Muzułmańska grupa rzecznicza walczy o zaufanie po tym, jak Teksas uznał ją za organizację terrorystyczną

AUSTIN, Texas (RNS) — Było tuż po 21:00, 22 czerwca, podczas posiedzenia Teksańskiej Rady Edukacji, gdy Shaimaa Zayan, pracowniczka z oddziału CAIR w Austin, została wezwana do zeznania. Przygotowała się, wiedząc, co ją czeka.

„Czy możemy mieć zeznania lidera obcej organizacji terrorystycznej przed stanową radą edukacji?” zapytał Brandon Hall, republikański członek rady, zwracając się do przewodniczącego, właśnie gdy Zayan podniosła się do mównicy.

Hall odnosił się do rozporządzenia gubernatora Teksasu Grega Abbotta, które w ubiegłym listopadzie uznało CAIR za organizację terrorystyczną. Grupa, jedna z największych w kraju organizacji działających na rzecz muzułmanów, nie figuruje jednak na liście organizacji terrorystycznych Departamentu Stanu USA, który formalnie odpowiada za takie oznaczenia.

Przewodniczący stwierdził, że Zayan ma prawo do wolności wypowiedzi wynikającej z Pierwszej Poprawki.

„W porządku, nie będę tego słuchał,” powiedział Hall, po czym opuścił salę.

CAIR od dekad pozuje się na wiodącą w kraju organizację obrońców praw obywatelskich muzułmanów. Jednak próby opisania jej przez republikańskich polityków na szczeblu stanowym i federalnym jako terrorystycznego frontu w ostatnich miesiącach wystawiły na próbę jej status prawny i wzbudziły podejrzenia w stosunku do samej organizacji lub każdej osoby, która z nią współpracuje. Organizacja, która ma oddziały w całym kraju, teraz również musi zmagać się z osłabieniem zaufania w niektórych muzułmańskich wspólnotach, gdy liderzy meczetów i organizacji non-profit decydują, czy wspieranie CAIR opłaca się pod kątem ryzyka — zwłaszcza w Teksasie.

Od czasu uznania CAIR za obcą organizację terrorystyczną przez Abbotta, Imran Ghani, kierownik ds. operacyjnych oddziału CAIR w Houston, powiedział, że jego biuro napotyka na piętno w niektórych muzułmańskich wspólnotach. Podczas gdy niektóre meczety w Teksasie i inne grupy nadal zapraszają mówców CAIR i współpracują przy wydarzeniach, tak jak dotychczas, Ghani stwierdził, że co najmniej kilkanaście grup muzułmańskich w Houston prywatnie dało do zrozumienia, iż nie chcą już gościć tej organizacji praw obywatelskich.

„Dokładnie o to chodzi gubernatorowi: odseparować CAIR od wspólnoty muzułmańskiej, mimo że jest to organizacja oddolna z wnętrza wspólnoty, i ukarać każdego, kto CAIR wspiera,” powiedział.

Założona w 1994 roku CAIR przedstawia się jako największa organizacja broniąca praw obywatelskich muzułmanów w Stanach Zjednoczonych i od dawna cieszy się zaufaniem różnych muzułmańskich społeczności w kraju. Organizacja wniosła znaczące pozwu przeciwko nadmiernej ingerencji rządu i zbudowała koalicje z innymi znaczącymi grupami rzeczniczymi. Prowadzi również działania lobbingowe wobec wybranych urzędników, a poprzez swoją gałąź 501(c)4, CAIR Action, angażowała się w pracę wyborczą.

Ale texańskie ogłoszenie o terrorystycznym statusie CAIR, Bractwa Muzułmańskiego i „jakichkolwiek osób promujących lub wspierających ich przestępcze działania” mogłoby uczynić te grupy podlegającymi karom i „zaostrzeniu egzekwowania przepisów” — jak brzmi zapis rozporządzenia.

Rozporządzenie stwierdzało także, że afiliowani członkowie nie będą mogli nabywać ziemi, co stanowi szczególnie niepokojący zapis dla przywódców meczetów.

„Działania gubernatora Abotta są ukierunkowane na radykalne grupy, takie jak CAIR i Bractwo Muzułmańskie, które mają udokumentowane powiązania z terroryzmem i dążą do narzucenia Texanom prawa Szariatu,” powiedział Andrew Mahaleris, rzecznik prasowy Abotta, w e-mailu do RNS w piątek (10 lipca). „Texańczycy domagają się liderów, którzy będą stać na straży prawa i nieustannie będą ścigać tych, którzy je zagrażają. To wstyd, że te grupy ukrywają się za praworządnie działającymi członkami swojej wiary, by odsunąć uwagę od własnych nielegalnych działań i czynów.”

Administracja gubernatora powołała się na to oznaczenie w kilku przypadkach, w tym aby uzasadnić wykluczenie pewnych islamskich szkół prywatnych z państwowego programu dotacji (voucherów) z powodu rzekomych powiązań z CAIR. Rodzice i szkoły wnieśli pozwy, by zakwalifikować się do programu wcześniej w tym roku i uzyskali do niego dostęp poprzez system prawny.

Gubernator argumentował, że CAIR „często zatrudniała, była powiązana z i wspierała osoby promujące działalności związane z terroryzmem” — zarzuty te zaprzeczane są przez krajowe i lokalne oddziały CAIR i są kwestionowane w sądzie.

Ta decyzja pojawiła się w kontekście rosnącej wrogości i retoryki dyskryminacyjnej ze strony polityków wobec muzułmanów w stanie i poza nim.

Na Florydzie republikański gubernator Ron DeSantis również wydał w styczniu rozkaz wykonawczy uznający CAIR za obcą organizację terrorystyczną. Grupa i jej stanowy oddział wniosły sprawę przeciw DeSantisowi do sądu federalnego i uzyskały zakaz w marcu, lecz nowe prawo stanowe rozszerzyło uprawnienia Florydy do oznaczania i karania grup, które urzędnicy uznają za zagrożenie bezpieczeństwa. W pozwie z 1 lipca kwestionującym to prawo, prawnicy CAIR i CAIR-Florida napisali, że „ich mowa zostanie uciszona, ich drzwi zostaną zamknięte, a zostaną naznaczeni piętnem jednego z najgorszych etykiet w społeczeństwie.”

CAIR od dawna odpiera oskarżenia o powiązania z terroryzmem i spisek mający na celu infiltrację rządu USA. Często powtarzane twierdzenie pochodzi z procesu federalnego przeciwko nieistniejącej już organizacji charytatywnej Holy Land Foundation. Pięciu liderów tej organizacji, którzy utrzymywali, że prowadzą działalność humanitarną, zostało skazanych w 2007 roku za przekierowywanie funduszy do palestyńskich grup związanych z Hamasem.

W procesie CAIR było wymienione jako jeden z prawie 250 nieoskarżonych współwspółsprawców, bez wyjaśnienia. Krytycy twierdzą, że wymienienie CAIR w sprawie było legalną taktyką mającą umożliwić prokuratorom przedstawienie dowodów, a nie powinno mieć żadnych skutków prawnych dla CAIR. Grupa zaprzeczyła oskarżeniom.

„Wymienili dosłownie każdego, wszelkiego rodzaju liderów — rzucili koc, chmurę na całą społeczność,” powiedział Mustafaa Carroll, tymczasowy dyrektor wykonawczy CAIR-Texas, który brał udział w dużej części procesu w Dallas prawie dwie dekady temu. „Ta chmura poszła za nami (CAIR) w sposób szczególny.”

Carroll powiedział, że lista miała „osłabić” wspólnoty muzułmańskie i wzbudzić nieufność po procesie.

Prawie dwie dekady później obawia się, że rozkaz gubernatora wobec CAIR robi to samo.

Z zapytaniem o relacje z CAIR po oznaczeniu terrorystycznym, liczni przywódcy meczetów w Teksasie odmówili rozmowy z RNS pod warunkiem warunków. Jednak kilka źródeł powiedziało RNS, że od listopada ubiegłego roku zaobserwowano zmiany w relacjach meczetów z CAIR.

Azfar Saeed, długoletni mieszkaniec Friso w Teksasie i były członek zarządu Islamskiego Centrum w Frisco, powiedział, że uważa CAIR za politczny straszek dla Partii Republikańskiej z Teksasu, która uczyniła muzułmanów jednym z głównych celów.

Podczas kampanii na Marka Hilla, republikanina wybranego na mera Friso w czerwcu, Saeed powiedział, że CAIR była wielokrotnie poruszana w rozmowach z wyborcami. Hill rywalizował w napiętej dogrywce z republikaninem Rodem Vilhauerem, który obiecywał usunięcie muzułmańskich i hinduskich mieszkańców Friso. Zamiast pytać o kwestie kampanii Hilla, wielu mieszkańców pytało, czy Hill popiera CAIR i muzułmańskich mieszkańców.

„Ludzie (wyborcy) generalizują, że wszyscy muzułmanie popierają CAIR, a CAIR popiera terroryzm, więc muzułmanie nie są dobrzy,” powiedział Saeed.

Saeed powiedział, że rozmawiał z muzułmańskimi liderami, którzy odsunęli się od CAIR z obawy, że powiązanie z tą grupą wystawi ich meczety na dochodzenia lub wezwania. Ponieważ wiele meczetów działa z miesiąca na miesiąc dzięki darowiznom społeczności, nie mają zasobów, by toczyć walki prawne.

„Oni grają bezpiecznie, by zobaczyć, czy ta burza minie,” powiedział Saeed.

Saeed Purcell, mieszkaniec Irving w Teksasie i członek zarządu CAIR-Texas, powiedział, że CAIR jest „politycznym gorącym kartoflem w tej chwili.”

Purcell brał udział w rozmowach z liderami Islamskiego Centrum w Irving, którzy byli „niechętni do zbyt bliskich powiązań” z CAIR, powiedział. Oświadczył, że opuścił stanowisko koordynatora ds. kontaktów w meczecie w czerwcu z powodów niezwiązanych z tą sprawą. Liderzy Islamskiego Centrum Irving nie odpowiedzieli na prośby o komentarz.

„Podejmują decyzje na podstawie strachu, uciekając przed rzeczami, które uważają za negatywne,” powiedział. „Z mojego doświadczenia wynika, że ucieczka od problemów często prowadzi do pożaru na patelni.”

Sameeha Rizvi, organizatorka zaangażowania obywatelskiego w CAIR-Austin, powiedziała, że została zaproszona do przemówienia na muzułmańskich konferencjach w Teksasie, lecz poproszono ją, by nie upubliczniała tego przed samym wydarzeniem.

„Jeżeli będą myśleć, że bycie mniej muzułmaninem, lub mniej powiązanym z CAIR, uczyni ich bezpieczniejszymi, to jaki sens ma bycie organizacją muzułmańską albo muzułmaninem w tym kraju?” zapytała Rizvi.

Przedstawiciele CAIR-Texas oświadczyli, że pozostają niezrażeni i kontynuują lokalną działalność rzeczniczą. Niektórzy muzułmanie, którzy nie pracują dla grupy, obawiają się, że długoterminowy efekt oznaczenia utrudni obronę muzułmanów.

„CAIR to organizacja, która zawsze wchodzi do akcji,” powiedział Saeed. „Oczywiście nie mogą tego robić, jeśli nie mają środków finansowych na kontynuowanie… nie będą więc tak skuteczni.”

Ale Ghani z CAIR-Houston powiedział, że zbieranie funduszy na jego oddział osiągnęło rekordowy poziom po oznaczeniu. W Ramadanie, świętym miesiącu, kiedy muzułmanie są zachęcani do większych darowizn, mieszkańcy zebrali ponad 500 000 dolarów. Dodał również, że kilka lokalnych grup międzywyznaniowych i grup rzeczniczych publicznie poparło CAIR po tym oznaczeniu.

„W tym względzie dziękuję gubernatorowi Abbottowi za całe darmowe nagłośnienie, jakie CAIR otrzymało,” powiedział Ghani.

Po swoim zeznaniu na posiedzeniu Rady Edukacyjnej Zayan podeszła do Halla, członka rady, który kilka minut wcześniej publicznie pytał jej o rzekome powiązania CAIR z działalnością terrorystyczną. Wymiana rozpoczęła się przyjaznie. „Czuję, że znamy się doskonale, jakbyśmy wypracowali dobre relacje podczas wszystkich tych przesłuchań,” powiedziała Zayan.

Hall zgodził się. Następnie powtórzył swoje obawy wobec CAIR. Zayan zaczęła odpowiadać, namawiając go, aby spojrzał na dokumenty, które zostawiła mu, obalające te twierdzenia.

„Chodzi o to, że przychodzisz tutaj i przedstawiasz się jako miła kobieta, i to jest w porządku,” powiedział Hall.

„Jestem miłą kobietą z miłej organizacji praw obywatelskich,” przerwała mu. 

„Ale jesteś … związana z terroristami,” powiedział Hall. 

Pierwszy raz, gdy usłyszała to określenie w stosunku do siebie, Zayan była w szoku. Ale teraz powiedziała, że cieszy ją dołączenie do grona liderów praw obywatelskich postrzeganych jako zagrożenie za swoją działalność. Obiecała pozostanie niezłomna w swojej pracy.

„Będziemy nadal mówić prawdę, ponieważ dla nas, dla mnie, nie chodzi o wyniki — nie chodzi o nasze bezpieczeństwo ani wygodę, lecz o bycie po właściwej stronie historii,” powiedziała.

Fiona André przyczyniła się do niniejszego reportażu.

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności