(RNS) — Kiedy Matt Long stanął przed posiedzeniem rady miasta Granbury w hrabstwie Hood, w kwietniu, dotyczącym planów strefy zagospodarowania, aby sprzeciwić się napływowi proponowanych centrów danych, porównał je do duchowej abominacji.
„Uważam, że jesteśmy chrześcijańskim miastem w chrześcijańskim hrabstwie,” powiedział Long, członek komisji ds. rozwoju hrabstwa, mieszkający w pobliżu Granbury. „Jako chrześcijanie, czy myślimy, że zamiana 2 100 akrów naturalnego piękna na bezbożne kompleksy technologiczne zbliża nas do stworzenia, czy oddala od niego?”
„Czy uważamy, że wejście w negocjacje z Google, Meta i Amazon jest bliższe zawarciu przymierza z Bogiem, czy zawarciu układu z diabłem?” — zapytał radę.
Chrześcijanie, jak podsumował Long przy aplauzie, muszą stawać w obronie przed centrami danych.
Kontrowersje wokół budowy centrów danych w ostatnich miesiącach wstrząsnęły Teksasem, tworząc koalicję opozycji z obu stron sceny politycznej, szczególnie wśród mieszkańców obszarów wiejskich i podmiejskich. Przy co najmniej 248 planowanych projektów centrów danych i 335 działających, stan jest na prostej drodze do stania się liderem w rozwoju centrów danych.
Większość sprzeciwu koncentruje się na wpływie na środowisko oraz na ogromnym zużyciu wody i energii przez ogromne obiekty obsługujące aplikacje AI. Jednak opór zbiega się także wokół religijnych odwołań bliskich sercu różnorodnych wyznań mieszkańców, liderów i polityków, którzy postrzegają rozwój centrów danych jako zniewagę dla swoich najświętszych wartości.
Clayton Tucker, demokrat kandydat na komisarza ds. rolnictwa w Teksasie, jest liderem ruchu przeciwko centrom danych. Będąc katolikiem, zastanawia się, czy centra danych nie są podobne do jabłka w Ogrodzie Eden.
„Jeśli skosztujemy tego jabłka poznania, czy to właśnie wyrzuci nas z tego błękitnego globu Eden, który nazywamy Ziemią?” — powiedział.
Religia nie należy wyłącznie do strony przeciwnej. Texas Railroad Commissioner Wayne Christian, republikanin, powiedział, że wspiera budowę centrów danych, ponieważ „na przestrzeni dziejów chrześcijanie przyjmowali innowacje, które poprawiają życie, od wynalezienia druku po nowoczesną medycynę.”
„Powinniśmy podchodzić do centrów danych w ten sam sposób: akceptować ich korzyści, jednocześnie zapewniając, że będą one budowane odpowiedzialnie,” powiedział Christian w oświadczeniu.
Dla Longa biblijne fragmenty, takie jak Księga Daniela 2 i Apokalipsa 13, ukazują duchowe implikacje zastępowania Bożego stworzenia „człowieczymi wytworami.”
Księgi Daniela i Apokalipsy, znane jako literatura apokaliptyczna, były w niektórych kręgach teologicznych interpretowane jako ostrzeżenia przed niewłaściwym wykorzystaniem technologii — takiej jak sztuczna inteligencja — w sposób, który zagraża Bożemu porządkowi i znacznie zwiększa możliwości rządu w prowadzeniu nadzoru.

„Oni będą mogli śledzić, gdzie idziemy, będą śledzić nasze pieniądze… Będziesz praktycznie musiał trzymać się jednej linii społecznej,” powiedział Long, który uważa, że to pokolenie zostanie ocenione po odpowiedzi na centra danych.
„Po prostu nie chcę czytać, że wszyscy się zgodzili, wszyscy ulegli, wszyscy poddali. Chcę usłyszeć o tej małej grupie ludzi, która stała przy swoich zasadach, która widziała to z wielu kilometrów i powiedziała: ‚Nie ugniesiemy się’,” dodał.
Joseph Locke, profesor teologicznej historii religii w Teksasie i w Stanach Zjednoczonych na University of North Texas w Denton, powiedział, że nie był zaskoczony, iż Teksańczycy formułują religijne argumenty przeciwko centrom danych.
„Teksańczycy często odwołują się do religii, gdy chcą wprowadzić zmiany społeczne lub polityczne,” powiedział w oświadczeniu, dodając, że „retoryka duchowej walki jest dość powszechna, szczególnie wśród dzisiejszych narodowych chrześcijańskich nacjonalistów i ich konserwatywnych sojuszników.”
Long organizuje w swoim domu modlitwy i prowadzi swoją walkę w sieci, gdzie nie jest odosobniony. Religijne argumenty pojawiają się regularnie w komentarzach na kilku tuziningach grup na Facebooku poświęconych sprzeciwowi budowie centrów danych.

W ubiegłym miesiącu mieszkańiczka Clarendon, Maria Miller, poprosiła członków grupy Texans United Against Data Centers na Facebooku o modlitwę przeciwko centrom danych.
Miller zauważa, że widzi podobieństwa między gwałtownym rozwojem centrów danych a opowieścią o końcu czasów zawartą w Objawieniu Nowego Testamentu. „To trochę bezmyślne,” powiedziała w wywiadzie.
„Ludzie wiary czują moralny obowiązek”
Nie wszyscy religijni przeciwnicy postrzegają centra danych jako apokaliptyczne ani jako część większej kosmicznej walki między dobrem a złem.
„Ludzie wiary czują moralny obowiązek, by zapewnić ludziom środki do godnego i pomyślnego życia, a woda i energia są naprawdę ważne,” powiedziała Rev. Becca Edwards z międzyreligijnej grupy rzeczniczej Texas Impact. „Wezwani jesteśmy do opiekowania się stworzeniem, co oznacza dbanie o świat tak, jak czyni to Bóg. I myślę, że w opowieści o stworzeniu świat został stworzony jako miejsce obfitości i dostatku.”
Locke stwierdził, że wielu Teksańczyków odwołało się do swojej wiary „aby zwalczać nierówności, zapewniać potrzebnym i, tak, promować ochronę środowiska.”
Ponadto konserwatywni chrześcijanie byli „ogólnie wspierający konserwatywną politykę gospodarczą i środowiskową Teksasu,” dodał Locke.
„Przemysł naftowy od dawna był spleciony z konserwatywną chrześcijańską ideą,” powiedział. „Billy Graham był wspierany przez teksańskich naftowców, a George W. Bush, który pomógł przenieść politykę religijną Teksasu do Waszyngtonu, był związany z przemysłem naftowym.”
Kościoły w Teksasie również zabrały głos przeciwko nierównościom podczas okresu Gilded Age — późno-wiktoriańskiego okresu szybkiego wzrostu przemysłowego, który doprowadził do skrajnego ubóstwa i nierówności w bogactwie, jak zauważa Locke. Liderzy ewangeliczni „pomogli zorganizować rewolucję Populistów z lat 1880-tych i 1890-tych,” a inni „naciskali Teksańczyków, by dostrzegli grzechy naszego systemu gospodarczego,” dodał.
„Krajowy nacjonalistyczny konserwatywny chrześcijański Texas może przykuwać najwięcej uwagi, ale texaskie religie mają wiele twarzy, powiedział Locke.
Tucker, kandydat Demokratów na komisarza ds. rolnictwa, jest piątym pokoleniem Texanów, który łączy swoją kampanię z teksańskim ruchem populistycznym i koncentruje ją na kwestiach, które mają najwięcej podpisów na jego stronie internetowej.
Podanie w sprawie rozwoju centrów danych było jednym z najważniejszych tematów, a dopóki było popularne, „to będzie nasze najważniejsze zagadnienie,” powiedział Tucker podczas jazdy między spotkaniami antycentrów danych, wielu z nich w kościołach.
„Gdybyś powiedział mi rok temu, że ubiegam się o urząd komisarza ds. rolnictwa i będę mówił głównie o centrach danych, spojrzałbym na ciebie dziwnie,” powiedział, dodając, że wysokie zużycie wody przez te obiekty zwróciło jego uwagę.

„Jeśli zabraknie nam wody, nic innego się nie liczy,” dodał.
Long, który identyfikuje się jako libertarianin o skłonnościach konserwatywnych, powiedział, że Tucker, choć demokratyczny, jest „jedynym politykiem, który mówi coś negatywnego o centrach danych.” Starsi Republikanie, dodał, „nie rozumieją, jak walka dobra ze złem, w którą wierzę, że jesteśmy zaangażowani.”
Sondaże pokazują, że w wielu przypadkach sprzeciw wobec centrów danych przekracza podziały partyjne. Według sondażu z czerwca przeprowadzonego przez Texas Politics Project, 71% zarejestrowanych Demokratów w Teksasie i 44% Republikanów sprzeciwia się centrom danych, przy czym tylko 14% Republikanów zdecydowanie je popiera. Narodowe sondaże wskazują na jeszcze silniejsze poparcie dla opozycji: w ankiecie Gallupa z maja 63% Republikanów i 75% Demokratów sprzeciwiło się centrom danych.
Long świadczy, że również nawiązał zaskakujący sojusz w sprawie centrów danych z niektórymi „liberalnymi białymi kobietami.”
„Po spotkaniu przytulamy się, wszyscy jesteśmy na tej samej stronie, próbując to zwalczyć,” powiedział.
„Człowieczeństwo nad urazą i zyskiem”
Elizabeth Dempsey Beggs, Demokratka ubiegająca się o miejsce w Izbie Reprezentantów USA z Virginii, uznała sprzeciw wobec centrów danych za „czynnik jednoczący,” który przekracza podział polityczny. Wirginia jest domem największego na świecie rynku centrów danych, z około 685 działających lub planowanych, a zwolennicy Teksasu patrzą na stan jako na ostrzeżenie.
Zobacz ten post na Instagramie
