Duchowieństwo zorganizowało wiec na rzecz Haitijczyków w marylandzkim hrabstwie w obawie przed falą ICE

SALISBURY, Md. (RNS) — Tydzień po tym, jak miejscowy duchowny twierdził, że duża społeczność haitańska w jego mieście była celem działań agentów U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE), pastor William Barber, czołowy działacz na rzecz praw obywatelskich, dołączył do lokalnych liderów duchowych i kilkudziesięciu innych zwolenników w środę (26 sierpnia), by protestować przeciwko trwającym wysiłkom w zakresie egzekwowania imigracyjnego w Salisbury.

„Jeśli kościół nie stoi po stronie imigrantów, którzy są terroryzowani, to powinien usunąć z nazwy słowo „kościół” i dopisać obok „klub”,” powiedział Barber, który kieruje Center for Public Theology and Public Policy na Yale Divinity School, do tłumu kilkudziesięciu osób zgromadzonych przed budynkiem władz hrabstwa.

Przekaz, wygłoszony pod rozwiewaną flagą Haiti machaną przez jednego z demonstrantów, był wspólnym motywem wiecu. Liderzy duchowi powiedzieli, że chcą zwrócić uwagę na to, co miejscowi opisują jako przerażające doświadczenia Haitijczyków w Salisbury. W zeszłotygodniowym publicznym liście, pastor Roosevelt Toussaint, który prowadzi Word of Life Center, z mocno haityjską wspólnotą w regionie, opisał społeczność haitańską jako „pod atakiem” ze strony ICE, twierdząc, że niektórzy zostali aresztowani lub zatrzymani podczas prowadzenia pojazdu.

Serwis Wiadomości Religijnych nie był w stanie niezależnie potwierdzić tych roszczeń, ale Haitijczycy stanowią około 10% z około 33 000 mieszkańców miasta, a wielu z nich wcześniej posiadało Tymczasowy Status Ochronny (TPS), federalne oznaczenie umożliwiające legalne zamieszkanie i pracę w USA. Jednak administracja prezydenta Donalda Trumpa podjęła w tym roku decyzję o zakończeniu statusu TPS dla ponad miliona osób — co dotknęło około 350 000 Haitijczyków, w tym wielu w Salisbury.

W efekcie, jak mówią liderzy faith i działacze, niektórzy muszą się zastanawiać, czy ryzykować pozostanie w USA, czy powrót na Haiti, gdzie powszechne przestępstwa gangów doprowadziły do przesiedlenia około 1,5 miliona osób.

Toussaint był jednym z mówców na wiecu i powiedział tłumowi, że utrata statusu TPS pozostawiła jego społeczność tak przerażoną deportacją, że wielu boi się opuszczać domy.

„Kiedy to wszystko się zaczęło, zobaczyłem, że mój kościół był pusty,” powiedział Toussaint. „Moi ludzie zamknęli się w swoich domach — boją się wychodzić na zewnątrz.”

Inny uczestnik wiecu, pastor Jean-Daniel Berard, który prowadzi kościół Passionate LightHouse of God, powiedział RNS, że zaczął robić zakupy spożywcze i odwiedzać bank w imieniu członków swojego kościoła.

„Kiedy przychodzę do ich domu, muszą upewnić się, że to ja, zanim otworzą drzwi,” powiedział Berard. „Strach jest realny.”

Powiedział, że frekwencja w jego nowym kościele spadła z około 60 osób do czterech w zaledwie dwa tygodnie.

Przed wiecem demonstranci zebrali się na krótką podróż dalej, w Rebirth, organizację non-profit zapewniającą zasoby dla społeczności imigrantów i działającą w budynku należącym do Wicomico Presbyterian Church. Pastor Wicomico, Rev. Maggie Gillespie, powiedziała, że Haitijczycy są członkami jej zgromadzenia i „cenionymi członkami naszej społeczności.”

„Nie możemy teraz odwrócić się od nich w ich czasie potrzeby,” dodała.


Gillespie następnie dołączyła do Barbera i kilkudziesięciu innych podczas marszu na budynek hrabstwa, eskortowana przez policję lokalną, gdy grupa na krótko zablokowała ruch. Skandowali podczas przemarszu, a wielu maszerujących niosło transparenty z motywami biblijnymi, takimi jak „Przyjmijcie obcego — Bóg”. Później, po zakończeniu zgromadzenia, Barber poprowadził duchowieństwo do budynku hrabstwa z nadzieją wręczenia listu dyrektorowi wykonawczemu hrabstwa Wicomico, Julie M. Giordano, lecz urzędnicy w budynku poinformowali, że nie ma jej w biurze.

List, jak twierdzą aktywiści, został wysłany do Giordano z wyprzedzeniem i pytał o porozumienie, które hrabstwo zawarło z ICE w styczniu. Wskazywał także na nową ustawę Maryland, przyjętą w lutym, która zabrania lokalnym organom ścigania formalnie wspierać federalnych funkcjonariuszy imigracyjnych (często znane jako porozumienia 287(g), które pozwalają lokalnej policji egzekwować niektóre przepisy imigracyjne). Nowe prawo było jednym z kilku przepisów uchwalonych w stanach kierowanych przez Demokratów w następstwie „Operacji Metro Surge” — masowej kampanii deportacyjnej zainicjowanej przez Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Minnesocie, w której zabito dwie osoby obywatelstwa amerykańskiego przez federalnych agentów imigracyjnych.

„Żadne z tych przepisów nie uniemożliwia współpracy przy śledztwie karnym ani nie zabrania stosowania nakazu sądowego,” czytamy w liście, odnosząc się do prawa. „Co to robi, to wyznacza granicę między egzekwowaniem imigracyjnym a sferą cywilną. Prosimy pracowników powiatu, aby pozostali po właściwej stronie tej granicy.”

List kończy się apelem do Biblii.

„Pisma Święte przypominają nam, że i my kiedyś byliśmy obcymi w Egipcie,” czytamy w liście. „W każdej z naszych świętych ksiąg Bóg prosi najpierw o sprawiedliwość i miłość do tych, którzy są najmniejsi. Nasza własna Konstytucja prosi o to samo. Rozpoczyna od wezwania do ustanowienia sprawiedliwości. Modlimy się, abyście poczuli ciężar tej chwili tak jak my.”

W mailu do RNS Giordano napisała, że hrabstwo „ dotrzymało prawa i wycofało” się z partnerstwa po wejściu w życie lutowej ustawy.

„Dlatego to nieprecyzyjne i mylące sugerowanie, że dawne porozumienie 287(g) hrabstwa Wicomico jest odpowiedzialne za dzisiejsze działania federalnych organów imigracyjnych w naszej społeczności,” napisała Giordano.

Dodała, że szanuje „prawo liderów duchowych i członków naszej społeczności do wywierania presji” i uznała, że „wiele rodzin doświadcza lęku i niepewności.”

„Ale współczucie i rządy prawa nie wykluczają się wzajemnie,” napisała Giordano. „Możemy wspierać wrażliwe członki naszej społeczności, jednocześnie uznając uprawnienia rządu federalnego do egzekwowania federalnego prawa imigracyjnego.”

W międzyczasie lokalni duchowni twierdzą, że sytuacja dotykająca ich zgromadzenia pozostaje poważna. Pod koniec protestu duchowie modlili się nad Toussaintem i innymi, mówiąc, że miejscowi duchowie modlą się „pod oblężeniem.” Toussaint nazwał protest „odpowiedzianą modlitwą” i powiedział, że ma przesłanie dla prezydenta Trumpa.

„Rozmawiam z wieloma duchownymi i mówią mi, że to dobry prezydent. Mówili, że kocha chrześcijaństwo, kocha ludzi,” powiedział Toussaint. „Więc proszę go: Proszę, okaż współczucie tym ludziom.”

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności