WATYKAN (RNS) — Papież Leon XIV opublikował w poniedziałek (25 maja) dokument, który już jest nazywany kluczowym dziełem jego pontyfikatu, zatytułowanym „Magnifica Humanitas” (Wspaniała Ludzkość). To obszerna encyklika, która odnosi się do tego, co uważa za nową rewolucję przemysłową napędzaną sztuczną inteligencją.
Chociaż dokument szeroko rozważa AI i jej reperkusje dla społeczeństwa, wojny, pracy i edukacji, jego prawdziwym celem jest przekazanie mądrości Kościoła katolickiego na temat tego, co czyni człowieka człowiekiem. Jeśli tytuł nie wyraźnie to podkreśla, tekst to robi: „Człowiek” to najczęściej powtarzane znaczące słowo w oficjalnej angielskiej wersji, zaraz po nim „społeczny” i „osoba.”
Leo patrzy z niepokojem na kulturę, która postrzega ludzi jako „środek do osiągania rezultatów, zasób do wykorzystania i wyzyskania.” Ostrzega również przed pewnymi postawami, takimi jak transhumanizm i posthumanizm, popularnymi w Dolinie Krzemowej i mającymi nadzieję stworzyć świat hybrydowy człowiek–maszyna, a w najgorszym razie zastąpić człowieczeństwo maszynami.
Rozmawiając z dziennikarzami po prezentacji encykliki, ks. Brendan McGuire, często nazywany proboszczem Doliny Silikonowej, wyjaśnił „teologię ograniczeń” Leo w encyklice, co w praktyce oznacza, że ograniczenia, które definiują człowieka, nie są „usterką w naszym człowieczeństwie — to cecha projektowa.”
Papież pisze w encyklice, że w tempie, w jakim rozwija się AI, dokument poruszający tę technologię ryzykuje stać się przestarzały w zaledwie kilka miesięcy. „Ale przynosimy mądrość dotyczącą człowieka, której nasze czasy desperacko potrzebują,” powiedział Leo podczas prezentacji dokumentu w Watykanie w poniedziałek, dodając, że „każda osoba jest wyjątkowa i nie do zastąpienia, wolnym i inteligentnym podmiotem z sumieniem, zdolnym do poszukiwania Boga, służenia sobie nawzajem, troski o nasz wspólny dom.”
Roboty zasilane AI są promowane jako wytrwali pracownicy. Towarzysząca AI staje się kwitnącym sektorem. AI jest także coraz częściej wykorzystywana jako narzędzie inwigilacji i prowadzenia działań wojennych. Dokument papieski ma na celu ponowne osadzenie tej technologii w roli służącej ludziom — a nie na odwrót.
Zaczynając od centralności osoby ludzkiej, Leo proponuje serię refleksji, które mają pomóc światowi przejść przez wyzwania i ryzyka związane z AI. Oto pięć głównych wniosków z „Magnifica Humanitas”:
- Zaleca rozbrajanie AI poprzez usunięcie jej z interesów ekonomicznych, militarnych i osobistych
Podczas prezentacji encykliki w Watykanie, współzałożyciel jednej z czołowych firm AI na świecie, Anthropic, Christopher Olay, ostrzegł, że rozwój AI nie musi dążyć do ulepszania ludzkości.
Zamiast tego rywalizacja o dostarczenie najbardziej użytecznego komercyjnie produktu AI, interesy geopolityczne i dawne ego czynią z AI wyraźniejsze bodźce dla technologii, która zgromadziła ponad 1,6 biliona dolarów inwestycji korporacyjnych i – jak przewiduje – będzie rosła jeszcze bardziej.
„Dzisiaj główne źródła rozwoju stanowią najczęściej prywatni — często transnarodowi — aktorzy, dysponujący zasobami i zdolnością działania większymi niż wiele rządów,” napisał Leo w encyklice. Dlatego rozwój AI nie może być pozostawiony w rękach kilku zamożnych liderów branży, czytamy w dokumencie. Zamiast tego wszyscy muszą zaangażować się w kształtowanie AI tak, by służyła ludzkości.
„Wspólnoty i organizacje pośredniczące nie mogą być sprowadzane do biernych odbiorców decyzji podejmowanych gdzie indziej; muszą mieć możliwość wniesienia swojego wkładu w rozeznanie i nadzór,” napisał Leo. Pracownicy, nauczyciele, naukowcy i wspólnoty wierzących powinni być włączeni do rozmów, dodał.
Nie mogą tego zrobić samego, Leo napisał, dodając, że organizacje międzynarodowe i państwa również muszą wkroczyć, by uregulować AI, zwracając szczególną uwagę na ubogich i osoby w najtrudniejszej sytuacji.
To oznacza „rozbrajanie AI” — wyjęcie jej spod „logiki wyścigu zbrojeń”, która dziś nie dotyczy tylko militarnego, ale także ekonomicznego i poznawczego.
„Rozbrajanie nie oznacza odrzucenia technologii, ale zapobieganie, by zdominowała ona człowieczeństwo. Oznacza usunięcie jej z monopoli, umożliwianie debaty, podważanie i w konsekwencji uczynienie jej zdatną do osiedlenia się, przywracając w niej różnorodność kultur ludzkich i sposobów życia,” napisał.
- Przeprasza za niewolnictwo (nowy kolonializm i nowe formy niewolnictwa)
AI niesie również ryzyko tworzenia nowych form kolonializmu i niewolnictwa, napisał Leo. Ostrzega przed „nową twarzą” kolonializmu, która nie ogranicza się jedynie do dominowania ciał, lecz także przejmuje dane, cytując przepływy zdrowia, profile epidemiologiczne, mapy genetyczne i dane demograficzne.
„Kiedy każdy gest zostawia ślad — ruchy, zakupy, relacje, preferencje — powstaje nowa władza: władza profilowania, przewidywania i kierowania zachowaniem, często bez pełnej świadomości ludzi,” napisał.
Nasze informacje i dane stają się nowym „rzegarem mocy” — Leo napisał, dodając, że w rękach kilku, pragnących zysku ludzi, reprezentują one nową formę kolonialnej dominacji.
Papież zwraca także uwagę na ścieżkę ukrytej eksploatacji ludzi i środowiska, która towarzyszy rozwojowi AI. Od dzieci zmuszanych do pracy w kopalniach w celu wydobycia minerałów potrzebnych do rozwoju AI, po pracowników monitorowanych podczas treningu modeli AI — obserwujemy narastanie „nowych form niewolnictwa” — pisał Leo, „które są celowo ukrywane.”
Stwierdził, że bez etycznych i humanizujących wytycznych „rosnąca moc systemów cyfrowych może zaprowadzić nas ku nowym okrucieństwom, które nie będą mniej hańbiące niż te z przeszłości, których obecnie żałujemy, podczas gdy nadal przedstawiamy się jako „zaawansowane” i „cywilizowane” społeczeństwa.”
W kontekście tego, Leo odnosi się do własnej, budzącej niepokój historii Kościoła katolickiego związanej z niewolnictwem, od starożytności i średniowiecza po papieskie błogosławieństwa z XV wieku umożliwiające europejskim narodom podporządkowanie, a nawet niewolnictwo „niewiernych.”
„Trudno powstrzymać głęboki żal, gdy rozważa się ogrom cierpień i upokorzeń, których doświadzyło tak wielu, w bezpośrednim kontraście do ich niezmierzonej godności jako osób, które są nieskończenie kochane przez Pana,” napisał. „W imieniu Kościoła szczerze proszę o przebaczenie.”
Po prezentacji dokumentu w Watykanie dziennikarzom powiedział kardynał chicagowski Blase Cupich, że przeprosiny Leo wpisują się w wysiłki poprzednich papieży, w tym Jana Pawła II, „aby spojrzeć w przeszłość i przeprosić za to, jak urzędnicy kościelni i osoby w Kościele krzywdziły innych.”
- Wzywa do regulacji AI – każdy musi wnieść swój udział
W Waszyngtonie od miesięcy toczy się debata nad tym, jak — a nawet czy w ogóle — regulować AI. Zaledwie w zeszłym tygodniu prezydent Donald Trump nagle odwołał rozporządzenie wykonawcze mające na celu reguowanie AI na ostatnią chwilę, odwołując wydarzenie z okazji podpisania tego dokumentu na kilka godzin przed planowanym rozpoczęciem. Według wielu doniesień prasowych Trump wycofał się z działań regulacyjnych po sprzeciwie ze strony szefów i doradców firm zajmujących się AI.
Ale w Rzymie papież Leo wydaje się postrzegać regulowanie AI nie jako pytanie do przedyskutowania, lecz jako nieodzowny krok.
„Konieczne jest ustanowienie odpowiednich narzędzi regulacyjnych, które będą w stanie utrzymać sprawiedliwość i powstrzymać zniekształcające skutki potęgi technologicznej,” pisze Leo w „Magnifica Humanitas.”
Co więcej, Leo twierdzi, że sama regulacja nie wystarcza. Wzywa do szerszego zbadania czynników napędzających AI od samego początku, apelując o „wspólny proces rozeznania”, obejmujący ludzi na całym świecie, odpowiedzialnych za „identyfikowanie duchowych i kulturowych korzeni trwających przemian.”
Dodaje: „Jeśli skoncentrujemy się tylko na okolicznościach, ryzykujemy, że kolejne nagłe okoliczności dyktować będą kierunek naszej drogi.”
„W praktyce technologia jednak nigdy nie jest neutralna, ponieważ przyjmuje cechy tych, którzy ją wymyślają, finansują, regulują i używają — pisze Leo. „Dlatego podstawowy wybór nie dotyczy między „tak” a „nie” dla technologii, lecz między budowaniem Wieży Babel a odbudową Jerozolimy; między potęgą, która domaga się panowania nad niebem, a ludem pracującym razem w obecności Boga, aby odbudować mury braterskiego współistnienia.”
- Przemyśla na nowo teorię „sprawiedliwej wojny”
Przez wieki katolicy (w tym papieże) i inni chrześcijanie debatowali na temat koncepcji zwanej teorią „sprawiedliwej wojny”. W kontekstach chrześcijańskich idea ta, twierdząca, że niektóre wojny mogą być moralnie uzasadnione, wywodzi się od świętych Ambrożego i Augustyna.
Jednak teoria stała się punktem zapalnym w USA niedawno po tym, jak papież Leon — podobnie jak jego poprzednik, papież Franciszek — wielokrotnie sugerował, że sama wojna jest generalnie potępiana, mówiąc w marcowym kazaniu, że Jezus „nie słucha modlitw tych, którzy prowadzą wojnę.”
Wypowiedzi Leona, wraz z jego krytyką prowadzącej wojny z Iranem, skłoniły republikanów w USA, takich jak wiceprezydent JD Vance, katolik, i przewodniczący Izby Mike Johnson, do reakcji odwołujących się do „sprawiedliwej wojny”.
„Kiedy papież mówi, że Bóg nigdy nie stoi po stronie ludzi, którzy dzierżą miecz, istnieje ponad tysiącletnia tradycja teorii „sprawiedliwej wojny”,” powiedział Vance.
Ale Leo podwoił swój sprzeciw wobec „sprawiedliwej wojny” w „Magnifica Humanitas.” Piszac o obawach związanych z użyciem AI w działaniach wojennych — „Żaden algorytm nie może uczynić wojny moralnie dopuszczalną,” pisze Leo — papież wyraźnie stwierdził, że widzi teorię „sprawiedliwej wojny” jako artefakt minionej epoki.
„Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, bez uszczerbku dla prawa do samoobrony w najostrzejszym sensie, trzeba ponownie podkreślić, że teoria „sprawiedliwej wojny”, która zbyt często była wykorzystywana do usprawiedliwiania wszelkiego rodzaju wojny, jest już przestarzała,” pisze Leo.
- Poszukiwanie alternatyw dla PKB do pomiaru rozwoju
Nacje od dawna oceniają siłę i zdrowie kraju na podstawie Produktu Krajowego Brutto (PKB), który zestawia całkowitą wartość rynkową w kraju w danym momencie. Jednak według Leo w nowej encyklice najlepszy sposób mierzenia rozwoju państwa nie polega na sumowaniu zgromadionego bogactwa, lecz na złożonej liście dodatkowych czynników.
„Ważne jest wyjście poza obecne miary rozwoju — które od ponad osiemdziesięciu lat wiążą się z koncepcją PKB — ponieważ te miary niemal systematycznie pomijają aspekty niezbędne dla ogólnego dobrostanu ludzi i środowiska,” pisze Leo.
Leo proponuje, by lepsze miary oceny rozwoju koncentrowały się na „godności pracy, wspólnym dobrobycie, redukcji nierówności i ochronie środowiska,” dążąc do globalnej gospodarki, która „ceni godność.”
„W ten sposób należy pamiętać, że wolność gospodarcza nie jest absolutna; musi być zawsze mierzona w odniesieniu do dobra wspólnego i godności każdej osoby,” pisze papież.
