(The Conversation) — Jak tylko pojawiła się wiadomość o śmierci ukochanej autorki tekstów Dolly Parton, zaczęły napływać kondolencje z całego kraju, a także z całego świata.
Pochodziły od przyjaciół, rodziny i współpracowników, którzy wiedzieli, że pracowałem nad biografią tej countryowej legendy – od konserwatywnego katolickiego mnicha po zwolenników praw osób queer i trans. Ta lista odzwierciedla jeszcze bardziej różnorodną grupę fanów, ludzi z niezliczonych środowisk, którzy żegnają ją.
Główne założenie mojej pracy to duchowość Parton samej w sobie, zaczynając od jej wychowania w Appalachach. Jednocześnie praca bada także jej fandomy, w tym niektórych ludzi, którzy wynoszą piosenkarkę na niemal sakralny poziom. Tak było przed jej śmiercią — a teraz tym bardziej.
Jako badacz religii amerykańskich uczę moich studentów praktyk, tekstów i przekonań, które wielu z nich od razu uznaje za „religijne” — na przykład nabożeństwo prowadzone przez pastora. Religia jednak występuje również daleko poza te oficjalne czasy i miejsca, także w kulturze popularnej. Według badaczki America Wolff, fandomy przypominają grupy religijne pod tym względem, że koncentrują się na jednej popularnej postaci, która inspiruje systemy przekonań, rytuałów i prawa.
Podróż śpiewaczki
Przegląd życia Parton ujawnia, jak celebrytka może wpleść religię w swoją publiczną osobowość, nie odstawiając na bok admiratorów z innych tradycji. O religii rozmawiała w wywiadach podczas całej kariery, a także w swojej autobiografii z 1994 roku, w której opowiedziała o swoim dziadku ze strony matki, fundamentalistycznym pastorze, głoszącym ogień i żar piekła.
W 1971 roku, na przykład, powiedziała dziennikarzowi Gene Guerrero, że religia inspirowała niektóre z jej piosenek: „Moja mama czytała nam wszystkie historie z Biblii. Znam Biblię całkiem dobrze i szczególnie kochałam te historie.” W tym samym roku wydała „The Golden Streets of Glory”, pierwszy z jej kilku gospelowych albumów.
‘The Golden Streets of Glory’ był tytułową piosenką pierwszego gospelowego albumu Parton.
Sześć lat później, rozmawiając z dziennikarzem Rolling Stone, Chetem Flippo, Parton stwierdziła, że nie jest chrześcijanką. „Wierzę, wiem, że Bóg istnieje i że jest on nadal najlepszym przyjacielem, jakiego mam na świecie,” wyjaśniła. „Często do Niego mówię, ale jestem jednym z grzeszników świata.”
Później w życiu jednak Parton przyjęła określenie „chrześcijanka” — choć w sposób bardzo własny. W memoir „My Life and Other Unfinished Business” wyjaśniła, że „chrześcijaństwo i jego symbole są potężną częścią mojego życia.” Jednak odszedł od społecznie konserwatywnych elementów wiary jej dziadka, przyjmując makijaż i błyszczącą modę, celebrując swoją seksualność i wypowiadając się w sprawach praw LGBTQ+.
Nie była zainteresowana nawracaniem innych. „Ludzie nie muszą wyznawać chrześcijaństwa, aby być przyzwoitym i wartościowym człowiekiem,” napisała. „Duchowość jest najintymniejszą częścią czyjegoś charakteru i to wyłącznie osoba decyduje, jak ją wyraża.”
„Ewangelia Dolly”
Ta otwartość tłumaczy część szerokiej atrakcyjności Parton. Popularny podcast „Dolly Parton’s America”, wyprodukowany przez dziennikarzy Jada Abumrada i Shimy Oliaee, opierał się na założeniu, że Parton jest jedną z nielicznych postaci publicznych, która ma fanów w całym spektrum politycznym.
Po jej śmierci prezydent Donald Trump zamieścił na swojej stronie społecznościowej TruthSocial hołd i nakazał, by flagi powiewały na pół masztu przez tydzień. Jednocześnie w dzielnicy Castro w San Francisco — schronieniu dla społeczności queer — flaga Pride również powiewała na pół masztu na jej cześć.
Żałobnicy to m.in. jezuita i autor James J. Martin, który podziękował Parton za „nauczanie mnie o chrześcijańskim życiu”, oraz liczni chrześcijańscy muzykanci, którzy ją podziwiali. „Była kwintesencją wiary, łaski, talentu, piękna i humoru,” napisała countryowa artystka Carrie Underwood. „Miała pokorne serce dla Jezusa i sprawiała, że wszyscy wokół niej czuli się wyjątkowo.”
Dolly Parton występuje na koncercie w Ryman Auditorium w Nashville 31 lipca 2015 roku.
Wade Payne/Invision/AP
Ale nawet niechrześcijanie omawiali Parton w duchu sakralnym: „sekularna amerykańska święta”, jak określiła ją w 2021 roku autorka Vox, Constance Grady.
Poza jej muzyką, ci fani podziwiali jej filantropię, od programu Imagination Library, który rozdaje książki dzieciom na całym świecie, po darowiznę w wysokości 1 miliona dolarów, która wspierała badania nad szczepionką COVID-19. Zwracali także uwagę na jej wsparcie ruchu Black Lives Matter i praw LGBTQ+. „Dolly Parton jest ukochana, ponieważ poświęciła swoją karierę na bycie orędowniczką miłości,” napisała Grady.
Nawet przed jej śmiercią niektórzy idolizowali ją w sposób świętego. W 2011 roku na przykład fotografka Alice Hawkins stworzyła projekt zatytułowany „Dolly Parton jest moją religią.” Rev. Lindy Vogado, pastor prezbiteriański, porównał ją do proroka. „Dolly Parton, poprzez swoje życie i pracę, inspiruje nas, byśmy stawali się lepszymi wersjami samych siebie,” napisał Vogado w 2025 roku. „Tak jak każdy dobry prorok by czynił.”
W ostatnich latach kościoły w Illinois, Oklahomie i Nowym Jorku organizowały nabożeństwa oparte na „ewangelii Dolly”. Uczestniczyłem w nabożeństwie w Nowym Jorku, które przeplatało piosenki Parton readingami z Pisma Świętego i kazaniami. Podobnie jak inne nabożeństwa, to również podkreślało „nauczania” Parton: miłość, troskę i akceptację.
A Pride celebration inspired by Dolly Parton at Broadway United Church of Christ in New York.
Anioły i ateiści
Odkąd zmarła, język religijny stał się jeszcze intensywniejszy. Muzyk Roseanne Cash nazwała piosenkarkę na Instagramie „boginią”, a rysownik Marshall Ramsey przedstawił ją jako anioła. „Słuchajcie, jestem dość ateistą i od dekad nim jestem,” oświadczył użytkownik Threads @cartergoesplaces, „ale Dolly Parton jest teraz w niebie z Jezusem. To po prostu fakt i nie będę dyskutował, niezależnie od ogromu kosmosu…”
Parton miała własny osobisty rodzaj chrześcijańskiej religijności, ale zachęcała innych, by odnajdywali i podążali własnymi drogami. Wierzę, że to pomaga wyjaśnić ogromny napływ podziwu — wśród wyznawców wielu tradycji religijnych, osób bez wyznania i samych fanów Dolly.
(Sarah Dees, Associate Professor of American Religions, Iowa State University. The views expressed in this commentary do not necessarily reflect those of Religion News Service.)
![]()
