Liczba meczetów wzrosła ponad dwukrotnie od 11 września 2001 roku, ale muzułmanie twierdzą, że opór jest zacięty.

(RNS) — Pod koniec 2009 roku Daisy Khan i jej ówczesny mąż mieli nadzieję stworzyć miejsce uzdrowienia dla miasta, które wciąż pogrążone było w żałobie po haniebnych czynach terrorystów z 11 września.

Planowali meczet i ośrodek społeczny, wzorowany na żydowskich centrach społeczności i na YMCA w całym kraju, Cordoba House — nawiązanie do hiszpańskiego miasta, w którym muzułmanie, Żydzi i chrześcijanie kiedyś współistnieli w pokoju.

Projekt miał być odpowiedzią na ekstremizm i silnym świadectwem amerykańskiej obietnicy wolności religijnej oraz wytrwałości Nowojorczyków.

„Jesteśmy wiernymi ludźmi. Jesteśmy bardzo dobrymi Amerykanami,” powiedziała Khan, liderka amerykańskiej organizacji non-profit, w rozmowie z Fox News pod koniec 2009 roku, kiedy plany dotyczące ośrodka zaczynały wychodzić na jaw, według The New York Times. „I musimy przekazywać inny przekaz islamu, przekaz tolerancji i miłości.”

Zamiast tego, planowany meczet i centrum społeczności, które miały powstać w odległości około pięciu minut spacerem od dawnego miejsca World Trade Center, stały się narodowym punktem zapalnym po tym, jak krytycy nazwali je „Meczetem Ground Zero” i rozprzestrzeniły ogólnokrajowy ruch mający powstrzymać projekt. Doprowadziło to do marszów na ulicach, podczas których demonstranci trzymali transparenty z napisem „Nie szariatowi”; pojawiały się zarzuty, że muzułmanom nie przysługują te same wolności religijne co innym Amerykanom; i zorganizowano wysiłki nie tylko przeciw Cordoba House, ale przeciwko każdemu proponowanemu meczetowi w kraju.

„Mówimy muzułmanom, że muszą się integrować, a gdy ich instytucje zaczynają rosnąć i chcą stać się częścią amerykańskiej tkanki społecznej, mówimy im, że rosną zbyt bardzo,” powiedziała Khan RNS w niedawnym wywiadzie.

Projekt budynku Cordoba House ostatecznie nie powiódł się w 2014 roku. A 25 lat po atakach z 11 września muzułmańskie społeczności w całym kraju mówią, że wciąż napotykają opór wobec projektów meczetów. Często opór ten formułowany jest w podobnych ostrzeżeniach o „prawie szariatu” i w dezinformacji dotyczącej tej religii.

„W pewnych miarach publiczne nastawienie do islamu stało się bardziej negatywne niż tuż po atakach z września,” według badań Pew Research, w którym 42% Amerykanów twierdzi, że muzułmanie mają negatywny wpływ na kraj w najnowszym badaniu.

Ponieważ jednak większość projektów meczetów w USA kończy się sukcesem. Liczba meczetów w Stanach Zjednoczonych znacznie wzrosła od czasów 11 września — z około 1200 w 2000 roku do około 2800 w 2024 roku, według Faith Communities Today Project, prowadzonego przez Hartford Institute for Religion Research, które bada życie zgromadzeń w Stanach Zjednoczonych.

Ale często napotyka się poważny opór.

Według relacji RNS, a także innych doniesień medialnych, co najmniej osiem projektów rozbudowy meczetów napotkało anty-muzułmański opór w ciągu ostatniego roku, w tym duży opór podczas publicznych wysłuchań i postępowań sądowych.

Wśród nich były trzy meczety w Teksasie oraz po jednym w Nowym Meksyku, Karolinie Północnej, New Jersey, Pensylwanii i Oklahomie.

„Wciąż jesteśmy kojarzeni z 11 września. Wciąż kojarzeni z terroryzmem, i to trwa dalej,” powiedziała Khan. „To mój żal: dwadzieścia pięć lat po 11 września wciąż niczego się nie nauczyliśmy.”

W Broken Arrow w Oklahomie, tuż obok Tulsa, liderzy planowanego meczetu złożyli pozew po odrzuceniu wniosku o zmianę przeznaczenia terenu pozwalającego na meczet. Urzędnicy miasta i miejscowa rada planowania rekomendowali zatwierdzenie projektu, lecz Rada Miejska odrzuciła go. W niektórych e-mailach przeciwnicy meczetu twierdzili, że meczet stanowi zagrożenie, co potwierdził burmistrz miasta w skardze złożonej przez organizatorów meczetu.

„To ten sam cykl islamofobii, jaki pojawia się od czasu do czasu,” powiedział Imad Enchassi, profesor religioznawstwa na University of Oklahoma w Oklahoma City i starszy imam w Islamic Society of Greater Oklahoma City, w rozmowie z RNS na początku tego roku. „Widzę wzorzec, w którym ludzie są karmieni kłamstwami i mitami.”

Dwa lata temu małe zgromadzenie muzułmanów w McKinney w Teksasie zaproponowało wybudowanie nowego meczetu na 5,5 akra na przedmieściach północnego Dallas. Prawie 700 wiernych przerosło dotychczasową przestrzeń. Planowanie miasta odrzuciło wniosek o zmianę przeznaczenia działki z powodu obaw dotyczących wykorzystania terenu.

Większość sąsiadów w tym czasie zgłosiła, co prezes meczetu, Yasser Wardany, nazwał „szczerymi obawami” dotyczącymi hałasu, ruchu i parkowania. Tylko kilku sprzeciwiło projektowi, posługując się anty-muzułmańską retoryką.

Chcąc być „dobrymi sąsiadami”, Wardany powiedział, że Islamskie Stowarzyszenie McKinney spędziło kolejne dwa lata na przekształcaniu planów we współpracy z inżynierami i pracownikami miasta, aby złagodzić obawy przed ponownym złożeniem wniosku.

Kiedy liderzy meczetu wrócili do rady miasta w tym roku, sytuacja była inna.

Czterdzieści kilka krytyków zabrało głos na posiedzeniach rady miasta, a niektórzy wyraźnie twierdzili, że muzułmanie nie należą do McKinney ani do Teksasu. W sieci anty-muzułmańscy aktivistowie przyciągali duże rzesze, by zgromadzić opposition.

Podczas kontrowersyjnego posiedzenia Rady Miasta 4 sierpnia republikański przedstawiciel Teksasu, Keith Self, jeden z założycieli Sharia Free Caucus w Kongresie USA, odniósł się do meczetu, ostrzegając przed „politycznym islamem” i rzekomym szerzeniem Szariatu w Teksasie.

Ostatecznie Rada Miasta McKinney zagłosowała za zatwierdzeniem meczetu. I pomimo głośnego sprzeciwu Wardany powiedział, że cieszy go wsparcie ze strony lokalnych wspólnot wiary i sąsiadów. Wiele osób przybyło kilka dni później, aby podziękować radnym za przestrzeganie prawa.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni, że członkowie Rady Miasta McKinney stoją przy zasadach prawa,” powiedział RNS, „bo jeśli nie, to będzie miało to wpływ na nas w innych miastach i będzie złym precedensem dla nich.”

Niekiedy nie dziwi, że wobec planu meczetu panuje ostry sprzeciw w McKinney — stwierdziła Asma Uddin, adiunkt prawa na Michigan State University i ekspertka w dziedzinie wolności religijnej.

Wyraźnie ukryty sens to: Po prostu nie chcemy, żeby ten meczet pojawił się w naszej dzielnicy.

Ihsan Bagby, uczony badający amerykańskie meczety

Powiedziała, że mniejszości religijne w Stanach Zjednoczonych często napotykają sprzeciw w miarę jak ich społeczności rosną. Liczba muzułmanów w Dallas–Fort Worth wzrosła, a w ostatnich latach dodano około 50 nowych meczetów.

„To wydarzało się już w przypadku katolików i Żydów w wcześniejszych falach imigracji,” powiedziała. „Dzieje się to teraz z muzułmanami w północnym Teksasie, a tak szybki wzrost, skoncentrowany w stanie o aktywistycznej kulturze politycznej, daje przeciwnikom stały dopływ świeżych, widocznych projektów meczetów, wokół których mogą organizować działania.”

Sprzeciw wobec budowy i rozbudowy meczetów sięga lat 80. XX wieku. Wówczas opór był niewielki i ograniczał się głównie do najbliższych sąsiadów, mówi Ihsan Bagby, profesor emerytowany arabskiego i studiów islamskich na University of Kentucky.

Po 11 września aktywność anty-meczetowa nasiliła się w całym kraju i stała się „bardzo polityczna,” tłumaczy Bagby.

„Wyraźnie ukryty sens to: Po prostu nie chcemy tego meczetu w naszej dzielnicy,” powiedział. „I w ostatniej dekadzie stało się to gorsze. Wyraźnie, wyraźnie.”

Najnowsze dane pokazują, że 35% meczetów napotkało znaczący opór ze strony sąsiedztwa lub miasta podczas próby rozbudowy lub budowy w latach 2010–2019, według American Mosque Survey. Dla porównania, w latach 1980–2009 odsetek meczetów napotykających sprzeciw wynosił średnio 25%, pokazuje badanie z 2020 roku.

Kampanie sprzeciwu wobec meczetów często pokrywają się z wyborami śródkadencjami lub kluczowymi punktami narodowymi. Jednakże również występują poza cyklami wyborczymi i pod każdą administracją, powiedział Saher Selod, dyrektor badań w Institute for Social Policy and Understanding.

„I myślę, że to właśnie pokazuje ten stały opór wobec meczetów, niestety, że anty-muzułmańskie nastroje wciąż są bardzo widoczne,” dodał Selod.

Meczetów w Stanach Zjednoczonych wciąż jest stosunkowo niewiele i stanowią one mniej niż 1% spośród ponad 350 000 miejsc kultu w kraju. Jednak w ostatnich latach, kiedy miejskie władze sprzeciwiały się projektom meczetów, sądy federalne często uchylały te decyzje, odwołując się do Religious Land Use and Institutionalized Persons Act, ustawy uchwalonej przez Kongres w 2000 roku. Ustawa chroni prawa Amerykanów dążących do budowy miejsc kultu i zabrania lokalnym rządom nakładania surowszych warunków planistycznych i innych przepisów dotyczących domów modlitwy.

Ale nawet gdy wygrywają wojnę w sądzie, to kosztuje. Na przykład zajęło to dwòa lata i 39 rozpraw federalnych członkom Islamic Society of Basking Ridge w Bernards Township, aby uzyskać zatwierdzenie ich meczetu. Oznaczało to dwa lata spotkań w wynajmowanych pomieszczeniach na modlitwy i poniesienie kosztów prawnych zamiast kosztów budowy.

„Wygranie sprawy na końcu nie zwraca tych lat,” powiedziała Uddin. „I nie pokrywa tego, co proces kosztował ludzi poza pieniądze i czas.”

Takie zmagania wysyłają także komunikat, że muzułmanie nie są mile widziani.

„To tłumi ambicje podejmowania prób w pierwszej kolejności i spowalnia, jak wspólnoty muzułmańskie mogą rosnąć i zakorzeniać się tak, jak każda inna wspólnota,” dodała.

A gdy meczet powstaje, jest to kolejny temat do wykorzystywania politcznie przez przeciwników, którzy postrzegają meczet nie jako dom modlitwy, lecz jako zagrożenie.

W zeszłym miesiącu liderzy Islamskiego Centrum w Murfreesboro musieli zorganizować dodatkowe zabezpieczenia i powiadomić lokalną policję, po tym jak aktywista zaparkował przed meczetem w pobliskim Nashville ciężarówkę z napisem „Wypędzić wszystkich muzułmanów”. Stronniczy aktywista skrajnej prawicy, Jake Lang, transmitował także, jak rozdaje kanapki z pulled pork i potępia muzułmanów, według WKRN, stacji telewizyjnej w Nashville.

„To po prostu wywołuje napięcie,” powiedział Saleh Sbenaty, profesor inżynierii na Middle Tennessee State University i długoletni członek meczetu w Murfreesboro.

Na początku lat 2010 Sbenaty był częścią grupy muzułmanów z przedmieść Nashville w Murfreesboro, która pracowała nad wybudowaniem nowego meczetu, aby zastąpić zatłoczoną i przestarzałą siedzibę.

Większość przeciwników, z których niektórzy również głośno sprzeciwiali się meczetowi z 11 września, zorganizowała marsze na ulicach i wytoczyła sprawy w celu zablokowania meczetu. Sprzęt budowlany używany przy budowie został podpalony. Rząd federalny interweniował w procesie, argumentując w pismach sądowych, że islam to religia i że muzułmanie mają takie same wolności religijne jak inni Amerykanie. Po czteroletniej batalii sądowej Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania odwołania krytyków meczetu, zamykając sprawę.

Jednak ostatnio nastroje anty-muzułmańskie odżyły w Nashville. Publiczna akcja Langa była ostatnim w serii incydentów anty-muzułmańskich w Nashville w ostatnich latach. Na początku tego roku amerykański poseł Andy Ogles, republikanin reprezentujący Nashville, stał się bohaterem nagłówków w kraju, twierdząc, że „muzułmanie nie należą do amerykańskiego społeczeństwa.”

Monty Fritts, legislator stanowy i nieudany kandydat na gubernatora Tennessee, twierdził, że zakazałby muzułmanom i innym niechrześcijanom, gdyby został wybrany na stanowisko.

Sbenaty powiedział, że w przeszłości aktywiści anty-muzułmańscy protestowali przeciwko meczetowi i wytaczali sprawy, by zablokować jego budowę. Obecnie dołączyli do tego wybrani przywódcy. Skrajne idee i teorie spiskowe stały się mainstreamowe. A prezydent Donald Trump nie pomógł.

„Kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych wypowiada jakiekolwiek słowa, dodaje to paliwa do ognia,” powiedział Sbenaty.

Mógłbym sobie wyobrazić, że znalazłbym się w takiej sytuacji tutaj w Stanach Zjednoczonych. Ale jesteśmy tutaj.

Saleh Sbenaty, długoletni członek meczetu w Tennessee

Dodając do tego napięcia związane z wojną w Iranie, co wywołało pewne niezadowolenie wobec muzułmanów, powiedział Sbenaty, a środowisko stało się bardziej wrogie. „Nigdy nie wyobrażałem sobie, że znajdę się w takiej sytuacji tutaj w Stanach Zjednoczonych,” powiedział. „Ale jesteśmy tutaj.”

Powiedział, że protesty w meczetach i anty-muzułmańska retoryka polityków odciągają uwagę od większych problemów, które stoją przed krajem, takich jak borykająca się gospodarka. Ale ta retoryka odbija się na ludziach.

„To po prostu dodatkowy nacisk,” powiedział. „Myślę, że to właśnie chcą osiągnąć. Dawać coraz większy nacisk.”

Jednak Sbenaty powiedział, że cały wysiłek i trud, które włożono w budowę meczetu, było warte. Powiedział, że przybył do USA z Syrii, bo chciał być wolny. I nie zrezygnuje z tej wolności, zwłaszcza z wolności religijnej.

„Chociaż to spowodowało wiele stresu i niepokoju oraz wiele trudności, nie oddalibyśmy ani o cal,” powiedział. „To pierwsza poprawka, i jest tak głęboko zakorzeniona w naszym Konstytucji i w naszym myśleniu, że nie możemy zrezygnować. Bez względu na koszty.”

Dla Uddin z kolei opozycja wobec meczetów, wraz z aktywizmem anty-muzułmańskim, postrzegane są jako część większego ruchu, który twierdzi, że Ameryka jest narodem chrześcijan.

„Chodzi o to, kto ma być widocznie obecny w przestrzeni publicznej i kto nie,” powiedziała. „Idea jest prosta: Przestrzeń publiczna powinna odzwierciedlać i wzmacniać chrześcijańską tożsamość, a widoczna obecność innej religii w tej przestrzeni jest inwazją.”

Taki przekaz może powodować, że ludzie wyznający inne niż chrześcijańskie religie czują się wykluczeni. Może również prowadzić do przemocy, w skrajnych przypadkach. To coś, czego doświadczała także rodzina Uddin.

W 2009 roku dwóch nastolatków zostało aresztowanych za wandalizowanie meczetu w Miami — rozbijali szyby i przebijali opony w parkingu. Jej ojciec pomagał zaprojektować i zbudować ten meczet.

„To stara historia, która ciągle się powtarza,” powiedziała.

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności