jest zagłuszane przez postrzegane zagrożenia dla chrześcijan.
Jak przeprowadzono badanie
W naszym nowym badaniu, opublikowanym w czasopiśmie naukowym Politics & Religion w marcu 2026 r., przebadaliśmy 1 500 amerykańskich chrześcijan w styczniu 2024 r.
W zdrowych demokracjach większość obywateli szanuje wolności obywatelskie innych, w tym członków grup społecznych, do których czują niechęć. Zapytaliśmy respondentów, która grupa społeczna była dla nich najmniej lubiana, na przykład fundamentalistów chrześcijańskich, ekologicznych aktywistów, zwolenników Donalda Trumpa czy ateistów. Następnie pytaliśmy, czy uważają, że członkowie tej grupy powinni mieć możliwość wygłaszania publicznych przemówień, nauczania w szkołach publicznych lub kandydowania w wyborach, między innymi. Odpowiedzi łącznie ukazały polityczną tolerancję respondentów wobec osób, które nie lubią.
Zapytaliśmy również respondentów, na ile zgadzają się z zestawem sformułowań powszechnie używanych do mierzenia poparcia dla nacjonalizmu chrześcijańskiego, takich jak to, czy rząd federalny powinien uznać Stany Zjednoczone za chrześcijański naród. Na skali od 0 do 1 średni wynik nacjonalizmu chrześcijańskiego wyniósł 0,64, co wskazuje, że amerykańscy chrześcijanie mają tendencję do popierania idei chrześcijańskiej Ameryki.
Aby uchwycić idee bezpośrednio sprzeczne z nacjonalizmem chrześcijańskim, pytaliśmy o poparcie dla pluralizmu religijnego. Respondenci wyrażali zgodę lub sprzeciw wobec sformułowań takich jak „narody nie powinny faworyzować jednej religii nad inną” oraz „musimy propagować chrześcijańskie wartości miłości bliźniego jak siebie samego”. Razem tworzyły one naszą miarę antychrześcijańskiego nacjonalizmu.
Średnio respondenci ocenili swoją zgodność z tymi stwierdzeniami na 0,74, co było wyższe niż zgoda na idee nacjonalistyczne chrześcijańskie — co sugeruje, że poglądy antychrześcijańskiego nacjonalizmu były szerzej popierane przez amerykańskich chrześcijan.
Co wykazały badania
Niektóre pytania ankietowe mierzące nacjonalizm chrześcijański i nacjonalizm antychrześcijański uchwyciły sprzeczne poglądy.
Bez przypisywania respondentów do określonych kategorii, pytaliśmy, czy zgadzają się z takimi stwierdzeniami jak „Rząd federalny powinien uznać Stany Zjednoczone za chrześcijański naród” albo „Nacje nie powinny faworyzować jednej religii nad inną”. Odkryliśmy, że osoby, które zgadzały się z jednym, prawdopodobnie zgadzały się z drugim. Innymi słowy respondenci, którzy opowiadali się za chrześcijańskim narodem, także potwierdzali wolność religijną dla wszystkich.
Choć może to wydawać się zaskakujące, socjolodzy społecznie wiedzą od dawna, że ludzie mają w sobie wiele sprzecznych argumentów. Amerykańscy chrześcijanie prawdopodobnie słyszeli zarówno przekazy nacjonalistycznie chrześcijańskie, jak i antychrześcijańsko-nacjonalistyczne, poprzez swoich księży, media i sieci społeczne.
Nasze modele statystyczne pokazują, że pluralizm religijny wiąże się z tolerancją w inny sposób w zależności od poglądów na nacjonalizm chrześcijański. Wyodrębniliśmy silnych zwolenników i silnych przeciwników nacjonalizmu chrześcijańskiego. Zgodnie z oczekiwaniami, wśród silnych przeciwników nacjonalizmu chrześcijańskiego poglądy antychrześcijańskiego nacjonalizmu były związane z wyższą tolerancją. Jednak zaskakująco, silni zwolennicy nacjonalizmu chrześcijańskiego utrzymywali ten sam poziom tolerancji.
Z naszych danych wynika, że osoby zgadzające się z antychrześcijańskimi poglądami, a jednocześnie przyjmujące nacjonalizm chrześcijański, mają skłonność do lęku przed prześladowaniem. Pytaliśmy respondentów, czy ich najmniej lubiana grupa społeczna stanowi zagrożenie dla amerykańskiego sposobu życia i wolności ludzi. Obie grupy miały podobny obraz, że „amerykański sposób życia” i codzienna wolność są zagrożone.
To postrzeganie zagrożenia było niższe jedynie wśród respondentów, którzy jednocześnie stanowczo odrzucili nacjonalizm chrześcijański i popierali antychrześcijański nacjonalizm. Innymi słowy, poparcie dla pluralizmu religijnego samo w sobie nie wystarcza, by zmniejszyć poczucie zagrożenia wśród osób posiadających poglądy nacjonalistyczne chrześcijańskie.
Dlaczego ma to znaczenie
Nacjonalizm chrześcijański stał się znaczącym wyzwaniem dla pluralizmu religijnego. Wysiłki zmierzające do jego przeciwdziałania bywają bardziej wiarygodne, jeśli pochodzą od innych chrześcijan. Ale aby te działania były skuteczne, muszą one atakować korzenie nacjonalizmu chrześcijańskiego.
Wielu amerykańskich chrześcijan priorytetuje pluralizm religijny i miłość bliźniego.
Benjamin Hanson/Middle East Images via AFP via Getty images
Nasze ustalenia sugerują, że źródłem problemu nie jest brak poparcia dla pluralizmu religijnego ani niewystarczająca gotowość do miłości bliźniego. To postrzeganie zagrożeń ze strony nie lubianych grup.
Zauważyliśmy, że chrześcijański ekosystem medialny jest nasycony przekazami, że Amerykanie wyznający chrześcijaństwo są wykluczani z życia publicznego — odrzucani z instytucji społecznych, takich jak szkolnictwo wyższe, dyskryminowani w codziennym życiu i tylko jedno wybory od utraty Biblii lub uwięzienia z powodu wiary. To poczucie zagrożenia może wywołać autorytarne skłonności, w tym poparcie dla odebrania praw obywatelskich, takich jak możliwość wygłaszania publicznych przemówień czy kandydowania do urzędu, innym wybranym.
Czego wciąż nie wiemy
Polityczni naukowcy muszą dowiedzieć się więcej o konturach zagrożenia: przez kogo i czego niektórzy chrześcijanie czują się zagrożeni? Naukowcy społeczni nie do końca rozumieją również, jak to poczucie zagrożenia można zmniejszyć, nie tylko w eksperymentach laboratoryjnych, ale także w doświadczeniach chrześcijan.
Poprawa naszego rozumienia zagrożenia mogłaby ukierunkować pracę liderów religijnych dążących do bardziej tolerancyjnej, pro-demokratycznej roli wiary w sferze publicznej.
To badanie sfinansowano grantem Jacka Shanda z Towarzystwa Naukowego Badań Religii.
(Brooklyn Walker, adiunkt w Wydziale Nauk Politycznych, University of Tennessee. Paul Djupe, dyrektor Programu Badań Politycznych, Denison University. Poglądy wyrażone w tym komentarzu niekoniecznie odzwierciedlają poglądy Religion News Service.)
![]()
