Po trzęsieniach ziemi w Wenezueli kościoły spieszą się z inspekcją budynków i dystrybucją zapasów

(RNS) — Dzień po tym, jak dwa trzęsienia ziemi wstrząsnęły północnym Wenezuelą, pastor prezbiteriański Ricardo Corzo Moreno łączył dwie funkcje jednocześnie: uspokajanie rodziny po wstrząsach i pomoc w uruchomieniu całodobowego centrum modlitwy i zbiórki dla ocalałych. Przez dni po trzęsieniach z 24 czerwca, gdy po Caracas wciąż targały się wstrząsy, jego rodzina na zmianę pozostawała na czuwaniu, by w razie potrzeby móc opuścić budynek. Ośmioletnia Miranda nie przespała nocy do wtorku, 30 czerwca, kiedy to rodzina zabrała dzieci do krewnych w Barquisimeto, ponad 200 mil dalej.

„Nie wyobrażałem sobie nawet w najgorszych koszmarach sytuacji tak apokaliptycznej, jaka ma miejsce teraz,” powiedział Corzo Moreno po hiszpańsku.

Oficjalny bilans ofiar to 2 295 osób, co prawdopodobnie jest zaniżone — na stronie, na której rodziny mogą udostępniać szczegóły, odnotowano ponad 46 tys. zaginionych, a nie wiadomo, ilu z nich zostało odnalezionych. W całej Wenezueli duchowni, sami dotknięci katastrofą, stają się pierwszymi respondentami. Corzo Moreno pracuje z biskupem Keisonem Carrillo z federacji Emanuel — około 300 kościołów ewangelicznych z około 20 000 wiernych w Wenezueli — whose zbiórka do tej pory odbywała się wyłącznie dzięki darowiznom samych Wenezuelczyków.

„Wewnętrzna solidarność jest imponująca, niczego, co widzieliśmy wcześniej,” powiedział Carrillo, mówiąc po hiszpańsku. Zidentyfikowali, że najbardziej potrzebne są leki, pieluchy, woda do picia, żywność, namioty, materace i pościel. Pracowali także nad odpowiadaniem na konkretne potrzeby, na przykład przygotowując śniadania i lunche dla sześćdziesięciu lekarzy pracujących w działaniach ratunkowych.

Corzo Moreno, dyrektor ds. relacji publicznych i instytucjonalnych w Fundacji Wszystko, co wspólne (All Things in Common Foundation), spotkał się w piątek na Zoomie z prawie stu chrześcijańskimi liderami z Ameryki Łacińskiej, Ameryki Północnej i Hiszpanii, by wspólnie pomodlić się i rozpocząć rozmowy na temat koordynowania pomocy.

Biskup Angel Marcial, kierujący Kościołem Bożym w całej Ameryce Łacińskiej, w tym 155 kościołami w Wenezueli, był wśród przywódców, którzy dołączyli do rozmowy z Florydy; wyraził entuzjazm wobec możliwości współpracy między chrześcijańskimi liderami. „Wszystko, co musimy zrobić, by błogosławić Wenezueli, zrobimy to wspólnie, jesteśmy gotowi,” powiedział, mówiąc po hiszpańsku.

Do tej pory działania zbiórkowe i pomocowe jego kościoła pozostają w sieciach Kościoła Bożego. Marcial przewiduje trzy fazy odbudowy — obecna faza koncentruje się na jedzeniu i wodzie, faza doradczo-traumowa z udziałem psychologów z sieci kościelnych, a faza odbudowy ma objąć prace konstrukcyjne.

We wtorek Rev. Berla Andrade de Vargas, moderator Kościoła Prezbiteriańskiego w Wenezueli, udała się z zespołem dwóch inżynierów, by przeprowadzić inspekcję bezpieczeństwa ośmiu domów w Guarenas i Guatire, na przedmieściach Caracas. „Pojechaliśmy, by powiedzieć ludziom, że nie są sami — Kościół Prezbiteriański Wenezueli jest obecny pośród katastrofy,” powiedziała Andrade, mówiąc po hiszpańsku.

Te inspekcje, wraz z duszpasterskim i praktycznym towarzyszeniem, będą stanowiły kręgosłup reakcji Kościoła Presbiteriańskiego w Wenezueli, zgodnie z planem opracowanym przez Andrade. Plan przewiduje również pomoc międzynarodową: modlitwę, a także leki, wodę do picia, żywność i finansowanie odbudowy.

„Suwerenność i kochające ojcostwo oraz macierzyństwo Boga objawiają się dziś w rękach lokalnego Kościoła Bożego, przekształcając każdą zbór w miejsce schronienia i solidarności społeczności,” napisała Andrade w liście do prezbiterianów Wenezueli.

Wenezuelczycy są już wyczerpani po latach kryzysu gospodarczego, a Carrillo i Corzo Moreno oboje powiedzieli RNS, że obawiają się, iż międzynarodowa uwaga na średni i długoterminowy wpływ trzęsień ziemi nie będzie wystarczająca.

Na razie międzynarodowe organizacje chrześcijańskie zaczynają uruchamiać swoją pomoc. Szpital awaryjny La Guaira prowadzony przez Samaritan’s Purse, organizację pomocową ewangelików kierowaną przez pastora Franklina Grahama, zaczął przyjmować pierwszych pacjentów we wtorek. Organizacja poinformowała również, że wysłała 98 ton kluczowych materiałów pomocowych do Wenezueli i dystrybuuje materiały schronieniowe, koce, zestawy higieniczne i jednostki filtrujące wodę.

USA-owa Catholic Relief Services również ogłosiła, że nawiązała współpracę z Caritas Venezuela, humanitarną organizacją Kościoła Katolickiego w Wenezueli, w celu zapewnienia jedzenia, wody i warunków sanitarnych, niezbędnych artykułów gospodarstwa domowego, schronienia awaryjnego, opieki zdrowotnej i wsparcia w traumie. CRS dodało, że parafie katolickie otwierają swoje drzwi dla rodzin wysiedlonych, by zapewnić schronienie i inne formy pomocy.

World Vision, organizacja charytatywna działająca na całym świecie od 2019 roku i prowadząca sieć około 2 000 kościołów w Wenezueli, uruchomiła swoją sieć, aby współpracować z duszpasterzami w celu zaspokojenia lokalnych potrzeb i dystrybucji jedzenia we współpracy z Światowym Butelkowanikiem Żywności (WFP). Organizacja planuje również zapewnić pomoc psychologiczną, organizować schronienia i modlić się z ludźmi, powiedziała Claudia Gonzalez Pacheco, rzeczniczka World Vision w Wenezueli.

Gonzalez, mieszkająca pod Caracas w Guarenas i chroniąca własną rodzinę przed La Guaira, powiedziała, że modlitwa i codzienne duchowe refleksje przynoszą ukojenie. „Codziennie otrzymuję wiadomość o zmarłym przyjacielu lub sąsiedzie,” powiedziała. „Kiedy się modlisz i rozumiesz, że mimo katastrofy Bóg nadal jest obecny, to daje poczucie ulgi i bezpieczeństwa.”

World Vision współpracuje także z National Latino Evangelical Coalition i Latino Evangelical Alliance (AEL), które łączą grupy ewangeliczne w całej Ameryce Łacińskiej.

Pastor Luis Ascanio, prowadzący zarówno Iglesia El Camino (Kościół Drogi), jak i Movimiento Caracas, lokalny oddział ruchu latynoamerykańskiego łączącego kościoły i liderów miast, spodziewa się w końcu otrzymać pomoc od World Vision. Jednocześnie wzywa darczyńców z USA do wsparcia kampanii wenezuelskiej. Obecnie centrów zbiórkowych ruchu pilnowają lokalni wolontariusze — mniej niż 200 osób z 10 kościołów — które zapewniają, że darowizny trafiają do ofiar trzęsienia ziemi.

Ascanio i Rev. José Durán, założyciel Movimiento América Latina, wyciągnęli dłonie nad gruzami zniszczonych budynków, by modlić się. Pracują również, by towarzyszyć ocalałym, którzy pytają: „Co zrobiłem źle, że spotkało mnie tyle zła?” i „Dlaczego Bóg mnie karze?”

Caracas pastor powiedział, że mówi swoim wolontariuszom, iż powinni najpierw reagować empatią, a dopiero na bezpośrednie pytanie omawiać teologię stojącą za tymi pytaniami. Dodał też, że radzi wolontariuszom pytać ludzi, zanim będą ich modlić.

„Tutaj nie ma słów,” powiedział Ascanio po hiszpańsku. „Tu jest to, co trzeba: uścisk, bycie obok osoby, płacz z tymi, którzy płaczą, przytulenie ich, towarzyszenie im — bo czasem ból jest tak wielki, że nie ma słów, które mogłyby przynieść pocieszenie.”

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności