(RNS) — Młodzi ludzie mają być najszczęśliwsi wśród nas. Coraz częściej tak nie jest.
Dzisiejsza epidemia rozpaczy wśród młodzieży ukazuje odchylenie od dekad wcześniejszych badań. Historycznie młodzi ludzie i nastolatkowie mieli wyższe wyniki w wskaźnikach dobrostanu. Osoby w średnim wieku — które noszą na sobie stres związany z byciem rodzicem, posiadaniem kredytu hipotecznego i opieką nad starszymi rodzicami — często zgłaszały niższe poziomy rozkwitu. Starsi dorośli kończyli krzywą dobrostanu w literze U, zgłaszając wyższe poziomy dobrostanu. Teraz dane potwierdzają, że lewa (młodzieńcza) strona tej krzywej dobrostanu zawaliła się.
W przełomowej książce „The Anxious Generation” Jonathan Haidt jasno dokumentuje, że młodzi Amerykanie chronicznie zmagają się z beznadziejnością i bezcelowością, nawet gdy spędzają niezliczone godziny na przeglądaniu stron mediów społecznościowych, które pogłębiają ich problemy.
Ale problem nieszczęścia jest poważniejszy, niż wielu to dostrzega: stał się globalny. Mamy obecnie wiele opublikowanych badań, które pokazują, że młodzi ludzie na całym świecie zmagają się w podobny sposób jak młodzież w Stanach Zjednoczonych. W szczególności wyniki Global Flourishing Study (GFS) potwierdzają, że ten szkodliwy trend dotyka młodzież zarówno w krajach ubogich, jak i rozwiniętych gospodarczo.
GFS to bezprecedensowa inicjatywa badawcza, która gromadzi dane ponad 200 000 osób na całym świecie, w krajach geograficznie i kulturowo różnych. Współautorzyśmy książkę zatytułowaną „Śmierć religii? Nones, inni i kwitnienie wiary”, która analizuje te nowe dane. Johnson współkierował badaniem, a Kidd jest członkiem zespołu badawczego GFS.
Nic podobnego do tego badania nigdy wcześniej nie próbowano podjąć, a jego ustalenia dotyczące młodzieży na świecie są ponure. Jeśli młodzi nadal będą mieć problemy, konsekwencje będą druzgocące dla zdrowia i dobrostanu społeczeństw na całym świecie.
Co ma związek upadek młodzieńczego szczęścia z religią? GFS ujawnia, że religia jest jedną z nielicznych zmiennych, które mają niemal uniwersalnie pozytywny wpływ na dobrostan. Regularne uczestnictwo w usługach religijnych jest konsekwentnie powiązane z szeregiem rezultatów związanych z kwitnieniem.
Oczywiście łatwo znaleźć tragiczne historie dotyczące nadużyć i „krzywdy kościoła”, w których zaangażowanie w zbór prowadziło do zranienia, rozczarowania młodych ludzi. Jednak szersze dane sugerują, że takie historie nie są regułą. Zamiast tego praktyka religijna stanowi ogromny czynnik wspierający kwitnienie, zwłaszcza wśród młodzieży.
Młodzi Amerykanie (w wieku od 18 do 29 lat), którzy regularnie uczęszczają na nabożeństwa religijne, mają istotnie wyższe prawdopodobieństwo kwitnienia niż ci, którzy rzadko chodzą lub w ogóle nie chodzą — dane GFS pokazują to. To stwierdzenie ma zastosowanie dla każdej kolejnej, dziesięcioletniej kategorii wiekowej (30–39 itd.).
Dlaczego uczestnictwo w nabożeństwach religijnych ma tak duże znaczenie? Między innymi wspólnoty wiary kładą nacisk na relacje społeczne i wsparcie społeczne — kluczowe czynniki prowadzące do ludzkiego rozkwitu. Gorliwi wyznawcy wierzą również, że znajdują pojednanie z Bogiem i nadzieję na życie po śmierci w swojej tradycji. To prawdopodobnie najgłębszy rodzaj „znaczenia i celu”.
Jon Clifton, dyrektor generalny Gallup, jest jednym z naszych kluczowych partnerów w projekcie GFS. W swojej książce „The Blind Spot” Clifton również przedstawia przekonujące dowody na dramatyczny globalny wzrost nieszczęścia w ostatnich 15 latach. Stwierdza, że ten wyraźny wzrost rozpaczy wynika z połączenia stresu, lęku, samotności, cierpienia i bólu, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Istnieje wiele czynników podkładających się pod ten przygnębiający trend, takich jak mniejsza liczba bliskich relacji, rosnąca izolacja, spadek sensu i celu oraz niezdrowa zależność od mediów społecznościowych.
Poza „znajdź więcej przyjaciół i zrezygnuj z TikToka” może być niewiele oczywistych rozwiązań kryzysu rozpaczy w światowej kulturze młodzieży. Jednak GFS przynosi także dobrą wiadomość odnośnie czynników, które rzeczywiście sprzyjają kwitnieniu. Popularne sondaże, takie jak Światowy raport o szczęściu i jego rankingi „najsłuszniejszych krajów”, często koncentrują się wyłącznie na samodzielnie zgłaszanym szczęściu, aby ocenić, jak ludzie sobie radzą. GFS przyjmuje znacznie szersze i bardziej złożone spojrzenie, uwzględniając wiele dziedzin kwitnienia, takich jak status finansowy, stabilność rodziny, zdrowie fizyczne i psychiczne oraz praktykę religijną.
Dane długoterminowe z GFS potwierdzają istnienie stałych predyktorów wyższych poziomów rozwoju charakteru i cnót, sensu, celu i zdrowia — które wszystkie są powiązane z kwitnieniem. Znów jednym z najczęściej powtarzających się czynników (wśród głównych światowych religii) jest praktyka religijna. Wiara religijna także ma umiarkowanie pozytywny efekt, ale praktyka ma znacznie większe znaczenie. Praktyka obejmuje oczywiście udział w nabożeństwach, ale często wiąże się z wolontariatem w religijnych pracach charytatywnych.
Biorąc pod uwagę destrukcyjne trendy w nieszczęściu, zwłaszcza wśród młodych, chcielibyśmy dać ludziom solidną, opartą na dowodach radę: chodzić na nabożeństwa religijne co najmniej raz w tygodniu. Oczywiście większość wierzących wyjaśni swoją pobożność innymi słowami niż „korzyść z kwitnienia” dla samego siebie. Jak nauczał Jezus, błogosławione jest dawaniem niż otrzymywaniem.
Ale właśnie o to chodzi: kiedy oddajemy siebie wspólnocie religijnej, otrzymujemy błogosławieństwa kwitnienia. Kiedy zaś wchodzimy w stan izolacji, doomscrollingu i maratonowego oglądania, otrzymujemy więcej rozpaczy.
Poza danymi GFS tysiące rygorystycznych badań pokazują, że regularna obecność w praktykach religijnych jest związana z mniejszym lękiem, stresem i depresją, a także z lepszym zdrowiem fizycznym, silniejszym dobrostanem psychicznym i wydłużoną długością życia. Wspólnoty wiary są udokumentowanym czynnikiem ochronnym i zaskakującą przeciwdziałającą dziś plagie nieszczęścia.
(Byron R. Johnson i Thomas S. Kidd są współautorami „Śmierć religii? Nones, inni i kwitnienie wiary.” Przekazy w tej wypowiedzi niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko RNS.)
