Nowy Jork (RNS) — W miesiącach po 11 września St. Paul’s Chapel, niewielki, nietknięty kościół położony 100 jardów od miejsca, w którym niegdyś stały Wieże Bliźniacze, szybko przekształcił się w centrum pomocy dla pracowników ratowniczych. Znana jako „Mała Kaplica, Która Stała”, kaplica otwierała swe drzwi 24 godziny na dobę przez dziewięć miesięcy, zapewniając posiłki, modlitwy i wsparcie dla responderów między zmianami.
Ks. Phillip A. Jackson, rektor Trinity Church, kościoła macierzystego St. Paul’s Episcopal, powiedział, że odpowiedź kaplicy na katastrofę była związana z jej długą historią wspierania społeczności Dolnego Manhattanu w czasach próby.
„Kiedy doszło do 11 września, to było w naszym sąsiedztwie, i dlatego na to zareagowaliśmy,” powiedział RNS w zeszłym tygodniu. „Bliskość fizyczna, skala katastrofy … uświadomiły nam, że ta dzielnica nie jest abstrakcją, to nasze miejsce … że mamy fundamentalną rolę w opiece nad nią, w opiece nad jej ludźmi.”
Gdy wieść o pomocy kaplicy rozchodziła się poza Nowy Jork, St. Paul’s otrzymało wiadomości pokoju i nadziei z całego świata. Wśród nich były wiadomości od grupy ocalałych z bombardowań atomowych z Hirošimy i Nagasaki, które wysłały do kościoła tysiące żurawi origami z papieru. Gest ten ma przekazywać nadzieję na przyszłość, zgodnie z japońską tradycją.
Dwadzieścia pięć lat później żurawie ponownie stanowią wystawę w kaplicy, obok nowej masywnej konstrukcji origami zaprojektowanej na upamiętniającą ekspozycję. Nowa instalacja to łańcuch 2 977 żurawi origami — jednego dla każdej osoby zabitej podczas ataków z 11 września. Wystawa „Ever Present” prezentowana w kaplicy do 1 października obejmuje także artefakty pozostawione tam w miesiącach po 11 września.
W zeszłym tygodniu pracownicy zaczęli zawieszać insygnia origami ze sklepienia kaplicy. Instalacja, która zawiesza się nad prezbiterium kaplicy z XVII wieku, została zamówiona u mistrza origami Talo Kawasaki. Urodzony w Japonii artysta, który mieszkał w Nowym Jorku w 2001 roku, powiedział, że pamięta upadek wież i krzyki ludzi uciekających spod Manhattanu. Przyznał, że praca nad tym projektem była jak żadna inna dotąd.
„Nie mogę sobie wyobrazić, by ktokolwiek miał tę okazję i nie uznał jej za szansę życia, a także za zaszczyt zrobienia czegoś dobrego dla pamięci tych, którzy odeszli,” powiedział. „To po prostu było dla mnie prawdziwe cudowne doświadczenie.”
Nici żurawi origami złożyli Kawasaki, jego asystent i członkowie kościoła, którzy przyszli, by pomóc. W pewnym momencie Kawasaki zwerbował także turystów przechodzących obok kaplicy, aby pomagali. Podczas konferencji origami w Nowym Jorku w lipcu z pomocą uczestników złożył prawie 1 600 żurawi origami.
Kawasaki, który samodzielnie wycinał każdy arkusz niebieskiego papieru użytego do konstrukcji, powiedział, że wybór koloru był naturalny: zespół chciał, by praca odzwierciedlała relacje ocalałych o tym, jak jasne było niebo nad Nowym Jorkiem w tamtym dniu. Nadanie niciom nieskończoności miało uczynić instalację symbolem „niekończącej się wiecznej miłości i więzi,” zauważył Kawasaki.

Inne elementy instalacji to „Sutanna Jedności” — sutanna kapłana noszona przez wolontariuszy duchownych prowadzących nabożeństwa w miesiącach po 11 września, ozdobiona odznakami strażaków ratowników. Znajdują się również rysunki i listy wybrane spośród 13 000 wiadomości wysłanych do kościoła przez uczniów w tygodniach po atakach, mające na celu dotarcie do pierwszych reagujących i ocalałych. „Wszyscy ciężko pracowaliście, ratując życie; bardzo dziękujemy, że macie takich strażaków jak wy,” brzmiał jeden z listów.
Wystawa obejmuje także rzeźby odlewane z metalu wydobytego z Ground Zero.
Od 2001 roku społeczność Trinity dąży do utrzymania kontaktu z rodzinami ofiar i pierwszymi reagującymi, którzy byli zaangażowani w kaplicę w następstwie ataków. Zgromadzenie spotyka się z nimi podczas corocznego upamiętnienia, jak mówił Jackson.
Jackson po raz pierwszy rozmawiał z ocalałymi z ataków z 11 września w 2015 roku, kiedy dołączył do Trinity. Członkowie, którzy dzielą wspomnienia o atakach, pozostali bliscy, a wielu z nich nadal uczestniczy we mszach.
Cindy Jay, emerytowana pracowniczka ochrony zdrowia mieszkająca w Jersey City, dołączyła do kościoła w 2000 roku. Pamięta, że dzień po atakach otrzymała od kościoła wiadomości e‑mail, informujące, iż kościół jest nienaruszony i że natychmiast proszą o wolontariuszy.
„Ludzie żyli tym, w co wierzyli — jest katastrofa, i ludzie biegli, by pomóc,” powiedziała. „… Naprawdę żyjesz tym, w co wierzysz, i tak właśnie było tam.”
W piątek zgromadzenie rozpocznie obchody pamięci, dzwoniąc Dzwon Nadziei — brązowy pomnik umieszczony na cmentarzu St. Paul’s i podarowany przez miasto London po 11 września. Jackson zadzwoni nim w układzie czterech „piątek” o godzinie 8:46, czyli w czasie, gdy pierwszy samolot porwany przez terrorystów z Al-Kaidy uderzył w Północną Wieżę World Trade Center.
Następnie Trinity Parish będzie gospodarzem ceremonii odczytywania imion ofiar, która ma potrwać około trzech godzin. Wieczorem odbędzie się koncert ku ich pamięci.
Jackson powiedział, że zwykle polega na nadziei, którą odnalazł w przesłaniu o zmartwychwstaniu Jezusa, aby zakotwiczać swoje wystąpienia wobec członków kościoła i innych uczestników ceremonii upamiętniających 11 września.
„To naprawdę esencja tego, co mówię, ponieważ … świat to miejsce, w którym nie brakuje przerażających zdarzeń i zła, które się zdarzają,” powiedział.

