Misjonarze chrześcijańscy odkrywają nową granicę w VRChat

(RNS) — Dziesięć postaci stoi w kole w japońskim stylu penthouse’u. Światła są przyciemnione. Biały szturmowiec kuli się obok dużego, pomarańczowego kota, który skłania głowę i odchrząkuje.

„Ojcze Boże, dziękuję za możliwość wyjścia i dotarcia do ludzi, którzy Cię potrzebują” — powiedział kot, używając głosu Curt Curtisa, chrześcijańskiego misjonarza z Teksasu, w wieku około sześćdziesięciu lat.

Pokój jest wirtualny, ale modlitwa nie.

„Poprowadź nas i ukierunkuj ku ludziom, którzy mają potrzebę w sercu,” kontynuował Curtis.

Przez trzy lata chrześcijańscy misjonarze z ewangelizacyjnej organizacji Cru spotykają się w każdy piątek w VRChat, popularnej platformie społecznościowej, na której miliony ludzi z całego świata wchodzą w interakcje za pomocą awatarów przypominających postaci z anime, zwierzęta, roboty i ludzi. Użytkownicy mogą odwiedzać tysiące wirtualnych światów, gdzie prowadzą rozmowy, flirują, grają w gry, a misjonarzy w ich przypadku celem jest szerzenie Ewangelii.

W miarę jak coraz więcej osób nawiązuje przyjaźnie i spędza znaczną część życia w przestrzeniach wirtualnych, misjonarze Cru dostosowują znane praktyki ewangelizacyjne, by dotrzeć do nich.

„Na początku zastanawialiśmy się: jak to tu wygląda? Kto tu bywa? Dlaczego tutaj są?” powiedział Frank Kuligowski, strateg cyfrowy Cru, który był inicjatorem pomysłu zakupu zestawów VR dla misjonarzy Cru. „Jak możemy ich pobłogosławić, po prostu ich kochać i wysłuchać?”

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności