(RNS) — O mniej więcej w połowie nabożeństwa w First Universalist Church of Minneapolis w niedzielę 16 sierpnia Pastor Jen Crow przekazała wiadomość: Najnowsze dokumenty sądowe, jak powiedziała, ujawniły, że agenci Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA szpiegowali kościoły, w tym First Universalist, w ramach szerszego dochodzenia w sprawie aktywistów sprzeciwiających się pracy Immigration and Customs Enforcement (ICE).
„Wiemy, na czym polega praca Kościoła” — powiedziała Crow, odnosząc się do wysiłków kościoła w sprzeciwie wobec masowej kampanii deportacyjnej prezydenta Donalda Trumpa. Wydała te słowa z ambonki ustawionej obok migoczącego płomienia palącego się w kielichu, będącego symbolem Unitarian Universalism.
„Nasza duchowa praktyka ugruntowuje nas w tej pracy” — dodała pastor, dodając: „Amen.”
W odpowiedzi zgromadzenie zareagowało gromkim aplauzem.
To był moment buntu, zwieńczenie ponad roku napięć między federalnymi urzędami ds. imigracji a wspólnotami religijnymi w Twin Cities. Od stycznia, kiedy do tej okolicy dotarły tysiące agentów federalnych w ramach ukierunkowanej masowej deportacyjnej kampanii znanej jako „Operation Metro Surge”, wspólnoty kierowane przez wiarę dołączyły do innych w sprzeciwie wobec działań rządu — czy to poprzez protesty na ulicach, czy nawet pozew o wolność wyznania domagający się umożliwienia duchownym dostępu do przetrzymywanych imigrantów.
Najświeższe źródło tarć koncentruje się na dokumentach sądowych opublikowanych w zeszłym tygodniu, które stwierdzają, że agenci DHS, w ramach dochodzenia nazwanego „Operation Puppet Master”, obserwowali pięć kościołów w Minnesocie i Michigan od grudnia, a agenci często działali zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz obiektów kościelnych. Dokumenty, będące częścią sprawy federalnej wywodzącej się z czerwcowych oskarżeń wobec 15 protestujących przeciwko egzekwowaniu imigracyjnemu (żaden z nich nie był duchownym kościelnym), wydają się być wewnętrznymi dokumentami DHS. Zapis dotyczy wydarzeń organizowanych przez te kościoły, które wydają się być organizowane przez zewnętrzne liberalne grupy aktywistów, a doniesienia już budzą pytania, czy DHS mógł naruszyć zakaz prowadzenia dochodzeń bez nakazu w obrębie kościołów — z wyjątkiem sytuacji „krytycznych”.
Z dokumentów sądowych wynika, że jednym z pięciu kościołów objętych inwigilacją była University Baptist Church w Minneapolis, która jest afiliowana zarówno przy American Baptist Churches in the USA, jak i Alliance of Baptists. Te dwie denominacje należą do ponad 50 grup wyznaniowych, które złożyły cztery odrębne pozwy kwestionujące decyzję administracji Trumpa o wycofaniu wewnętrznej polityki zniechęcającej do prowadzenia działań egzekucyjnych wobec imigrantów w „wrażliwych lokalizacjach” — takich jak szkoły, szpitale i kościoły.
W lutym sędzia prowadzący sprawę, która obejmuje American Baptist Churches in the USA i Alliance of Baptists jako powódów, wydał nakaz zapobiegawczy, zabraniający DHS podejmowania „działań egzekucyjnych bez nakazu” — bez okoliczności wymagających pilnej interwencji — wewnątrz i wokół kościołów objętych pozwem. W marcu University Baptist Church rozwiesiło tablice stwierdzające, że federalni agenci nie mają wstępu na teren obiektu, a nawet powołało się na konkretny nakaz — według podpisanego oświadczenia Jean Lubke, która pełniła funkcję prezeski kościoła do 30 czerwca.
Ze zeznań złożono 14 sierpnia w ramach sprawy Minnesota spisku. Jednak według innych dokumentów sądowych opublikowanych w zeszłym tygodniu, tajny agent DHS brał udział w zajęciach z mieszanych sztuk walki (MMA) w maju, które zorganizowała liberalna grupa „Left Jab” i które były prowadzone w sali gimnastycznej University Baptist Church. Agent miał ukryte urządzenie do nagrywania dźwięku, które jak się wydaje wypadło na podłogę „z powodu charakteru wydarzenia” — funkcjonariusz DHS zauważył jego zniknięcie dopiero po opuszczeniu sali gimnastycznej. Agent wrócił kilka minut później, by odebrać urządzenie z podłogi, według zapisu w dokumentach.
W przypadku First Universalist, dokumenty opisują, że jeden z tajnych agentów brał udział w wydarzeniu „Jak powstrzymać ICE i zbudować rewolucję” w grudniu 2025 roku. Wydarzenie to odbyło się w kościele i było prowadzone przez Sunrise Movement, liberalną organizację aktywistyczną, która — jak zaznaczyło w dokumencie federalnym — była określana przez liderów na spotkaniu jako „niebójcza, bezpośrednia forma działania”.
Dokumenty opisują również udział tajnego agenta w kwietniowym spotkaniu grupy aktywistycznej Direct Action Minnesota, które miało miejsce w St. John the Evangelist, kościele episkopalnym w St. Paul, i zbieranie danych o numerach tablic rejestracyjnych pojazdów zaparkowanych na pobliskim parkingu — prawdopodobnie bez względu na to, czy właściciele pojazdów byli potwierdzonymi uczestnikami spotkania.
Dodatkowo, dwie kościoły związane z Evangelical Lutheran Church in America — jeden w Minnesocie, drugi w Ann Arbor w Michigan — zostały wymienione w dokumentach jako podlegające inwigilacji.

Rzecznik DHS nie skomentował dokumentów. „DHS nie komentuje istnienia ani statusu konkretnych toczących się dochodzeń, ani metod śledczych” — podał rzecznik. DHS przekierowało dalsze zapytania do Urzędu Prokuratora USA w Dystrykcie Minnesoty, który nie odpowiedział od razu na pytania RNS.
Czy wspólnoty religijne w Minnesocie objęte inwigilacją przez urzędy federalne będą występować w sądzie przeciwko rządowi, pozostaje do zobaczenia, ale niektóre już wyrażają oburzenie — i zapowiadają kontynuowanie działań na rzecz uchodźców.
Pastor Crow, duchowna First Universalist, zabrała głos na konferencji prasowej we wtorek, obok niektórych z 15 powódów w sprawie Minnesoty dotyczącej spisku. Otoczona przez członków zarządu kościoła, wezwała innych mieszkańców Minnesoty i ludzi wierzących do „powiedzenia nie politycznej inwigilacji i zastraszaniu.”
W oświadczeniu, ks. Cody J. Sanders, tymczasowy pastor University Baptist Church, napisał, że kościół nie wiedział o inwigilacji aż do publikacji dokumentów sądowych i zobowiązał, że zgromadzenie „będzie nadal nalegać, że solidarność z naszymi najbiedniejszymi sąsiadami jest najlepszą drogą, by podążać za naukami Jezusa na świecie.”
„Powinniśmy, jako społeczeństwo, zgodzić się, że święte miejsca i liczne, zróżnicowane aktywności wspólnotowe, które się w nich odbywają, nie powinny stać się celem infiltracji rządowej,” czytamy w oświadczeniu. „A jednak wiemy, że wiele kościołów, takich jak University Baptist Church i nasze siostrzane parafie w całym kraju, stało się zagrożeniem dla tych, którzy sprawują władzę, gdy troszczymy się o naszych sąsiadów, tworzymy bezpieczne miejsca dla spotkań członków naszej społeczności w pokoju i dążymy wspólnie do sprawiedliwości.”
Zarówno Sanders, jak i Crow podkreślili, że monitorowanie i inwigilacja społeczności religijnych miały miejsce wcześniej, wskazując na szeroko nagłaśnianą inwigilację meczetów prowadzoną przez Nowojorską Policję (NYPD) i inne służby po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku w mieście. Rząd USA prowadził również inwigilację i używał informatorów do badania Ruchu Sanctuary w latach osiemdziesiątych, gdy kościoły gościły imigrantów na swoich terenach wbrew prawu federalnemu.
W rozmowie Crow powiedziała, że kiedy usłyszała doniesienia o tym, że jej kościół był inwigilowany, była „rozczarowana, ale nie zaskoczona.” Sugerowała, że inwigilacja rządowa może być po prostu ryzykiem, które osoby wierzące, takie jak ona, podejmują, popierając prawa imigrantów w czasach Trumpa, mówiąc: „Zawsze jestem rozczarowana tym, w jaki sposób nasz rząd nie wywiązuje się z zasad, które wyznaje.”
Pastor dodała również, że uważa inwigilację za ironiczny fenomen, argumentując, że jej kościół był otwarty na swoją działalność i „nigdy nie był wstydliwy co do tego, w co wierzymy i jaka jest nasza wiara.”
„Nie ukrywamy faktu, że zależy nam na naszych sąsiadach,” powiedziała. „Nie ukrywamy faktu, że nie boimy się. Nie ma żadnego działania ze strony rządu, co by nas zbyt przerażało, by dbać o naszych sąsiadów.”
