WASHINGTON (RNS) — Gdy Izba Reprezentantów głosowała na początku tego miesiąca nad tym, czy odciąć pomoc wojskową dla Izraela, kongresmen Jamie Raskin z Marylandu podszedł do tej decyzji ostrożnie. Będąc zwolennikiem defensywnego uzbrojenia dla Izraela, Raskin, który jest Żydem, w ostatnich latach stał się również coraz bardziej krytyczny wobec działań izraelskiej armii w Gazie i na Zachodnim Brzegu.
Raskin, który już w zeszłym roku współzainicjował projekt ustawy ograniczający przekazywanie broni ofensywnej z USA do Izraela, obawiał się wpływów Republikanów stojących za tą inicjatywą, zgłoszoną przez republikańskiego kongresmena Thomasa Massie z Kentucky. Jednak ostatecznie dołączył do 102 innych Demokratów, spośród których siedmiu było Żydami, popierających to postanowienie.
„Ta decyzja, która miała charakter pułapki na wyborcach, stała się referendem w sprawie Netanjahu i jego sposobu prowadzenia wojny w Gazie,” powiedział Raskin dla Religion News Service, dodając później: „Duże większości chcą zakończenia trwających cykli przemocy, terroru, okupacji i wojny. Potrzebujemy nowego kierunku, wykraczającego poza wojnę, zarówno dla Izraelczyków, jak i Palestyńczyków.”
Pomimo poparcia Raskina dla poprawki, 98 Demokratów zagłosowało za odrzuceniem tego środka razem z 215 Republikanami. Pozostałych 13 żydowskich Demokratów w Izbie było po stronie przeciwników — w tym kongresmen z Ohio, Greg Landsman, który powiedział, że czuł się odrzucony po tym, jak tylu Demokratów poparło tę inicjatywę.
„To było jak zdrada,” powiedział Landsman, będący głośnym zwolennikiem Izraela. „Większość Żydów czuje się obecnie bardzo, bardzo, bardzo bezbronna.”
Głosowanie — i szeroki zakres reakcji na nie, także wśród żydowskich Demokratów — ukazały rosnącą przepaść w obrębie Partii Demokratycznej w sprawie Izraela, taką która szybko rozbija wieloletnie sojusze polityczne, zmienia układ wyścigów kongresowych, a według przywódców partii, jest wykorzystywana przez Republikanów.
„Czuję, że jesteśmy w środku dynamicznej zmiany — zmiana dzieje się dokładnie teraz, w trakcie naszej rozmowy,” powiedziała Halie Soifer, szefowa Żydowskiej Rady Demokratów Ameryki (Jewish Democratic Council of America), podczas rozmowy telefonicznej, gdy przechadzała się między biurami posłów na Kapitolu kilka dni wcześniej. „Ciężko w pełni uchwycić, może, wagę tego zjawiska.”
Soifer przyznała, że najnowsze sondaże ukazują ostre spadki poparcia dla rządu izraelskiego wśród Amerykanów ogółem, a wśród Demokratów w szczególności: według badania Pew Research, spośród dorosłych członków Partii Demokratycznej lub osób skłonnych do Demokratów tylko 16% ocenia rząd premiera Benjamina Netanjahu pozytywnie, co stanowi spadek o 19 punktów procentowych od 2022 roku.
A według czerwczowego sondażu AP-NORC poparcie negatywne wśród żydowskich dorosłych (59%) jest wyższe niż wśród Demokratów (54%) czy ogółu dorosłych w USA (38%). Rzeczywiście zarówno Raskin, jak i Landsman wyrazili różne poziomy krytyki wobec izraelskiego rządu, który w 2023 roku rozpętał ofensywę na Gazę po ataku ze strony Hamasu, w wyniku którego zginęło 1 200 osób, a 251 zostało wziętych do niewoli. Atak ten doprowadził do śmierci około 73 000 Palestyńczyków według Gaza Health Ministry — liczba ta wywołała gwałtowne protesty przeciwko izraelskiemu rządowi w Stanach Zjednoczonych, również prowadzone przez lewicowe żydowskie grupy aktywistów takie jak Jewish Voice for Peace.
„Istnieje realny problem z tym, co zrobili izraelscy liderzy skrajnie prawicowi,” powiedział Landsman, mówiąc ogólnie o rządzie kraju. „Nienawidzę rządów skrajnej prawicy, izraelskiej czy innej.”
Ale Landsman podkreślił wagę wysiłków na rzecz „uczestniczenia w demokracji” w Izraelu, aby doprowadzić do zmian, i utrzymuje, że poparcie dla Massie’a byłoby „naprawdę złe dla naszego sojusznika, dla naszego bezpieczeństwa narodowego.”

Badania pokazują, że niewielka większość Żydów-amerykanów — zwłaszcza ci w wieku 30 lat i starsi oraz ci identyfikujący się jako „Żydzi religijni” — ma emocjonalne przywiązanie do państwa izraelskiego, a Soifer utrzymuje, że wciąż istnieje silne poparcie dla kraju wśród prawodawców Demokratów. Soifer twierdzi, że krytyka izraelskiego przywództwa, którą określa jako „skrajną prawicę” i „ekstremalną”, różni się od zajęcia stanowiska antysyjonistycznego czy sprzeciwu wobec istnienia Izraela.
„Zarówno Demokraci, jak i większość Żydów amerykańskich mierzy się z faktem, że wspieramy Izrael, stoimy przy ludziach Izraela i popieramy prawo Izraela do istnienia jako żydowsko-demokratyczne państwo, a także wspieramy przyszłość i bezpieczeństwo Izraela,” powiedziała.
Jednak kwestia ta stała się punktem zapalnym w prawyborach Demokratów, gdzie kandydaci popierani przez liderów partii pracują, aby odeprzeć lewicowych challengerów, którzy ostro krytykują Izrael i American Israel Public Affairs Committee, wpływową grupę lobbingową wspierającą Izrael, sięgającą lat 50. W wielu przypadkach progresywni challengerzy — z których wielu potępia działania Izraela w Gazie jako ludobójstwo, stanowisko to obecnie podziela około połowa Demokratów, według sondażu AP-NORC — zwyciężyli w prawyborach kongresowych w stanach takich jak Kolorado, Pensylwania, New Jersey i Nowy Jork. Nadchodzący prawybor Demokratów w Michigan także kształtowany jest przez spory w sprawie Izraela.
Sojusze ulegają przesunięciom. Krótko po głosowaniu nad propozycją Massie’a, AIPAC usunął ze swojej strony internetowej linki do zbierania funduszy dla 15 Demokratów, którzy zagłosowali za. Z kolei J Street, organizacja żydowskiego lobbingu, która wcześniej była postrzegana jako lewicowa, teraz stawia się jako standardowy reprezentant umiarkowanego podejścia do Izraela, według Jeremy’ego Ben-Ami, przewodniczącego grupy. Opisał ogólną pozycję J Street wobec Izraela, która bywa określana jako liberalny syjonizm, jako umiarkowaną — mianowicie gotowość do głośnej krytyki Izraela przy utrzymaniu przekonania o jego prawie do istnienia obok państwa palestyńskiego.
„Staramy się wyznaczać ten środkowy grunt i precyzyjnie tkać tę nić,” powiedział Ben-Ami. Zauważył, że budżet J Street podwoił się w ciągu ostatnich pięciu lat, podobnie jak liczba liderów oddziałów. I chociaż niektóre grupy twierdzą, że organizacja nie jest „wystarczająco groźna w naszej odpowiedzi na to wszystko,” Ben-Ami powiedział, że J Street przemawia do szerszego, środkowego zakresu.
„Uważam, że reprezentujemy największy odsetek Żydów Ameryki,” powiedział Ben-Ami.

W praktyce oznacza to utrzymanie kontaktów ze wszystkimi ośmioma żydowskimi Demokratami, którzy zagłosowali za poprawką Massie’a: Wszyscy wciąż widnieją na stronie J Street jako popierający, wraz z linkami do zbiórki funduszy. (Kongresmen Jan Schakowsky z Illinois również figuruje, chociaż na stronie zaznaczono, że nie ubiega się o reelekcję.) Według OpenSecrets, Raskin otrzymał około 27 000 dolarów wsparcia od J Street.
Jednak nawet przy rosnącej liczbie Demokratów krytykujących Izrael, temat pozostaje obciążający. RNS zwróciło się do kilku żydowskich Demokratów, którzy zagłosowali za Massie’ową propozycją, lecz jedynie Raskin zgodził się na komentarz. Inni albo nie odpowiadali, albo odmówili.
W międzyczasie Landsman, który otrzymał prawie 600 000 dolarów od AIPAC, powiedział, że rosnąca antyizraelska atmosfera w Partii Demokratycznej „była dla niego osobiście bardzo wyzwaniem.” Landsman, który posiada tytuł magistra teologii z Harvardu, wskazał na ostatnie ataki antysemickie w USA i w innych częściach świata i twierdził, że niektórzy posłowie powiedzieli mu, iż zagłosowali za Massie’ową propozycją ze strachu przed lewicowymi aktivistami i kandydatami.
W jego opinii skutkiem jest „lekceważące” podejście do Izraela, które może stanowić egzystencjalne zagrożenie dla narodu żydowskiego.
„Z 16 milionów Żydów — co nie jest liczbą dużą globalnie — większość z nas mieszka albo w Stanach Zjednoczonych, albo w Izraelu,” powiedział. „Takie jest to, jak nieprzyjazny i trudny jest świat dla Żydów.”
Raskin ubolewał również nad tym, co nazwał „skandaliczną próbą” ze strony premiera Izraela i niektórych jego zwolenników, by „twierdzić, że rząd Netanjahu mówi za i reprezentuje wszystkich Izraelczyków i wszystkich Żydów na świecie, więc jeśli opowiadasz się przeciwko polityce Netanjahu, jesteś antyizraelski lub nawet antysemicki.”
„Widzieliśmy podobny, groźny i mylący ruch ze strony niektórych antysemitów po lewej stronie, by przypisywać działania rządu Netanjahu wszystkim Izraelczykom i wszystkim Żydom na świecie,” powiedział. „Te świadomie fałszywe twierdzenia to bardzo niebezpieczne błędne założenia.”
Zwolennicy i przeciwnicy poprawki Massie’a, łącznie z Raskinem, Landsmanem, Soifer i Ben-Ami, uważają, że głosowanie było próbą wywołania podziałów wśród Demokratów przez Republikanów. Wszyscy wyrazili rozczarowanie tym, co według nich rośnie antysemityzm wśród Republikanów i skrajnie prawicowych środowisk, co Raskin uznał za zjawisko coraz trudniejsze do uniknięcia w sieci.
„Na prawej stronie istnieje skrajny antysemityzm, i mogę go po prostu pokazać, otwierając moją skrzynkę mailową czy profil na Facebooku,” powiedział Raskin, dodając: „Byłem nazywany wyzwiskiem zaczynającym się na literę „K” tak wiele razy, że przestałem to liczyć.”
Ale podziały w sprawie Izraela wśród liberałów są realne, a to, jak żydowscy Demokraci planują poruszać się w nowym środowisku politycznym wokół tego tematu, pozostaje kwestią otwartą. Landsman powiedział, że po głosowaniu nad Massie’ową poprawką poczuł „znacznie większe” poczucie więzi z Demokratami, którzy sprzeciwili się tej inicjatywie.
A jednak, według niego, moment ten został odczytany przez Raskina jako potwierdzenie, że żydowscy członkowie Kongresu powinni podejść do głosowania z różnymi perspektywami, a nie jako jednorodny blok. Raskin odrzucił koncepcję, że żydowscy członkowie Kongresu powinni głosować jako jedna grupa, i argumentował, że głosowanie nad Massie’ą dowodzi „jedności” wśród żydowskich posłów. Jego zdaniem przemówienia przed głosowaniem, zarówno ze strony zwolenników, jak i przeciwników ustawy, pokazały, że „potrzebujemy podstawowego resetu w tym stosunku” z Izraelem, a Kongresmen nalegał, że „nie możemy podążać za linią, zgodnie z którą nasza polityka zagraniczna na Bliskim Wschodzie powinna być dyktowana wyłącznie przez to, co robi rząd Netanjahu.”
„Uważam, że to znak zdrowia, a także nieunikniony, że żydowscy członkowie Kongresu będą podchodzić do tego głosowania z różnych perspektyw,” dodał Raskin.
