Od modlitw przed meczem po dopingujące zakonnice: jak drużyny NBA w play-offach łączą wiarę

(RNS) — Tuż przed pierwszym gwizdkiem w meczu playoffowym 18 maja między Oklahoma City Thunder a San Antonio Spurs, pastor Danny Grover stał w świetle reflektorów na środku parkietu, trzymając mikrofon.

„Silny i wierny Boże,” zaczął pastor z kościoła St. Matthew w Elk City, Oklahoma, „gdy zjednoczamy się w tej rywalizacji, prosimy Cię o pobłogosławienie tych sportowców. Zabezpiecz ich przed kontuzjami i krzywdą. Wprowadź w nich wzajemny szacunek i nagrodź ich wytrwałość.”

Następnie Grover poprosił także Boga, by był z fanami: „Pomóż nam dopingować nasze drużyny z godnością. Prowadź nas wszystkich ku nagrodom Twojego królestwa.”

Gdy zakończył modlitwę, tłum liczący ponad 18 000 osób na Paycom Center w Oklahoma City odpowiedział amenami i wiwatami.

Thunder przegrał mecz w dwie dogrywki. Ale zwycięstwo czy porażka, Grover powiedział, że uwielbia możliwość wygłoszenia invokacji, którą prowadzi około raz w roku od osiemnastu lat dla tego zespołu NBA. 

„Nie uważam, że kiedykolwiek można mieć za wiele modlitwy,” powiedział w wywiadzie w tym tygodniu, podkreślając, że modlitwa, którą odczytał, została zaadaptowana z „Księgi Błogosławieństw.” „Żyjemy w czasach bezbożnych, i miałem w arenie katolików i niekatolików, którzy podziękowali mi, mówiąc: ‘Cieszymy się, że się modlisz.’”

Thunder jest jedynym zespołem NBA, który przed śpiewaniem hymnu państwowego i przedstawieniem zawodników prowadzi publiczną, ekumeniczną invokację — długotrwałą tradycję, która nadal zdumiewa fanów koszykówki mieszkających poza OKC.

Ten rytuał narodził się w sezonie 2005-2006, kiedy New Orleans Hornets (obecnie Pelicans) zostali przegłosowani przez huragan Katrina i rozegrali swoje mecze domowe w Oklahoma City. Pierwszy właściciel Hornets, baptystyczny biznesmen George Shinn, wprowadził modlitwę po tym, jak jego drużyna przyłączyła się do NBA w 1988 roku. (Powiedział The New York Times, że modlił się, by NBA zaakceptowała jego ofertę i obiecał uhonorować Boga, jeśli dojdzie do skutku.) Seattle Supersonics przeniosło się do Oklahoma City i przed sezonem 2008-2009 przemianowało się na Thunder, a drużyna kontynuowała tę tradycję.

Z biegiem lat dziesiątki lokalnych liderów religijnych wygłaszały invokacje, w tym duchowni Protestantyzmu i katolicyzmu, rabini i duchowi liderzy rdzennych Amerikan. Mówcy są zobowiązani do krótkich i bezdenominacyjnych modlitw — co oznacza brak wzmianki o Jezusie. Nie wiadomo, czy zapraszano liderów innych religii, by wygłosili invokację; Thunder nie odpowiedział na prośby o komentarz.

Dan Mahoney, wiceprezes ds. nadawania i komunikacji korporacyjnej drużyny, powiedział gazecie The Oklahoman w 2016 roku, że kibice Thunder są dumni, iż ich drużyna prowadzi jedyną invokację.

„Czujemy, że wiara ludzi jest dla nich ważna,” powiedział wówczas. „To istotna część ich życia, a gdy zbierają się w naszej arenie, by wspierać nasz zespół każdego wieczoru, czujemy, że odpowiednie jest wprowadzenie invokacji jako modlitwy lub ciszy refleksji, czy czegokolwiek sobie życzą.”

Siedemdziesiąt procent dorosłych w Oklahomie identyfikuje się jako chrześcijanie, według Pew Research Center, a 47% z nich to ewangeliczni protestanci. Stan ten jest często określany jako „klamra” Bible Belt, i nie jest rzadkością, że amatorskie wydarzenia sportowe zaczynają się od wspólnej modlitwy.

Rabbi Vered Harris, duchowa liderka Temple B’nai Israel, reformowanej synagogi w Oklahoma City, wygłasza invokacje około sześciu razy, ostatnio przed mecze półfinałowe konferencji 7 maja między Thunder a Los Angeles Lakers.

„To zarezerwowane przez departament rozrywki, i chociaż wielu moich religijnych kolegów mogłoby mieć zastrzeżenia co do idei modlitwy będącej rozrywką, wierzę jednak, że istnieje pewien aspekt tego, co odzwierciedla naszą kulturę w Oklahomie,” mówi Harris. „Wiara jest częścią wielu rzeczy, które robimy, więc dla mnie to pasuje.”

Harris powiedziała, że poświęca czas na myślenie i tworzenie nowej modlitwy za każdym razem, gdy zostaje zaproszona do wygłoszenia invokacji.

