Jako rabin nie mogę oderwać wzroku od Zachodniego Brzegu Jordanu — i Ty również nie powinieneś.

(RNS) — Ponad rok po tym, jak zabito Awdah Hathaleen, palestyńską nauczycielkę i działaczkę, na okupowanym Zachodnim Brzegu, w końcu postawiono zarzuty wobec izraelskiego osadnika w związku z zabójstwem. Nie powinno to było trwać tak długo.

Według The Associated Press, nagranie z dnia pokazuje Yinona Levi, izraelskiego osadnika żydowskiego, strzelającego w kierunku budynków i grupy Palestyńczyków w Umm al-Khair, wiosce, w której Hathaleen żyła i zginęła. Praca Hathaleen została pokazana w filmie dokumentalnym „No Other Land”, który zdobył Oscara w 2025 roku.

Levi, znany twardy zwolennik osadnictwa, był już objęty sankcjami nałożonymi przez Kanadę, Wielką Brytanię i Unię Europejską z powodu oskarżeń o przemoc. (Podlegał również sankcjom w USA, dopóki prezydent Trump ich nie zniósł.) Jednak przez ostatni rok Levi, utrzymujący swoją niewinność pomimo dowodów wideo, poruszał się na wolności, widywany w wiosce Umm al-Khair, a mieszkańcy twierdzili, że nadal doświadczają wtargnięć ze strony osadników.

Jak to ujął Tariq Hathaleen, kuzyn Awdah: „To nie sprawiedliwość, wiele brakuje, ale to coś, w jakiś sposób, dla Awdah.”

Zgadzam się. Gdy mieszkańcy Umm al-Khair stoją przed nadużyciami ze strony zarówno osadników, jak i sił izraelskich, ściganie zabójcy Awdah jest kluczowe, lecz dalekie od pełnej sprawiedliwości dla tej społeczności.

W zeszłym miesiącu stałem w tym samym miejscu w wiosce na Zachodnim Brzegu, gdzie Awdah została zabita. Pojechałem do Izraela, aby studiować Torę na seminarium w Jerozolimie z 150 innymi rabinami i by objąć i wesprzeć wielu moich drogich przyjaciół izraelskich. Ale moja podróż do regionu miała drugi cel: odwiedzić Zachodni Brzeg i Wschodnią Jerozlimę i dać świadectwo okupacji oraz tego, jak obecny rząd izraelski i armia umożliwiają agresywnym osadnikom.

Dla coraz większej liczby amerykańskich rabinów, których znam, wizyty na Zachodnim Brzegu i składanie świadectwa okupacji lub udział w działaniach „obecności ochronnej” wydają się moralnym obowiązkiem podczas podróży do Ziemi Świętej.

Dla mnie sprawa ta ma charakter osobisty. Brutalne akty przemocy, zastraszania i wywłaszczeń dzieją się w moim imieniu jako Żydowi. Starożytne teksty żydowskie, w tym te, które studiowałem ze swoimi kolegami w Jerozolimie, wzywają mnie do nieopanowywania. Jako rabin słyszę wezwanie mojej tradycji religijnej, by spędzać czas na Zachodnim Brzegu, angażując się w „obecność ochronną” wobec Palestyńczyków, by być z nimi fizycznie dla ich ochrony, by wysłuchać ich historii i, jeśli zajdzie potrzeba, użyć mojego przywileju jako Żyda, by stanąć między nimi a izraelskimi osadnikami lub armią IDF.

To była co najmniej moja dwunasta podróż na Zachodni Brzeg, a to, co zobaczyłem, złamało mi serce.

W grupie rabinów i kantorów, zorganizowanej przez T’ruah, amerykańską organizację praw człowieka zrzeszającą rabinów, pojechałem do Umm al-Khair i wysłuchałem Eid Hathaleena, kuzyna Awdah.

Eid pokazał nam miejsce, gdzie stał jego kuzyn w chwili zabójstwa, a także powiedział, jak wioska nieustannie staje się celem agresywnych osadników, którzy przychodzą do wioski, by zabić kury i ukraść zwierzęta. Opowiedział, jak osadnicy wchodzą do wioski bezkarnie dzień i noc, plują na mieszkańców, strzelają z broni i biją ich kijami, również kobiety. Pewnej nocy, jak powiedział, osadnicy wyrzucili palestyńską kobietę z jej ubikacji, gdy z niej korzystała.

