Katolicka zasada prowadząca papieży przez przemiany technologiczne: od rewolucji przemysłowej po sztuczną inteligencję

(The Conversation) — Papież Leon XIV niedawno znalazł się w sytuacji, z którą wielu dzisiejszych studentów może się identyfikować: jego pisma były poddane testom pod kątem użycia sztucznej inteligencji.

Firma technologiczna Proudly Human, zajmująca się analizowaniem twórczości, ogłosiła 21 lipca 2026 roku, że przejrzała zbiór wystąpień Leon XIV. Ogólnie rzecz biorąc, algorytmy mające wykrywać AI nie zawsze działają precyzyjnie. Na szczęście dla papieża firma stwierdziła jednak, że jego styl pisania to „autorstwo ludzkie”.

W pewnym sensie to było adekwatne. Od samego początku swojego pontyfikatu Leon XIV poruszał kwestie ryzyka, jakie sztuczna inteligencja stanowi dla szerokich warstw społeczeństwa. Jako informatyk zainteresowany tym, w jaki sposób katolickie nauczanie może kształtować technologię cyfrową, śledziłem jego wypowiedzi z uwagą. W maju 2026 roku wydał on swoją pierwszą encyklikę, „Magnifica humanitas” – „Wspaniała ludzkość” – która opisuje, w jaki sposób Kościół Katolicki powinien reagować na erę AI.

Choć sama technologia bywa nowa, zasady kierujące papieskimi perspektywami mają głębokie korzenie. W szczególności encyklika przywołuje pojęcie „subsydiarności” – kluczowy element katolickiego nauczania społecznego, który od prawie wieku kształtuje odpowiedź Kościoła na gwałtowne przełomy technologiczne.

W skrócie, subsydiarność oznacza, że decyzje powinny być podejmowane przez osoby, które są nimi najbardziej dotknięte, o ile to możliwe. W Stanach Zjednoczonych na przykład Departament Edukacji może ustalać federalne wytyczne dotyczące ocen, ale to miasta i stany są odpowiedzialne za wiele aspektów edukacji publicznej.

Sztuczna inteligencja coraz mocniej kształtuje życie Amerykanów, bez względu na to, czy chcemy tego czy nie. Jednak platformy takie jak Gemini, Claude i ChatGPT to zamknięte „czarne skrzynki” w pełni kontrolowane przez korporacje stojące za nimi. To, co sugeruje „Magnifica humanitas”, to przeniesienie kontroli nad AI na „jak najbliższy poziom osób bezpośrednio zaangażowanych” w jej użycie.

Rewolucja technologiczna

Subsydiarność ma długą historię w katolicyzmie, sięgającą czasów papieża Piusa XI. W 1931 roku wydał encyklikę „Quadragesimo anno”, czyli „W czterdziestym roku”.

Tytuł ten nawiązywał do pierwszej encykliki dotyczącej nauczania społecznego Kościoła, napisanej przez papieża Leona XIII w 1891 roku. Chociaż wcześniejsza encyklika nie wspominała nazwy „subsydiarność” wprost, promowała harmonię pomiędzy różnymi poziomami społeczeństwa – ideę, którą Pius rozwinął w pełnoprawny koncept.

Oba teksty były odpowiedziami na ówczesne przełomowe dla technologii czynniki: rewolucję przemysłową. Liderzy Kościoła byli głęboko zaniepokojeni nowym, nieograniczonym stylem kapitalizmu, który pozostawiał robotników z ograniczonymi możliwościami, zmuszanych do pracy na zmechanizowanych taśmach produkcyjnych, na bardzo surowych warunkach narzucanych przez menedżerów korporacyjnych. W słowach Piusa: „Wolna konkurencja sama się zużyła; dyktatura gospodarcza zajął miejsce wolnego rynku; nieokiełznana pogoń za władzą zastąpiła także chciwość zysku; całe życie gospodarcze stało się tragicznie twarde, bezlitosne i okrutne.”

Pius obawiał się, że ten nowy system ekonomiczny podważa ludzkie powodzenie i dobro wspólne, i sięgał po tradycję intelektualną Kościoła, by szukać rozwiązań. Pisma Świętego Tomasza z Akwinu położyły podwaliny pod subsidiarity już w XIII wieku, lecz rewolucja przemysłowa skłoniła teologów do dopracowania idei i rozwoju katolickiego nauczania społecznego.

Papież Pius XI, siedzący po prawej, inauguruje w Watykanie w 1931 roku pierwszą stację radiową. Wynalazca Guglielmo Marconi stoi po lewej.
Bettmann/Getty Images

„Quadragesimo anno” sugerowało, by struktury społeczne były przebudowane w taki sposób, aby zapobiec przeniknięciu całych gospodarek w ręce zbyt nielicznych, bardzo potężnych korporacji. Chodziło o sprawiedliwe płace, udział pracowników w podejmowaniu decyzji oraz likwidowanie nieuczciwej konkurencji, która wyprzedzała na rynku małe i średnie przedsiębiorstwa.

W 1932 roku, kiedy Franklin D. Roosevelt ubiegał się o stanowisko prezydenta, zaadaptował on wezwanie encykliki do subsidiarity. Podczas przemówienia w Detroit stwierdził encyklikę papieską „taką radykalną, jak ja sam”. Cytując słowa Piusa, odrzucił świat, w którym „ogromna władza i despotyczna dominacja gospodarcza koncentrują się w rękach kilku” – poglądy, które przeniknęły do jego polityki Nowego Ładu, choć Roosevelt sam należał do Kościoła Episkopalnego.

Inni politycy, pragnący dać większy głos wyborcom w dziedzinie technologii i gospodarki, również popierali zasadę subsydiarności. W Europie partie związane z ruchem demokracji chrześcijańskiej włączyły ją jako jeden z filarów swoich programów.

Godność ludzka

W ostatnich latach Watykan kontynuuje rozwijanie idei subsydiarności w odpowiedzi na AI oraz na koncentrację władzy w Dolinie Krzemowej.

Pod koniec swego pontyfikatu papież Franciszek wyrażał zaniepokojenie AI, którą postrzegał jako „coraz silniej wpływającą na to, jak żyjemy, na nasze relacje społeczne, a nawet na to, w jaki sposób kształtujemy naszą ludzką tożsamość.” W watykańskim departamencie kultury i edukacji zainicjowano na początku boomu AI grupę uczonych, aby zbadać jej wpływ.

Książka opublikowana w 2023 roku widzi subsidiarity jako sposób, by ludzie znajdujący się na marginesach społeczeństwa mieli wpływ na kształt AI, zamiast być przez nią krzywdzonym. Laboratoria AI często nie uwzględniają potrzeb klientów z niepełnosprawnościami i trenują swoje systemy na ogromnych zestawach danych, zorganizowanych i opisanych przez pracowników o niskich płacach w krajach rozwijających się.

Książka argumentuje także, że subsidiarity może zmniejszyć ryzyko moralnego zardzewienia decyzji: poleganie na chatbotach w sposób, który obniża nasze własne zdolności decyzyjne. Na przykład chatbot mógłby być skonfigurowany tak, by nie udzielać wskazówek, gdy użytkownicy proszą o decyzje dotyczące ich związków osobistych.

Podobne idee przeniknęły do „Antiqua et nova” – czyli „Stare i nowe” – dokumentu watykańskiego wydanego w 2025 roku. Odwołując się do encykliki Piusa, wydanej niemal sto lat wcześniej, „Antiqua et nova” potępia monopolizowanie AI przez potężne korporacje. Zaleca również, by codzienni użytkownicy, organizacje non-profit, rządy i organizacje międzynarodowe mieli głos w tworzeniu technologii, która „promuje godność człowieka” i „dobro wspólne”.

„Magnifica humanitas” to najnowsza próba pojednania systemów AI z katolickim nauczaniem społecznym. AI nie powinno być „narzucane z góry w sposób nieprzezroczysty i jednostronny”, pisze Leo, „lecz powinno być ukierunkowane ku dobru wspólnemu z przejrzystością, odpowiedzialnością i realnymi formami udziału”.

Zasada subsydiarności w praktyce

W praktyce, jak to wygląda w rzeczywistości?

Jeśli chodzi o stronę biznesową, uważam, że subsydiarność wymagałaby alternatyw dla ofert z Doliny Krzemowej. Niektóre start-upy AI, takie jak katolicka firma Longbeard, dostosowują swoje wartości do określonych wspólnot religijnych. Prawdziwie otwarte projekty AI mogłyby dać użytkownikom przejrzysty i konfigurowalny dostęp do technologii. Na przykład rodzic mógłby wyłączyć możliwość wykonywania zadań domowych przez platformę lub generowania treści o charakterze seksualnym.

A smiling woman helps a young child draw at a dining table beside a tablet, notebooks, colored pencils, and a glass of juice in a bright home.

Subsydiarność może objawiać się w narzędziach pozwalających rodzicom kontrolować, czy ich dziecko może korzystać z AI podczas odrabiania zadań domowych.
Morsa Images/DigitalVision via Getty Images

Niektórzy liderzy duchowni i informatycy, w tym mój zespół, pracują nad ramami, które wskazują, jak inżynieria oprogramowania i projektowanie produktu mogłyby być kierowane zasadą subsydiarności. Proces tworzenia produktów AI zwykle polega na zbieraniu danych treningowych poprzez szeroko zakrojone monitorowanie użytkowników, czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy. Jednak istnieje możliwość trenowania platform w mniej inwazyjny sposób, który daje użytkownikom większą kontrolę, na przykład poprzez korzystanie wyłącznie z informacji z domeny publicznej lub danych na licencji Creative Commons.

Te wysiłki ukazują, jak subsydiarność mogłaby dać większej liczbie ludzi głos w świecie, który AI gwałtownie przekształca.

(Walter Scheirer, profesor inżynierii Collegiate, University of Notre Dame. Poglądy wyrażone w tym komentarzu nie muszą odzwierciedlać stanowiska Religion News Service.)

The Conversation

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności