(RNS) — Departament Obrony Stanów Zjednoczonych znacznie ogranicza liczbę religii oficjalnie uznawanych, podobno wykluczając ateistów, pogańców, humanistów i wierzenia Nowej Ery, donosi niezależna strona informacyjna koncentrująca się na tematach wojskowych.
Redukcja uznawanych grup wyznaniowych stanowi pierwszy przypadek od czasu, gdy siły zbrojne zrewidowały listę w 2017 roku, kiedy to znacznie poszerzono listę uznawanych wyznań do około 211. Nowa lista obejmuje 31 uznanych wyznań, jak po raz pierwszy podał Military.com w czwartek (4 czerwca).
Portal stwierdził, że jego raport opiera się na memorandum z 20 maja, które uzyskał po tym, jak zostało wydane przez podsekretarza obrony.
Departament Obrony nie odpowiedział od razu na prośbę RNS o dodatkowe informacje, w tym o szczegóły dotyczące tego, kto został uwzględniony na liście i w jaki sposób takie decyzje mogłyby wpłynąć na członków sił zbrojnych wyznających inne religie, którzy mogliby potrzebować pomocy kapelana.
Ale raport wydaje się odzwierciedlać wcześniejsze zapowiedzi sekretarza obrony Pete’a Hegsetha.
W marcowym nagraniu wideo przedstawił on nadchodzące plany Pentagonu dotyczące reform korpusu kapelanów oraz uznawania religii.
„Poprzedni system rozrósł się do znacznie ponad 200 kodów wyznań,” powiedział Hegseth. „Był niepraktyczny i nieużyteczny, a wiele kodów w ogóle nie było używanych.”
„Nasz wewnętrzny komisja ds. przeglądu zasugerowała, aby w przyszłości departament posługiwał się 31 kodami przynależności religijnej,” dodał.
Hemant Mehta, autor substacka Friendly Atheist, kwestionował wykluczenie tak wielu grup wyznaniowych, w tym podobno ateistów.
„Są dobre powody, by włączać (więcej wyznań), nie tylko dla dokładności, lecz także po to, by ułatwić osobom o mniejszościowych przekonaniach uzyskanie pomocy i spotkanie z innymi, którzy mogą podzielać ich wiarę w ramach sił zbrojnych,” powiedział Mehta.
Zastanawiał się także, czy polegli żołnierze mogą być wreszcie uwzględnieni w nagrobkach zgodnie z faktyczną wiarą.
Krajowa Administracja Cmentarzy Weteranów (National Cemetery Administration) Departamentu ds. Spraw Weteranów wymienia ponad 80 „emblematów przekonań”, które mogą być umieszczane na nagrobkach na cmentarzach wojskowych.
Nieoficjalna lista krążąca wśród żołnierzy sugeruje, że nowa lista może przeważać w kierunku denominacji chrześcijańskich, a także buddyzmu, judaizmu, bahaizmu, islamu, sikhów oraz osób mieszczących się w szerokich kategoriach „Bez religii” lub „Inne religie”.
„To wygląda jak lista stworzone przez chrześcijańskich nacjonalistów, którzy nie mają świadomości świata poza swoją bańką, ale wiedzą, że istnieją różne rodzaje chrześcijan,” powiedział Mehta.
Hegseth był jawnie zaangażowany w swoją wiarę chrześcijańską. Uczestniczy w modlitwach w kościele prowadzonym przez osobę określającą siebie jako chrześcijańskiego nacjonalistę i odprawiał nabożeństwa chrześcijańskie w Pentagonie. Wysyłał treści w mediach społecznościowych, które łączą przygotowania do wojny z biblijnymi wersetami, a także oficjalne oświadczenia promujące sporną, opartą na wierze wersję historii Stanów Zjednoczonych.
W 2017 roku, podczas pierwszej administracji Donalda Trumpa, gdy siły zbrojne poszerzyły liczbę uznawanych wyznań, podano, że ma to na celu dostarczenie „bardziej precyzyjnych danych demograficznych dotyczących grup religijnych”, umożliwienie „lepszego planowania wsparcia religijnego dla siły” oraz zapewnienie „lepszej oceny możliwości i wymagań każdego Korpusu Kapelanów Sił Zbrojnych”.
Unitarianie i Deistowie, którzy rzekomo zostali wykluczeni z najnowszej listy, należą do dwóch kategorii reprezentowanych wśród sygnatariuszy Deklaracji Niepodległości — choć wówczas Unitarianki i Uniwersaliści były odrębnymi grupami.
Przygotowany na emeryturę generał Steve Schaick, który pełnił funkcję naczelnego kapelana Sił Powietrznych w latach 2018–2021, powiedział RNS, że był świadomy planu ograniczenia liczby oficjalnie uznanych wyznań do około 30, lecz nie widział konkretnej listy.
„Dla mnie byłoby to tragiczne, gdyby kapelani lojalnie służący może mniejszym, słabiej liczebnym organizacjom stracili teraz poparcie, które im przysługuje,” powiedział, zaznaczając, że kapelani określonej wiary są popierani przez grupę wyznaniową, która potwierdza ich zdolność do służby żołnierzom. „Gdy zniknie twoje kościelne poparcie, kapelan przestaje mieć legitymację w armii.”
(Krajowy reporter Jack Jenkins przyczynił się do tego raportu.)
