Pięć rzeczy, które organizacje ds. przesiedleń chcą, żebyś wiedział podczas Światowego Dnia Uchodźców

(RNS) — 5,4 miliona ludzi stało się uchodźcami w 2025 roku. Gdy globalna liczba uchodźców przekracza ponad 35 milionów uchodźców — nie licząc 69 milionów osób wewnętrznie przesiedlonych — przesiedlenie pozostaje istotnym ratunkiem dla najbardziej bezbronnych społeczności.

Przez ponad cztery dekady USA stały na pierwszej linii tego procesu. Jednak w 2025 roku USA przesiedliły zaledwie 11 500 uchodźców, co stanowi gwałtowny spadek w porównaniu z ponad 100 000 w 2024 roku. W 2026 roku liczba ta wynosi dotąd mniej niż 6 000 — wszyscy z nich pochodzą z Afryki Południowej.

Podczas gdy USA wita osoby z całego świata, aby świętować grę świata, większość uchodźców pozostaje w dużej mierze wykluczona. 

W tę sobotę (20 czerwca) obchodzony jest Światowy Dzień Uchodźców, obchodzony przez ONZ od 2001 r. W świetle trwających zmian w polityce imigracyjnej i uchodźczej USA zapytaliśmy organizacje zajmujące się osiedlaniem uchodźców opartych na wierze, czego wspólnoty wyznaniowe powinny wiedzieć o aktualnej polityce uchodźczej USA. 

Program uchodźczy USA został zdewastowany w ostatnich latach.

Program przyjęć uchodźców USA, będący dwupartyjnym wysiłkiem utworzonym po upadku Sajgonu, został prawie całkowicie zniweczony. Niektóre z najbardziej bezbronnych społeczności na świecie są teraz wykluczone z ubiegania się o wjazd do Stanów Zjednoczonych.

Ale wielu chrześcijan nie zdaje sobie z tego sprawy, twierdzą niektóre z czołowych agencji zajmujących się osiedlaniem uchodźców opartych na wierze. 

„Średnia osoba w przeciętnej parafii, do której chodzę, nie ma pojęcia, że program przesiedleń uchodźców został zamknięty,” — powiedział Matthew Soerens, wiceprezes ds. rzecznictwa i polityki w World Relief, dla Religion News Service. 

Zmiana polityki wymusiła na tych agencjach dokonanie poważnych zmian kadrowych i programowych. Niektóre z nich musiały przetrwać zakończenie znaczących grantów rządowych. Ale co ważniejsze, mówią, że ta zmiana odczuwana jest jako porzucenie tych potrzebujących społeczności. 

Podczas pierwszej administracji Trumpa liczba uchodźców dopuszczonych do USA została drastycznie ograniczona, co zmusiło agencje ds. przesiedleń do cięcia etatów i redukcji programów. Programy te zostały odbudowane za administracji Bidena, tylko po to, by ponownie zostać zamknięte, gdy Trump powrócił do urzędu. 

W roku fiskalnym 2026 (rozpoczął się 1 października 2025 r.) przeważająca większość uchodźców, którzy zostali przesiedleni, to biali Afrykanerzy, członkowie mniejszości z Afryki Południowej. Prześladowani chrześcijanie i inne mniejszości religijne, które historycznie były priorytetem dla USRAP — takie jak poprzez program Lautenberg — nie otrzymują już specjalnego potraktowania.

„Niestety jesteśmy przekonani, że w tym roku do Stanów Zjednoczonych nie dotrą żaden chrześcijański uchodźca ze stron, gdzie chrześcijanie są znani z prześladowań — to spadek z ponad 29 000 dwa lata temu,” — powiedział Soerens.

Pomimo ograniczeń ze strony obecnej administracji, większość pastorów protestanckich woli znacznie szerszą sieć przyjęć uchodźców. Zaledwie 18% pastorów w ankiecie przeprowadzonej w 2026 roku przez Lifeway wskazało Afrykanerów jako priorytet przesiedlenia uchodźców. 

Z kolei 70% pastorów uznało tych, którzy uciekli przed prześladowaniami i mają już rodzinę w USA, za priorytet. 

Rodziny zostały rozdzielone, a kolejne są zagrożone rozdzieleniem.

Wielu z osób przybywających do USA ma nadzieję na drogę do ponownego zjednoczenia rodzin, powiedział Matt Misterek, dyrektor ds. komunikacji w Lutheran Community Services Northwest, jednej z organizacji będących stronami w trwającym postępowaniu przeciwko ograniczeniom rządowym w zakresie uchodźców. 

„Kiedy ludzie przybywają, zazwyczaj chcą postawić pierwszy krok z nadzieją, że będą w stanie ponownie zjednoczyć się ze swoimi rodzinami w Stanach Zjednoczonych” — powiedział Misterek.

Ponowne zjednoczenie rodzin jest uważane za priorytet przez Kongres, zwłaszcza łączenie dzieci z rodzinami, które już przebywają w USA. Jednak podczas gdy wyjątki od zakazu są wprowadzane dla uchodźców z Afryki Południowej, to samo nie dotyczy tych dzieci.

Jednym z takich dzieci jest dziewięcioletni chłopiec z Demokratycznej Republiki Konga. Jest samotnie w Burundi, mimo że jego rodzice i rodzeństwo już mieszkają w USA.

„Te działania są dyskryminujące, okrutne i arbitralne,” powiedziała Mevlüde Akay Alp, starszy prawnik ds. sporów w IRAP i główna adwokatka w sprawie dotyczącej selektywnego zastosowania zakazu uchodźców. Rodzina chłopca jest nowym powodem w zaktualizowanym pozwie złożonym przez IRAP. 

Inne polityki wprowadzone przez administrację Trumpa w listopadzie utrudniły znacznie ponowne zjednoczenie. Obejmowały one zamrożenie wszystkich wniosków o azyl i wstrzymanie wniosków imigracyjnych dla osób z listy 39 państw.

W rezultacie miliony ludzi, których sprawy były w toku, zostały pozostawione w zawieszeniu.

Jak doniesiono w zeszłym tygodniu, sędzia uznał te polityki za „arbitrary and capricious” i zmusił U.S. Citizenship and Immigration Services do ponownego rozpatrzenia wniosków. Milagro Sique jest dyrektorem Dorcas International Institute of Rhode Island, główną powodem w sprawie prowadzącej do tego orzeczenia. Powiedziała RNS, że orzeczenie to daje ludziom możliwość wreszcie opuścić to stanie zawieszenia. 

„To daje im pewną jasność, aby (oni) wnioskodawcy mogli podjąć znaczącą decyzję w swoim życiu,” — powiedziała Sique.

Jednak dla wielu pause w przesiedleniach uchodźców oznacza, że wciąż nie ma ścieżki, aby ich rodziny mogły do nich dołączyć.

Niektórzy uchodźcy już przebywający w USA mogą być w niebezpieczeństwie.

W ramach ograniczeń ICE aresztowała niektórych uchodźców już legalnie przebywających w kraju i przetrzymywała ich na przesłuchania. Sędzia federalny nakazał administracji Trumpa wstrzymanie tych zatrzymań.

Jednak uchodźcy pozostają narażeni na ryzyko procesu „revetting”, który mógłby skutkować cofnięciem ich statusu stałego pobytu. 

dla HIAS, najstarszej na świecie organizacji zajmującej się przesiedleniem uchodźców, ograniczenia migracyjne to coś, z czym poradziła sobie w przeszłości, zwłaszcza w latach 20. XX wieku. Jednak proces revetting uchodźców, który grozi rozdzielaniem rodzin, które wierzą, że w końcu dotarły do bezpiecznego miejsca, jest bezprecedensowy. 

„To jeden z przypadków, w których mamy do czynienia z naprawdę fundamentalnym dążeniem do przekształcenia natury imigracji i przesiedlenia uchodźców w USA w sposób, jaki wcześniej nie był widziany” — powiedział Noah Gottschalk, dyrektor ds. relacji zewnętrznych HIAS.

NOWE: Przynieś więcej łamigłówek i zabawy do swojego tygodnia dzięki RNS Games

Gottschalk powiedział, że intencja revetting uchodźców — którzy i tak przechodzą jeden z najbardziej rygorystycznych procesów weryfikacyjnych na świecie — jest stworzenie „klimatu strachu, klimatu zamieszania.”

Troska o uchodźców to duchowy obowiązek.

dla HIAS opieka nad uchodźcami nie jest altruizmem; to rezultat głęboko odczuwanego doświadczenia. 

„Jesteśmy napędzani takimi wartościami jak nasze żydowskie wartości, doświadczenie prześladowań, bycia dyskryminowanym za to, kim jesteśmy i w co wierzymy” — powiedział Gottschalk. 

W czerwcu 1939 r., statek St. Louis, będący ładunkiem prawie tysiąca żydowskich uchodźców z Niemiec, nie został dopuszczony do wjazdu do USA. Zmuszony do powrotu do Europy, 254 pasażerów zostało ostatecznie zamordowanych w Holokauście.

Dla HIAS pamiętanie o tej tragedii stanowi inspirację do dzisiejszego witania uchodźców. 

Ludzie wiary podnieśli działania.

Wiele osób wyznania zrobiło to i więcej w ciągu ostatnich dwóch lat. Synagogi, meczety i kościoły wypełniły lukę w społeczności, powiedziała Sique, mimo że DIIRI nie jest samodzielną organizacją opartą na wierze.

Niektórzy członkowie kościoła poszli nawet bardzo daleko, aby pomóc uchodźcom dotkniętym ostatnimi politykami, na przykład dwie rodziny, które przebyły z Minnesoty do Teksasu, aby wesprzeć uchodźcę, który został zatrzymany i zwolniony bez dokumentów. Dla niektórych zatrzymanych to śmiertelne doświadczenie.

Żydowskie społeczności w całym kraju również zorganizowały wsparcie dla uchodźców, nawet w miejscach, gdzie takie wsparcie wiązało się z wysokimi kosztami. 

Pomimo ograniczeń finansowych wiele organizacji zajmujących się osiedlaniem uchodźców opartych na wierze znalazło nowe sposoby wsparcia dla wrażliwych społeczności.

Niemniej jednak wsparcie, które społeczności wyznaniowe mogą zaoferować, nie wystarcza, aby zaspokoić długoterminowe potrzeby. Dlatego Dorcas International Institute of Rhode Island zwrócił się ku walki z niektórymi ograniczeniami w sądzie. 

„Potrzebujemy bardziej zrównoważonego planu dla tych osób” — powiedziała Sique.

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności