(RNS) — Kiedy Pamela Ayo Yetunde zaczęła wolontariat hospicyjny w organizacji wykorzystującej uważność, by pomagać pacjentom stawić czoła własnej śmierci, była już daleko od swojego wychowania metodystycznego i poszukiwała „spokoju ducha”. Jednocześnieczytała książkę „Dotykanie Pokoju” autorstwa wpływowego mnicha buddyjskiego Thích Nhất Hạnh. Niewiele później, zaczęła brać udział w retreatach medytacyjnych.
Te spotkania z buddyzmem wyznaczyły kierunek jej życia. Yetunde jest dziś buddystką od 24 lat i jest uznawanym doradcą duchowym, edukatorką oraz autorką kilku prac, w tym znacząco przyczyniającą się do książki „Czarny i Buddyjski: Czego buddyzm może nas nauczyć o rasie, odporności, przemianie i wolności.”
Yetunde powiedziała RNS, że wielu czarnoskórych ludzi coraz chętniej zwraca się ku głębokim praktykom buddyzmu, częściowo dlatego, że nie zawiera on praktyk i przekonań opartych na wstydzie i winie, które powszechnie występują w tradycjach chrześcijańskich.
Długo pomijany i na nowo ożywiony, „Czarny buddyzm” wyłania się jako ruch i dziedzina akademicka, której celem jest przepisanie historii buddyzmu w Stanach Zjednoczonych — historii, w której, według badaczy, pomijano rolę czarnoskórych praktyków i intelektualistów przez ponad wiek.
Na początku sierpnia Uniwersytet Princeton będzie gościł czterodniowe szkolenie kadry z Czarnych Buddyzmu, które ma na celu „pobudzanie twórczych rozmów pomiędzy uczeniami zajmującymi się religią afroamerykańską a buddyzmem” oraz opracowanie materiałów do nauczania o Czarnym Buddyzmie w ich klasach. Warsztaty są sponsorowane przez Projekt Kadry Czarnych Buddyzmu (BBFP) Princeton, uruchomiony w 2023 roku. Inicjatywa ta zwraca uwagę na rosnące badania Czarnych Buddyzmu, które opisuje jako „pole przekraczające granice” łączące badaczy z zakresu Studiów Buddyjskich, Religii Amerykańskich, Studiów Afroamerykańskich oraz Literatury i Filozofii Porównawczej.
Czarny buddyzm, jako ruch samookreślający się, wyłonił się w latach 90. XX w. i przyspieszył po upamiętnieniu ruchu Black Lives Matter w 2020 roku, gdy niektórzy buddyści zaczęli prowadzić rozmowy na temat rasy i karmy oraz organizować medytacyjne rekolekcje skierowane specjalnie do osób o kolorze skóry, powiedziała Adeana McNicholl, adiunkt studiów religijnych na Vanderbilt i część BBFP Princeton.
Większość historyków uważa, że początki buddyzmu w USA sięgają połowy XIX wieku, kiedy na zachodnie wybrzeże i na Hawaje przybyli chińscy pracownicy i imigranci. Narodowa obecność buddyzmu rozszerzyła się dopiero pod koniec XIX wieku wraz z nadejściem imigrantów japońskich. Jednak naukowcy twierdzą, że to nie cała opowieść.
„Czerni ludzie od prawie tak dawna, jak buddyzm istnieje w Stanach Zjednoczonych, angażują się w myśl buddyjską i jej idee,” powiedziała McNicholl, która pisze książkę o swoich badaniach nad historią Czarnych Buddyzmu i „Afro-Azjatyckiej Solidarności.”
Jonathan C. Gold, profesor badań nad buddyzmem i dyrektor Centrum Kultury, Społeczeństwa i Religii Princeton, którego BBFP jest częścią, powiedział, że za inicjatywą stoi chęć wzmocnienia akademickiej wiedzy o Czarnym Buddyzmie. Uczniowie twierdzą, że buddyzm jest fundamentem amerykańskiej historii religijnej i przezwycięża znacząco granice z historią religijną Afroamerykanów.

Ideały buddyjskie, postacie i zasady — zwłaszcza zaangażowanie w niestosowanie przemocy — odegrały ważną rolę w długim ruchu na rzecz praw obywatelskich, obejmującym okres od końca rekonstrukcji po koniec lat 60., powiedział Ralph H. Craig III, asystent profesora religii w Whitman College, zaangażowany w projekt Princeton. Wpływowi czarni myśliciele, tacy jak W.E.B. Du Bois, Howard Thurman i Bayard Rustin, angażowali się w różne filozofie wschodnie i azjatyckie ruchy antykolonialne.
Co ważne, liderzy ruchu praw obywatelskich czarnych znacząco współdziałali z hinduskim przywódcą Mahatmą Gandhim, który czerpał inspirację z buddyjskiego podejścia do niestosowania przemocy i przekształcił to w narzędzie politycznego sprzeciwu. Później Rev. Dr. Martin Luther King Jr. nawiązał bliską przyjaźń z Nhất Hạnh, buddyjskim mnichem, który kiedyś powiedział królowi, że niektórzy mawiają o nim jako o „bodhisattwie, istocie oświeconej.”
Buddyjskie idee przenikały do szerszych przestrzeni publicznych Afrykańsko-Amerykanów, wpływając na czarne gazety, muzyczny świat jazzu, nowe ruchy religijne i inne produkty kultury, powiedział Craig.
„To niekoniecznie tylko dlatego, że ktoś przypadkowo natknął się na książkę w księgarni i to go poruszyło, prawda? Istnieje pewnego rodzaju krążenie idei, które ma miejsce,” dodał Craig.
Do końca XX wieku buddyzm stał się Amerykanom bardziej znany i promowany przez wiele gwiazd, w tym „Królowa Rock and Rolla”, Tina Turner.
Pomimo swojego historycznego obecności i popularności, tylko 1% dorosłych w USA identyfikuje się obecnie jako buddysta. Z tej populacji, większość urodziła się poza USA, a prawie 60% to Azjaci, ćwierć to biali, a zaledwie 3% to Czarnoskórzy. Jednak McNicholl ostrzega przed zbyt dosłownym odczytywaniem wyników. „Ograniczające byłoby uznanie, że tożsamość religijna równa się formalnym wyznaniom wiary lub uczestnictwu,” powiedziała, dodając, że ci, którzy praktykują takie formy jak buddyjska medytacja, ale niekoniecznie identyfikują się jako buddyści, mogą być pomijani.
Czarny buddystów, tacy jak Yetunde, twierdzą, że tradycja wciąż rośnie i przyciąga wielu Afroamerykanów swoją radykalną akceptacją, która niełatwo znajduje się w innych amerykańskich tradycjach religijnych. „Możesz być czarną kobietą, możesz być czarną osobą trans, kobietą trans, osobą queer… i mimo to możesz być liderką w czarnych tradycjach buddyjskich i w samych tradycjach buddyjskich,” powiedziała.
BBFP Princeton nawiązał partnerstwo i otrzymał wsparcie od Numata Foundation, Lion’s Roar i Inicjatywy dla Czarnych Studiów Buddyjskich. Od swojego powstania BBFP stworzył cyfrową bibliotekę, zorganizował trzy warsztaty i zaczął opracowywać materiały dydaktyczne oraz programy nauczania, które łączą uczonych i praktyków.
Na razie Gold ocenia pozytywny wpływ inicjatywy po rosnącej pewności siebie wśród tych, którzy bronią wyjątkowego wkładu Czarnych Buddyzmu w współczesny buddyzm. Gold wskazał kilka niedawnych paneli na temat Czarnych Buddyzmu na corocznym spotkaniu American Academy of Religion jako przykłady.

Niemniej McNicholl przyznała, że utrzymanie obecności w studiach buddyjskich to „przytłaczająca tendencja, że prawdziwy buddyzm to buddyzm w Azji, a niekoniecznie buddyzm w Stanach Zjednoczonych,” powiedziała. Jeszcze dalej od tego pozostają czarni buddyści, ponieważ „nie są Azjatami, nie są biali, co jest czymś w rodzaju dominującej demografii akademii studiów buddyjskich w Stanach Zjednoczonych,” dodała.
„Amerykański buddyzm, buddyzm na Zachodzie, podlega debacie,” powiedział Craig dla RNS. A roszczenia do autentycznego buddyzmu nie ograniczają się do środowiska akademickiego. Craig zauważył, że oprócz buddyjów azjatyckich i czarnych buddyjistów istnieją także alt-right, biali supremacjoniści buddyjscy.
Zasady takie jak karma pozostają także istotnymi i kontrowersyjnymi tematami. W ubiegłym roku BBFP zorganizował konferencję pod hasłem „Rasa, Kasta i Wyzwanie karmy”, która badała, jak trudno pogodzić tradycyjne buddyjskie podejścia do karmy z projektami mającymi na celu zwalczanie systemowej niesprawiedliwości. Dyskusja ta została zainicjowana pracamiRimy Vesely-Flad, która napisała „Czarni buddyści i Czarne Radykalne Tradycje” oraz stworzyła Inicjatywę dla Czarnych Studiów Buddyjskich.
Vesely-Flad zainteresowała się karmą po tym, jak jedna z jej studentek na Union Theological Seminary, 70-letnia czarnoskóra kobieta, zapytała odwiedzającego mnicha, jak wyjaśnia on cierpienie czarnoskórych ludzi. Jego odpowiedź brzmiała: „Cierpisz z powodu swojej karmy.”
„Ona odeszła z programu buddyzmu po tym,” powiedziała Vesely-Flad dla RNS.
Karma jest centralną doktryną buddyzmu. „Nie możemy udawać, że nie istnieje,” powiedziała Vesely-Flad, dodając, że buddyści muszą przyznać, iż została ona użyta jako broń przeciwko ujarzmionym, by obwinić ich za ich własne uciski. Jednak Vesely-Flad pozostaje również zafascynowana tym, jak karma była wykorzystywana do konfrontowania krzywdy.
Termin „Czarny buddyzm” również budzi kontrowersje. Vesely-Flad na przykład dystansuje się od tego określenia, które, jej zdaniem, spłaszcza niuanse, że czarni praktykujący są częścią wielu linii buddyjskich o odmiennych praktykach i interpretacjach. Zamiast tego preferuje takie terminy jak „Czarni Buddystowie” i „czarne myślenie buddyjskie.”
McNicholl zauważa, że dziedzina badań nad Czarnym Buddyzmem rozwija się na styku 250. rocznicy Ameryki, gdy kraj myśli o tym, „jak opowiadamy historię religii w narodzie,” powiedziała.
„Odkrywanie tej historii Czarnych Buddyzmu pozwala nam dostrzec różnorodność życia religijnego w Stanach Zjednoczonych” i uświadomić sobie, że buddyzm był częścią narodowej tkaniny przez znaczną część życia narodu — dodała.