„To, co staram się zrobić, nie polega na tym, by reprezentować judaizm czy inną religię, lecz zaprosić wszystkich do zastanowienia się nad niezwykłymi umiejętnościami i sportowym duchem, które trzeba mieć na parkiecie,” powiedziała Harris. „Determinacja, jaką wykazują zespoły, to także coś, co możemy modelować w naszym życiu w kontekście fair play i sportowej uczciwości.”

NBA od dawna było miejscem, gdzie zawodnicy czuli się komfortowo mówiąc o swojej wierze i praktykując ją. Ten sezon przyniósł kilka wyjątkowych momentów związanych z religijnymi graczami.

W tym tygodniu grupa zakonnic pobłogosławiła skrzydłowego Spurs Luke Korneta, głęboko katolickiego, przed meczem w San Antonio; nagranie szybko stało się wiralowe. Były też widziane, jak dopingują zespół blisko boiska, podczas gdy komentatorzy na żywo zwracali na nie uwagę w telewizji. Gwiazda Spurs, Victor Wembanyama, miał na sobie thobe na Game 6 wczoraj, ku czci muzułmańskiego święta Eid al-Adha, Święta Ofiar.

Wcześniej w sezonie, Jaylen Brown z Boston Celtics grał podczas postu w Ramadan i opisywał w mediach społecznościowych, jak Islam nauczył go dyscypliny. A Chicago Bulls zwolniło obrońcę Jadena Ivey’a po tym, jak skrytykował NBA za promowanie Miesiąca Dumy (Pride Month), co według niego stoi w sprzeczności z jego przekonaniami chrześcijańskimi.

Koszykówka i chrześcijaństwo były splecione ze sobą od najwcześniejszych dni tej dyscypliny, powiedział Paul Putz, dyrektor Faith & Sports Institute na Uniwersytecie Baylor. James Naismith, który wynalazł grę w 1891 roku podczas nauczania w YMCA w Massachusetts, był zainspirowany ruchiem chrześcijańskim z XIX wieku promującym sprawność fizyczną.

„Sama dyscyplina jest mocno zakorzeniona w chrześcijaństwie mięśniowym i w wizji Naismitha dotyczacej wiary i misji chrześcijańskiej.” – powiedział Putz. „Kiedy aplikował na uczelnię, powiedział, że chce ‘zwyciężać ludzi dla Pana przez gimnastykę’. Z tego pragnienia powstała koszykówka.” Dodał, że misjonarze YMCA pomagali rozpowszechniać grę na całym świecie.

Wielu najlepszych amerykańskich graczy college’owych i zawodowych wczesnego XX wieku było żydowskich lub katolickich wyznania. W latach 70. rozpoczął się ruch ewangeliczny w sporcie, rozprzestrzeniający się w ligach uniwersyteckich i zawodowych, prowadzący do tworzenia kapelanów drużynowych, studiów biblijnych i zjazdów poza sezonem, powiedział Putz, autor nadchodzącej książki „Jesus and James Naismith: A History of Basketball and Christianity from Origins to the NBA.”

Drużyny NBA przyjęły różne sposoby wyrażania wiary swoich zawodników, właścicieli i fanów. Hawks z Atlanty wprowadziły invokację przed meczem w sezonie 1970-1971, jak mówił Putz, ale praktyka została porzucona. Przez pierwsze 16 sezonów Dallas Mavericks grali „God Bless America” zamiast hymnu państwowego — decyzję podjął sakralny menedżer generalny zespołu, Norm Sonju.

Przez kilka lat zawodnicy Milwaukee Bucks tworzyli krąg na boisku po meczach, by modlić się razem. Zdarzało się, że zawodnicy z drużyny przeciwnej dołączali do kręgu, jak gwiazdor Golden State Warriors i głośny chrześcijanin, Stephen Curry, po jednym z meczów w zeszłym roku.

Dziś wszystkie 30 drużyn NBA mają co najmniej jednego wolontariusza kapelana, który zajmuje się duchowymi potrzebami graczy, a każdy obiekt NBA ma wyznaczone miejsce, gdzie gracze obu drużyn mogą zebrać się przed meczem, by modlić się.

W sobotę (30 maja) Thunder podejmą Spurs w decydującym Game 7, a zwycięzca zmierzy się z New York Knicks w finałach. Szanse przemawiają za Thunderem na ich własnym parkiecie, ale wynik tej zaciętej serii pozostaje niepewny. Pewne jest natomiast, że przed meczem fani będą klęczeć z pochyloną głową, gdy lokalny lider wiary wygłosi kilka słów modlitwy.

„Bóg jest kibicem ludzkości — nie drużyn sportowych,” powiedział Grover, katolicki pastor, pytany, czy jego zdaniem niedawne sukcesy Thunder można przypisać invokacji. „On nie wybiera stron.”

NOWOŚĆ: Przynieś więcej zagadek i zabawy do swojego tygodnia z RNS Games

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności