(The Conversation) — 5 lipca 2026 roku Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatecznych zachęca swoich amerykańskich członków do udziału w specjalnym poście: dnia, w którym „wyraża się wdzięczność za wolność religijną i modli o jej wzmocnienie na całym świecie,” według słów jego trzech najwyższych przywódców.
Post ten będzie zbiegać się z obchodami pół mili nad amerykańskie 250-lecie. Dla Świętych w Dniach Ostatecznych jubileusz 250 lat nie stanowi jedynie historycznego kamienia milowego dla kraju, lecz także okazję do refleksji nad relacją ich wiary do amerykańskiego eksperymentu. W początkowych dekadach Kościoła ta relacja często stawiała granice wolności religijnej – a rozumienie tej zasady przez sam Kościół ewoluowało od tamtej pory nadal.
Boski plan
Od początków wiary w latach 1830., założyciel Joseph Smith często podkreślał znaczenie wolności religijnej. W jednym z kazań z 1843 roku Smith wyjaśnił, że „ wolność obywatelska i religijna … została przeze mnie roztarta w mojej duszy przez moich pradziadków,” oboje z których walczyli w wojnie o niepodległość.
Osobiste powiązanie Smitha z Rewolucją i dokumentami założycielskimi narodu było kluczowe dla rozwijającej się teologii Kościoła. Święci w Dniach Ostatecznych wierzą, że ich Kościół jest Restauracją „jednego prawdziwego i żywego Kościoła” Jezusa, a że fundamenty Ameryki pomogły to umożliwić. Innymi słowy, Mormonizm istnieje dzięki Stanom Zjednoczonym, konkretnie dzięki ich tradycji wolności religijnej zapisana w Pierwszej Poprawce Konstytucji.
Według tej logiki założycie USA było kluczową częścią boskiego planu, dokonane przez wybranych sług. Dokumenty założycielskie traktuje się z czcią, zwłaszcza Konstytucję.
Jedno z objawień Smitha stwierdziło, że Bóg „ustanowił Konstytucję tego kraju, rękami mądrych ludzi, których wzniosłem ku temu celowi,” sugerując boską interwencję.
„Królestwo Boże”
Jednak Święci w Dniach Ostatecznych wkrótce zaczęli wątpić, czy Stany Zjednoczone rzeczywiście są krajem wolności religijnej.
Na początku niewielki kościół mormoński spotkał się z prześladowaniami – szczególnie w Missouri i Illinois, gdzie tłumy wspierane przez państwo wypędzały członków. Po zabiciu Smitha przez tłum w 1844 roku jego następcą został Brigham Young, który postanowił poprowadzić Świętych w Dniach Ostatecznych poza granice kraju do dzisiejszego Utah, które wtedy było północnym Meksykiem.
Na ich drodze do regionu Wielkiego Basenu, rząd federalny zwerbował pewną grupę członków kościoła do służby w Wojnie Meksykańsko-Amerykańskiej. Znani jako Mormon Battalion, przemaszerowali na terytorium meksykańskie pod flagą amerykańską z zaledwie trzynastoma gwiazdami. Była to symboliczna forma protestu: Ameryka, którą chcieli reprezentować, była tą istniejącą podczas Rewolucji Amerykańskiej, a nie tą z 28 stanami, które ich wypędziły. Widzieli własny kościół, a nie aktualny rząd, jako prawowitego spadkobiercę rewolucjonistów.
Po zakończeniu wojny USA anektowały dużą część terytorium Meksyku, w tym region Utah. Przez około dwie dekady Kościół miał swobodę, by kształtować na Zachodzie to, co nazywał „Królestwem Bożym”, zgodnie z doktryną kościoła. Jednak rząd federalny wkrótce się zaostrzył, zwłaszcza wobec zaangażowania kościoła w poligamię i teokrację: przekonań, które Mormoni twierdzili, że chroni Pierwsza Poprawka.
Następujące walki prawne i polityczne trwały cztery dekady, testując granice amerykańskiej wolności religijnej. Dopiero po tym, jak Sąd Najwyższy orzekł przeciwko członkowi kościoła mającemu dwie żony w 1879 roku, a Kongres uchwalił prawa mające na celu dalsze egzekwowanie anty-poligamicznych przepisów, Kościół publicznie zrezygnował z praktyki w 1890 roku.
Jednak nawet pośród tych zmagań, oddanie Świętych w Dniach Ostatecznych wobec pokolenia założycieli nie ustępowało. Na przykład w 1877 roku Wilford Woodruff, który później został prezesem kościoła, oświadczył, że otrzymał wizję sygnatariuszy Deklaracji Niepodległości. Sygnatariusze „zgromadzili się wokół mnie, chcąc wiedzieć, dlaczego ich nie odkupimy” poprzez ofiarowanie im obrzędów Świętych w Dniach Ostatecznych dla zmarłych.
Chociaż wizja Woodruffa stała się częścią mormonowego folkloru, ukazuje, jak głęboko pewien nurt americanizmu został wpleciony w kulturę kościoła w XIX wieku. Tak samo jak objawienia Smitha sprzed jednego pokolenia, ta wizja i wyrażone za nią emocje wyniosły Deklarację Niepodległości i Konstytucję USA do quasi‑pisma.
Zmiana nacisku
W czasie XX wieku Kościół kontynuował „amerykanizowanie”, na przykład poprzez przyjęcie amerykańskiego kapitalizmu i udział w systemie dwupartyjnym. Dyskurs o wolności religijnej przeniósł się z chronienia mniejszości religijnych na ochronę własnych zobowiązań teologicznych jako część chrześcijańskiego mainstreamu.
W połowie XX wieku przywódcy kościoła przyjęli konserwatywny pogląd na politykę i prawo, który promował ograniczony rząd. W punktach zbiega się to z szerszymi postawami Ameryki podczas Zimnej Wojny, gdzie „bezbożny” komunizm radziecki stał naprzeciw amerykańskiej demokracji i wolności religijnej, a Święci w Dniach Ostatnich używali języka wolności religijnej, by popierać własne interpretacje roli religii w życiu publicznym.
Lista rzekomych zagrożeń, którą posługują się liderzy Kościoła Świętych w Dniach Ostatecznych, ewoluowała od przepisów Nowego Ładu i ochrony praw obywatelskich po aborcję, poprawkę o równouprawnieniu oraz, ostatecznie, homoseksualność – podobnie jak w innych konserwatywnych grupach chrześcijańskich. Kościół brał udział w wielu sprawach sądowych i kampaniach sprzeciwiających związkom partnerskim tej samej płci.
Od decyzji Sądu Najwyższego z 2015 roku w Obergefell v. Hodges, która zalegalizowała małżeństwa jednopłciowe w całych Stanach Zjednoczonych, stanowisko Kościoła w polityce publicznej skupiło się na kompromisie, łącząc ochronę wolności religijnej z ochroną przed dyskryminacją osób LGBTQ+ w mieszkaniach i zatrudnieniu.
Kościół na całym świecie
Co widać wyraźnie na przestrzeni ostatnich dwóch stuleci, to fakt, że definicje wolności religijnej znacząco się zmieniły, także dla Świętych w Dniach Ostatecznych. W XIX wieku członkowie kościoła koncentrowali się na ochronie wszystkich grup mniejszości religijnych podobnych do siebie przed protestancką większością. Dziś przekaz Kościoła dotyczący wolności religijnej, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, zwykle dotyczy ochrony przekonań, które kolidują z sekularnym postępem i ochroną praw LGBTQ+. Ogólnie rzecz biorąc, ich podejście jest w dużej mierze zbieżne z prawicą religijną.
Równie istotne jest to, że większość członków kościoła mieszka teraz poza Stanami Zjednoczonymi i Kościół pragnie prezentować obraz mniej amerykański i bardziej uniwersalny. Zamiast podkreślać Deklarację Niepodległości i Konstytucję jako quasi‑pismo, przywódcy skłaniają się ku podkreślaniu zasad wolności religijnej, które mają zastosowanie na całym świecie.
Post lipcowy podkreśli „znaczenie Deklaracji Niepodległości i Konstytucji oraz to, jak te dokumenty wspierają wolność religijną,” ale wezwie również do rozszerzenia wolności na całym świecie. Dzień ten będzie okazją dla Świętych w Dniach Ostatecznych do refleksji nad własnym miejscem w amerykańskiej opowieści – miejscem, które nadal jest definiowane.
Artykuł ten zaktualizowano, aby wyjaśnić, jak zginął Joseph Smith.
(Benjamin Park, adiunkt historii, Sam Houston State University. Nicholas Shrum, doktorant w dziedzinie studiów religijnych, University of Virginia. Poglądy wyrażone w tym komentarzu niekoniecznie odzwierciedlają poglądy Religion News Service.)
![]()