Osadnicy niedawno powiększyli swoje osiedle o tymczasowe przyczepy mieszkalne, które są nielegalne nawet według izraelskiego prawa, aby stworzyć pierścień wokół i przez palestyńską wioskę. Pod osłoną nocy rozwiesili flagi izraelskie wokół wioski, nawet na dachach domów palestyńskich mieszkańców, relacjonował mi Eid Hathaleen.

Ich przesłanie nie było subtelne: chcą, aby Palestyńczycy odeszli i twierdzą, że ta ziemia należy do nich.

Codzienna odpowiedź IDF-u to kara Palestyńczyków, a nie osadników. Po niedawnym ataku wojsko przybyło i ogłosiło, że dom jednego mieszkańca w środku wioski to „wyłączona strefa wojskowa”, wraz ze stajnią dla wielu jego kóz i owiec. Właściciel zwierząt, Tariq Hathaleen, napisał, że zabroniono mu karmić lub polewać swoje zwierzęta w upale przez dni. A co gorsza, armia stale wydaje nakazy wyburzeń domów Palestyńczyków.

Zauważyłem więcej przykładów państwowo popieranego zastraszania Palestyńczyków, które dzieją się po całym Zachodnim Brzegu: w dzielnicy Silwan w Wschodniej Jerozolimie i Khan al-Akhmar w wrażliwym obszarze E1 między Ramallą, Jerozolimą a Betlejem. Sprawiedliwość nigdy nie będzie pełna, dopóki obecny rząd izraelski promuje wysiedlania, wyburzanie domów i zastraszanie Palestyńczyków.

Kiedy odwiedzam Zachodni Brzeg, myślę nie tylko o tym, jak okupacja szkodzi Palestyńczykom, lecz także o tym, jak ogromnie szkodzi Izraelczykom i społeczeństwu izraelskiemu, degradując zarówno bezpieczeństwo, jak i moralność.

Większość Izraelczyków nadal pogrążona jest w głębokim bólu i lęku związanych z okropnościami z dnia 7 października 2023 roku. Wspomnienia moich izraelskich przyjaciół o tym szokującym dniu i jego skutkach wciąż palą im w pamięci: brutalne morderstwa dokonane przez Hamas na 1 200 osobach w różnym wieku; gwałt i rzeź młodych ludzi na porannym festiwalu tańca Nova; porwanie 250 zakładników; odrażające uczucie, że przez 72 godziny chwalebna armia izraelska, na której liczyli dla swojego bezpieczeństwa, zdawała się nie istnieć, gdy bojownicy Hamasu wdzierali się do Izraela.

Moi izraelscy przyjaciele wszyscy powiedzieli, że obawiają się ponownego wystąpienia tych wydarzeń i nie ufają swoim przywódcom, by ich chronili.

Ale okupacja Zachodniego Brzegu potęguje cykle przemocy, gniewu, zemsty i odwetu. Głębiej utrwala opowieści o ofiarach, które noszą nie tylko Izraelczycy, lecz także Palestyńczycy. Zapewnia, że konflikt będzie trwał.

Oskarżenie pokazuje, że presja międzynarodowa potrafi zrobić różnicę. Jednak Palestyńczycy mieszkający w tej wiosce żyją w ciągłym strachu przed przemocą ze strony osadników. Samo oskarżenie tego nie zmienia. Powinno jednak wysłać jasny sygnał: to obowiązek wszystkich, którzy troszczą się o Palestyńczyków i Izraelczyków, aby nadal przychodzili, zabierali głos — dzielili się tymi historiami, dzwonili do wybranych przedstawicieli, by poparli West Bank Violence Prevention Act i, kiedy to możliwe, pojawiali się na Zachodnim Brzegu i składali świadectwo.

Rabbi Andy Vogel jest starszym rabinem Temple Sinai w Brookline, Mass.

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności