Papież Leon ujawnia swoją teologię polityczną w Hiszpanii

(RNS) — Podczas swoich przemówień do liderów politycznych i dyplomatycznych w Hiszpanii papież LEON XIV przedstawił teologię polityczną, którą według niego powinien kierować nie tylko Kościół, lecz także politycy i dyplomaci.

Przedstawił swoją wizję w dwóch przemówieniach: jedno w sobotę (6 czerwca), w obecności króla Felipe VI, skierowane do przywódców obywatelskich i dyplomatycznych; drugie w poniedziałek, do hiszpańskiego Parlamentu.

Kościół pragnie służyć ludziom, wyjaśnił. «Stoi u boku ludzkości, dzieli jej nadzieje i rany, wsłuchuje się w pytania każdego wieku i dopuszcza możliwość konfrontacji ze wszystkim, co dotyczy życia współczesnych mężczyzn i kobiet.»

W tym do tych, którzy obawiają się ingerencji Kościoła w politykę, papież stwierdził: «To posługa nie narzucająca się.»

Powtórzył to, co powiedział w swoim ostatnim encyklice, „Magnifica Humanitas“: „Kiedy Kościół zajmuje się cokolwiek, co dotyczy życia publicznego, czyni to z szacunkiem dla właściwej misji instytucji oraz uzasadnionej odpowiedzialności tych, którzy otrzymali mandat do stanowienia prawa.”

Kościół, jak powiedział, uznaje „autonomię realności ziemskich” i „różnicę między wspólnotą kościelną a wspólnotą polityczną.”

Dla Stanów Zjednoczonych oznacza to potwierdzenie rozdziału Kościoła od państwa i odrzucenie chrześcijańskiego nacjonalizmu.

Zamiast tego to, co Kościół oferuje, to „refleksja zrodzona z pragnienia służenia dobru wspólnemu i przypomnienie tego, co czyni ludzką koegzystencję naprawdę ludzką.”

Do hiszpańskiego Kongresu Deputowanych Leo potwierdził rolę legislatur, gdzie „różnice są wysłuchiwane, rozstrzygane i, gdy to możliwe, przekształcane w wspólne decyzje.” Słowami, które mogły być skierowane do Kongresu USA, powiedział: „Każde zadanie ustawodawcze ostatecznie staje przed decydującym pytaniem: jaka koncepcja człowieka inspiruje prawo i jakiego rodzaju społeczeństwo te prawa budują?”

Ludzie są „więcej niż tylko trybikiem w porządku społecznym, ekonomicznym czy politycznym,” dodał. Są „otwarci na prawdę, obdarzeni wolnością i napędzani pragnieniem wieczności, którego żaden doczesny byt nie zaspokoi.”

Leo przypomniał, że hiszpańscy filozofowie i teolodzy „wprowadzili do historycznego rozeznania pytanie o niezbywalną wartość każdego człowieka i moralne granice władzy.” Jednak przyznał, że „społeczeństwo i sama Kościół nie zawsze dorównywali tym spostrzeżeniom zawartym w ich własnej chrześcijańskiej tradycji.”

W tej tradycji „władza zawsze wiąże się z odpowiedzialnością” i „każdy człowiek musi być uznany za podmiot praw i obowiązków.” To dążenie, jak powiedział, „wciąż rezonuje dzisiaj: aby godność, sprawiedliwość i dobro wspólne były miarą relacji społecznych, zarówno na poziomie narodowym, jak i międzynarodowym.”

„Nasz osąd,” stwierdził, „musi koncentrować się na miejscu człowieka w naszym podejmowaniu decyzji i na tym, jak godność pracy, solidarność, polityka społeczna i dobro wspólne są dziś rozpatrywane w nowy sposób.”

Prawo, według Leona, powinno być „ochroną dla wszystkich i gwarancją przeciwko narzucaniu określonych interesów i programów.”

„Czy społeczność, która skrywa w cieniu nienarodzone dziecko, osoby starsze, chorych, cierpiących w milczeniu lub tych, którzy całkowicie zależą od opieki innych, może być uznana za całkowicie sprawiedliwą?” zapytał, odwołując się do konsekwentnej etyki życia w rozważaniu szerokiego zakresu problemów.

Obrona ludzkiego życia nie jest kwestią partisanizmu ani interesem wyznaniowym, lecz celem cywilizacji, dodał. 

Leo mówił także o „tragicznej dramacie migracji,” która podzieliła Hiszpanię i Stany Zjednoczone. Wyraźnie concerned o migrantów, którzy „są zmuszeni, często dramatycznymi okolicznościami, do opuszczenia swoich wspólnot.” Powiedział, że powinni mieć „bezpieczne i legalne ścieżki, przyjęcie z szacunkiem i realne możliwości integracji.”

Jednocześnie, aby adresować przyczyny migracji, powiedział, że trzeba „promować prawo do pozostania na własnej ziemi, pracując nad tym, by nikt nie musiał opuszczać domu z powodu braku pokoju, bezpieczeństwa lub godziwych warunków życia, w tym nierówności ekonomicznych i skutków kryzysu klimatycznego.”

Papież uważa, że „świat przeżywa głęboki duchowy i kulturowy kryzys, który przejawia się w różnych formach przemocy, polaryzacji i wzajemnego nieufności.” I niestety, skarżył się, „pokusa zdobywania popularności poprzez podsycanie płomieni polaryzacji wydaje się rosnąć, a nie maleć.”

Co jest potrzebne, jak stwierdził, to „publiczny dyskurs, który szanuje tych, którzy myślą inaczej, instytucje poświęcone wspieraniu dialogu, pamięć historyczna, która dąży do prawdy i pojednania, oraz życie społeczne zdolne utrzymać obywatelskie przyjaźnie i wzajemny szacunek pośród różnicy zdań.”

Wyraził również zaniepokojenie ponownym zbrojeniem Europy i innych części świata. „Prawdziwe bezpieczeństwo,” stwierdził, „pochodzi z sprawiedliwości, cierpliwego dialogu, szacunku dla prawa międzynarodowego i polityki, która stawia życie ludzi ponad interesy czerpiące z wojny.”

Wezwał społeczność międzynarodową „do ponownego odkrycia nieodzownej wartości dialogu jako cierpliwej drogi ku sprawiedliwym i trwałym porozumieniom, opartym na poszanowaniu traktatów, na przejrzystości działań dyplomatycznych i na szczerej woli priorytetowego traktowania pokoju ponad użyciem siły.”

Leo przyznał, że przekaz pokoju w obrębie narodów i między narodami „niestety dla niektórych wygląda na naiwny, a dla innych na konfrontacyjny,” ale wierzy, że jest on „wdzięcznie przyjmowany przez tych, którzy nie zamykają się w z góry założonych ideologiach, lecz są otwarci na prawdę.”

Rząd Hiszpanii był w sporu z polityką zagraniczną administracji Trumpa, w tym jej wojną w Iranie. Dlatego znaczące jest, że papież podziękował Hiszpanii za „wierne przestrzeganie prawa międzynarodowego i multilateralizmu.”

Przesłanie papieża jest takie, że tradycja chrześcijańska ma wiele do zaoferowania światu polityki narodowej i międzynarodowej. Potwierdził „że prawo musi służyć dobru, że sprawiedliwość ogranicza użycie siły, że władza wymaga legitymizacji, że ubodzy należą w pełni do wspólnoty, że cudzoziemiec musi być przyjęty z godnością i że ludzkie życie nigdy nie może być traktowane jako towar.”

W Hiszpanii papież Leo pokazał, jak zamierza wzywać światowych przywódców do skupienia uwagi na sprawiedliwości i pokoju jako nieodzowitej części ich powołań. Musimy wspierać to wołanie modlitwą i działaniem.

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności