Droga Argentyny do tytułu mistrza świata: moment wiary dla fanów, zawodników i duchownych

SÃO PAULO, Brazylia (RNS) — Gdy reprezentacja Argentyny awansowała w mistrzostwach świata, duchowe przekonania stały się coraz bardziej widoczne wśród wielu kibiców piłki nożnej w tym kraju z Ameryki Południowej. Teraz, gdy zespół jest o krok od tytułu mistrzowskiego — w finale zmierzy się ze Hiszpanią w niedzielę (19 lipca) — wiara wydaje się odgrywać kluczową rolę w sposobie, w jaki kibice wspierają drużynę narodową.

Katolicyzm, dominująca religia w kraju, stopniowo traci na znaczeniu. Szacowano, że w 1960 roku wiarę wyznawała około 90% populacji, a obecnie około 60% Argentyńczyków identyfikuje się jako katolicy. Jednak symbole i praktyki związane z katolicyzmem nadal odgrywają fundamentalną rolę w świecie piłki nożnej.

Niektórzy duchowni widzą w sukcesie drużyny misjonerską okazję.

„Wielu graczy z reprezentacji otwarcie wyraża swoją wiarę chrześcijańską — powiedział ksiądz Andrés Rodríguez z Archidiecezji Córdoba dla Religion News Service. „(Lionel) Messi, na przykład, stale robi znak krzyża i mówi, że wszystko otrzymał od Boga.”

Wideo opublikowane przez Rodríguez w mediach społecznościowych stało się popularne w Argentynie w ostatnim tygodniu turnieju. Mówiąc bezpośrednio do kamery, powiedział, że widzowie mają „modlić się za reprezentację narodową”, wielu z nich z obrazem Matki Bożej obok telewizora i różańcem w dłoniach. Następnie zachęcił ich do pójścia na Mszę.

„Przyjdź na Mszę. Przysz. To zajmuje tylko chwilę. Przyjdź na Mszę i podziękuj Bogu za wszystko, co dał ci. Bóg cię wysłuchuje. Módl się za Argentynę, za tych, którzy najbardziej potrzebują, za chorych. Przyjdź na Mszę,” powiedział w żartobliwym tonie.

Rodríguez, członek zakonu pijarów, który zajmuje się przede wszystkim edukacją, wpadł na pomysł nagrania klipu po tym, jak Argentyna pokonała Egipt 7 lipca. Drużyna prowadziła 2:0, zanim zdobyła trzy bramki, by wygrać mecz. Messi powiedział później: „Bóg miał dla mnie coś przygotowanego.”

„To zdanie zainspirowało mnie do stworzenia tego wideo,” wyjaśnił duchowny. „To jest życie: Bóg zawsze ma dla nas coś przygotowanego. Potem postanowiłem nagrać coś dla moich znajomych, z humorem, zachęcając ich do modlitwy.”

W jego opinii wyrażenia wiary stały się teraz w Argentynie bardziej widoczne niż podczas poprzednich mistrzostw świata. Zawodnicy przywieźli na turniej wizerunek Our Lady of Luján — patronki Argentyny — na turniej. Kilku graczom zrobiono tatuaże z różańcem i innymi symbolami religijnymi, a wielu publicznie dziękuje Bogu za swój sukces.

„Kiedy piłkarski idol oddaje chwałę Bogu — tak jak Enzo Fernández często to czyni — ma to ogromny wpływ na dzieci i młodzież,” powiedział Rodríguez.

„Dla Kościoła Katolickiego to właśnie moment, by sprowadzić do wiary więcej ludzi.”

Ojciec Luis Luján, który również posługuje w Córdoba, zgodził się. Znany jako Padre Lucho, jest zapalonym fanem piłki nożnej i zamieszczał w mediach społecznościowych filmy pokazujące, że nosił na sobie koszulkę reprezentacji Argentyny pod sutanną.

Przed meczem Argentyny z Anglią w półfinale 15 lipca Padre Lucho celebrował „misa mundialera,” czyli Mszę Światowego Pucharu. Wszyscy obecni, w tym duchowny, ubrani byli w stroje z motywem Argentyny i machali flagami. Wideo szybko rozprzestrzeniło się po całej Ameryce Łacińskiej.

„Uznałem, że to idealny moment, aby być blisko ludzi i promować wartości Ewangelii. Reprezentacja jest do tego doskonała,” powiedział Padre Lucho dla RNS.

Powiedział również, że mimo tego, iż Messi jest gwiazdą drużyny, sztab Argentyńczyków jest zjednoczony, a każdy zawodnik pomaga innym dążyć do wspólnego celu.

„Razem możemy pracować nad bardzo pozytywnymi celami — to coś, co możemy doświadczyć podczas MŚ, i to ma sens dla wielu ludzi bardziej niż abstrakcyjne nauczania dogmatyczne,” powiedział Padre Lucho.

Wspominał, że zmarły Papież Franciszek również miał głębokie powiązania z piłką nożną i często posługiwał się metaforami sportowymi. „Zaskakująco, gdy został wybrany na papieża, jego drużyna, San Lorenzo, stała się mistrzem,” powiedział z uśmiechem.

Gustavo Vera, argentyński działacz na rzecz praw człowieka i przyjaciel Papieża Franciszka, powiedział RNS, że zmarły pontifiks prawdopodobnie doceniłby styl gry narodowej drużyny w tych MŚ.

„Doceniłby ich solidarność i sposób, w jaki pomagają sobie na boisku,” powiedział Vera.

Podkreślił, że większość graczy „patrzy w niebo zarówno w zwycięstwie, jak i w porażce i nigdy nie zapomina podziękować Bogu.”

Ojciec Lorenzo de Vedia, znany jako Padre Toto i jeden z najbardziej rozpoznawalnych „curas villeros” w Buenos Aires — księży, którzy duszpasterzują w dzielnicach ubogich — od dzieciństwa jest fanem piłki nożnej. W sekcji „o mnie” w WhatsAppie pisze: „Mam nadzieję, że w niebie też będzie piłka nożna.”

Zainspirowany przez Ojca Carlosa Mugicę, pioniera ruchu curas villeros, który zginął z rąk faszystów w 1974 r., Padre Toto połączył piłkę nożną ze swoją pracą duszpasterską wśród ubogich.

„W naszych parafiach regularnie gramy w piłkę nożną i wspólnie oglądamy mecze,” powiedział RNS.

Padre Toto mieszka w Villa 21-24, jednym z największych slumsów w Buenos Aires. Niektóre z meczów Argentyny były wyświetlane na dziedzińcu kościoła. „Powszechna wiara jest taka: ludzie modlą się o zwycięstwo dla swojej drużyny. Nie oddzielają konkretnych realiów codziennego życia od swojej duchowości,” powiedział.

Wielu Argentyńczyków ma również powiązania kultowe z ludowymi świętymi, którzy nigdy nie zostali oficjalnie uznani przez Kościół Katolicki. Najsłynniejszy z nich to Gauchito Gil, postać pochodząca z północnej prowincji Corrientes w XIX wieku. Gauchito Gil jest uważany za cudotwórczego świętego, do którego ludzie zwracają się, gdy potrzebują pomocy.

Luz Norman, czcicielka Gauchito Gila, utrzymuje w Buenos Aires sanktuarium ku czci tej postaci od dziewięciu lat. Odwiedzają je ludzie, aby się modlić i prosić Gauchito Gila o przysługi.

„Wielu ludzi modliło się o zwycięstwa dla naszej reprezentacji,” powiedziała RNS. „Już wiedziałam, że pokonamy Anglię.” Jej zdaniem ludzie ostatnio nawiązali silniejszy kontakt z tym ludowym świętym.

Argentyńskie dramatyczne powroty przeciwko Egiptowi i Anglii skłoniły wielu mieszkańców kraju do przekonania, że coś nadprzyrodzonego może naprawdę dziać się z drużyną narodową.

Dla zwolenników Kościoła Maradonian, parodystycznego ruchu religijnego stworzonego wokół kultu zmarłej legendy piłkarskiej Diego Armando Maradony, która zmarła w 2020 roku, boska pomoc otrzymana przez Messiego i jego kolegów z drużyny mogła pochodzić od D10S — gry słów na hiszpańskie Dios (Bóg) i koszulkę z numerem 10 Maradony — to przydomek, którym Maradona sam był znany.

„Myślę, że wielu Argentyńczyków poczuło w pewnym momencie, że Messiemu gdzieś dopomagało niebiańskie, boskie lub maradonowskie wsparcie, dzięki czemu wydawał się prawie najwspanialszym piłkarzem w historii, Diego Armando Maradona,” powiedział Alejandro Veron, jeden z założycieli Kościoła Maradonian, dla RNS.

NOWE: Przynieś więcej łamigłówek i zabawy do swojego tygodnia dzięki grze RNS Games

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności