Nie poddawaj się: Grupa wojowników sprawiedliwości społecznej podtrzymuje opór wspólnotą i medytacją

RALEIGH, N.C. (RNS) — Przez prawie dekadę działacze z grupy Democracy Out Loud protestowali przed Zgromadzeniem Generalnym Karoliny Północnej, organizowali czuwania za osoby zmarłe w areszcie państwowym, pisali listy do swoich przedstawicieli na szczeblu stanowym i federalnym oraz budowali koalicje zwolenników podobnie myślących aktywistów.

Przyznają: nie odnieśliśmy sukcesu w powstrzymaniu fali, którą postrzegają jako rosnący autorytaryzm w całym kraju.

Ale ci weterani walki o sprawiedliwość społeczną, wielu z długą historią zaangażowania w sprawy społeczne i polityczne sięgającą dekad, zdołali zbudować jedną rzecz, która przetrwała: rosnącą wspólnotę ludzi, którzy nawzajem się troszczą i praktykują duchowe zakorzenienie oparte na medytacji.

Założycielka i główna organizatorka grupy, Karen Ziegler, 72 lata, ordynowana minister duchowna, emerytowana pielęgniarka praktyczna i oddana buddistka, kładzie nacisk na regularne sprawdzanie i uwagę dla dobrostanu innych.

„Co odkryliśmy, będąc na ulicach tydzień po tygodniu, było to, że nie wywaraliśmy wpływu na to, co protestowaliśmy,” powiedziała Ziegler. „Ale to, co robiliśmy, polegało na tym, że znajdowaliśmy innych, którzy czuli to samo, i budowaliśmy wokół rzeczy, które chcieliśmy, wspólnotę.”

Od momentu powstania w 2017 roku Democracy Out Loud podwoiło swoje rozmiary, a blisko 80 osób z całego stanu uczestnicuje w wtorkowym spotkaniu na Zoomie, aby planować i opracowywać działania. W czwartki Ziegler prowadzi prowadzaną medytację buddyjską, również na Zoomie, w której bierze udział około 20 osób. Około 1 500 osób czyta cotygodniowy Substack Ziegler — najnowszy zatytułowany „Keep Hope Alive.”

Grupa składa się głównie z emerytów, którzy mają czas i pasję do aktywizmu, ale jednocześnie doceniają dbałość o dobrostan.

Lucy Lewis, działaczka na całe życie, była jedną z organizatorek masakry Greensboro w 1979 roku, podczas której członkowie Ku Klux Klanu i amerykańscy naziści zastrzelili pięciu demonstrantów będących członkami Komunistycznej Partii Robotniczej, od dawna pozostaje nieustępliwym uczestnikiem.

„W tym klimacie politycznym rzeczy poruszają się szybko i mogą być przytłaczające,” powiedziała Lewis, 74 lata. „Wziąć tylko jedną godzinę, aby zatrzymać się i zwolnić — daje mi szansę na ponowne wycentralizowanie: Dlaczego to robię? Jak mogę nadal być w walce, gdy sprawy stają się trudne? Bycie w społeczności z innymi ludźmi, którzy podzielają to zaangażowanie, ale także chcą być częścią praktyki medytacyjnej, to naprawdę dar.”

W zeszłym miesiącu Democracy Out Loud, wraz z innymi grupami, zgromadziła się w centrum Raleigh, by upamiętnić ponad 60 osób, które zmarły w ICE w ostatnim roku. Trzymali plakaty ze zdjęciami zmarłych i głośno odczytywali ich imiona, wykrzykując „presente”, hiszpańskie słowo oznaczające „obecny.”

Dwa tygodnie temu, gdy Senat Karoliny Północnej miał głosować nad dwoma ustawami wyborczymi, które ograniczyłyby dni wczesnego głosowania i przyznałyby republikańskiemu audytorowi państwowemu bezprecedensową władzę nad zbadaniem wyników wyborów, czterech działaczy Democracy Out Loud zaczęło krzyczeć wspólnie: „Ludzie! Zjednoczeni! Nikt nigdy nie zostanie pokonany!”

Funkcjonariusze policji pilnujący Zgromadzenia Generalnego natychmiast ich wyprowadzili. Dwie minuty później Senat przyjął tę ustawę.

Później tego miesiąca Democracy Out Loud dołączy do innych grup, by zaplanować czuwanie w północno-wschodniej Karolinie Północnej, aby zaprotestować przeciwko nowemu ośrodkowi detencji ICE, który otworzy się w zamkniętym państwowym więzieniu.

Grupa ma niekończącą się listę powodów. Aktywiści pojawiają się na posiedzeniach powiatowych komisji, by sprzeciwić się nowemu centrum danych AI. Budują koalicję ochrony wyborów przed wyborami śródokresowymi. Niektórzy znaleźli czas, by napisać listy z podziękowaniami do Anthony’ego Fauci po tym, jak Komisja Senatu USA uznała byłego szefa służby zdrowia za pogardzanego.

Democracy Out Loud jest częścią Indivisible, progresywnego ruchu politycznego oddolnego, który wyłonił się w całym kraju w odpowiedzi na ataki na demokrację konstytucyjną. Chociaż Indivisible kojarzy się z Partią Demokratyczną, Democracy Out Loud mówi, że jest bezpartyjna, chociaż przeważnie głosują na Demokratów.

Dla Ziegler, absolwentki Union Theological Seminary, która zaczęła karierę jako pastor w Metropolitan Community Church of New York w Greenwich Village, duszpasterzując homoseksualistów podczas epidemii AIDS, aktywizm to sposób na życie.

Przybyła do Karoliny Północnej ze swoim życiowym partnerem, obecnie żoną, Randą McNamara, by uzyskać zaawansowany stopień pielęgniarski na Duke University. W 2017 roku, po przejściu na emeryturę, ona i kolejny aktywista zaczęli spotykać się w budynku sądu federalnego w Raleigh w każdy wtorek, by namawiać senatora Thom Tillisa (R-N.C.) do odrzucenia nominacji do gabinetu Trumpa. Cotygodniowy protest przerodził się w „Wtorki z Tillisem,” przyciągające 30–40 osób co tydzień.

Kiedy wybuchła pandemia COVID, grupa przeszła na sesje online, i tak narodziło się Democracy Out Loud.

Spotkania online na Zoom szybko przyjęły formę wiecu z własnymi rytuałami. Zaczynają i kończą pieśnią wyzwolenia, zwykle prowadzoną przez żonę Ziegler, Randę. To może być wersja czarnego duchowego utworu „Woke Up This Morning With My Mind Stayed on Freedom,” John’a Lennona „Imagine,” Sama Cooke’a „Wonderful World,” lub Willie Nelsona „Vote ’em Out,” śpiewane z nowymi słowami.

Każde spotkanie online kończy się starą, znaną od dawna przysięgą, zapożyczoną z kampanii Rev. Williama Barbera „Moral Monday.”

„Naprzód razem,” oświadcza Ziegler.

„Żaden krok wstecz,” odpowiada chórem uczestników.

Z czasem okazało się, że wiece online nie wystarczą.

„Duża część tworzenia wspólnoty kiedyś polegała na przytulaniu się nawzajem,” powiedziała Jewel Wheeler, 73, która pełniła rolę moderatorki Zoom, kronikarz i mózg organizacyjny.

Kiedy grupa zaczęła spotykać się online, to nie było to możliwe. Dwa lata temu Wheeler poprosiła Ziegler, czy mogłaby zaoferować uczestnikom prowadzenie medytacji jako sposób na pomoc.

Ziegler, która była szkolona u buddyjskiego lamy Rod Owensa, zgodziła się.

W czwartki o 10 a.m., Ziegler prowadzi grupę w medytacji opracowanej przez Owensa, zwanej „Siedem Powrotów.”

Podobnie jak wszystkie medytacje buddyjskie, zachęca do szukania schronienia w Buddcie, Dharmie (nauczania) i Sangdze (wspólnocie), ale także w ziemi i w przodkach.

Ziegler zaczyna od zachęcania ludzi do dzielenia się swoimi osobistymi wyzwaniami, w tym swoim żalem, czy to za ukochaną osobą, czy za stanem świata. Następnie prowadzi ich przez medytację, przerywając, by pomodlić się za potrzeby każdej osoby.

„Celem tej praktyki jest wyzwolenie od cierpienia,” wyjaśniła podczas niedawnej medytacji. „Rozumiemy, że opieranie się strukturom i systemom przemocy i ich rozbijanie to jeden z sposobów, w jaki to osiągamy. To uzdrawianie zewnętrzne. Następuje uzdrawianie wewnętrzne, gdy siedzimy i demontujemy wszystko, co jest w nas, a następnie pojawia się tajemnicze uzdrawianie, które łączy energię ziemi, energię przodków i istoty, które zawsze nam pomagają — i właśnie to jest ta praktyka.”

Większość uczestników nie identyfikuje się jako Buddystami, a wielu z nich nie prowadzi regularnej praktyki medytacyjnej. Jednak doceniają czas kontemplacji.

Elena Ceberio, która dorastała w katolicyzmie i obecnie uczęszcza do liberalnego kościoła baptystów, jest jedną z najbardziej aktywnych i głośnych protestantek — niezawodna obecność na Zgromadzeniu Generalnym. Jest również zwolenniczką medytacji.

„Wiecie, dzieci mówią: »opozycja to opieka nad sobą«, a ja jestem jak: »Tak, tak, jasne«,” powiedziała Ceberio, 66 lat. „Ale to prawda, bo jeśli nie zaczniemy od tego, to wszyscy zginą, a przekaz pójdzie z nami.”

Ta wiadomość może być trudna do stawienia czoła. W swoim ostatnim Substacku Ziegler napisała: „ICE staje się coraz bardziej bezwzględne, ludobójstwo trwa, a faszyzm staje się coraz wyraźniejszy.” Ale napisała też, że wierzy, iż nadchodzi nowy dzień.

„Ten świat już tu jest, nawet gdy zmagamy się z narodzinami jego,” napisała Ziegler. „Kontynuujmy naciskanie.”

(Ta historia powstała dzięki finansowaniu Templeton Religion Trust.)

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności