W obliczu antymigracyjnych ataków duchowieństwo w RPA apeluje o dialog i otwarcie drzwi

NAIROBI, Kenya (RNS) — W miarę jak fala przemocy ksenofobicznej nadal rozlewa się po Południowej Afryce, Narodowa Rada Kościołów w tym kraju wzywa swoich członków do otwarcia drzwi dla wynikających z tego kryzysów humanitarnych i dialogu.

Przez miesiące grupy samoobrony, czasem uzbrojone w kije, baty, noże i włócznie oraz śpiewające patriotyczne pieśni afrykanerskie, atakowały obcokrajowców, zwłaszcza migrantów z Afryki Czarniej. Koordynując i zachęcając do protestów, południowoafrykańska grupa antyimigracyjna o nazwie March and March wydała na 30 czerwca „termin ostateczny” dla wszystkich osób nieposiadających dokumentów, aby opuściły kraj.

Przemoc doprowadziła do co najmniej 12 zgonów, szeroko zakrojonych zniszczeń przedsiębiorstw i domów należących do cudzoziemców oraz tysięcy migrantów uciekających z Południowej Afryki lub szukających schronienia w ośrodkach społecznościowych, meczetach, kościołach i posterunkach policji, według dyrektora Światowej Organizacji Zdrowia, Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa, w wpisie z 14 czerwca na X. Niektórzy uciekają nawet do lasów i gór.

„Piszę do was z ogromnym poczuciem pilności i apelem o współczujące serce,” powiedział arcybiskup Sithembele Sipuka, przewodniczący Południowoafrykańskiej Rady Kościołów i katolicki arcybiskup Cape Town, w liście pasterskim z 9 czerwca do diecezji rady zatytułowanym „Nie odwracajcie się od obcego.”

„W całym naszym kraju … fala wrogości, zastraszania i przemocy nasiliła się wobec naszych braci i sióstr z innych krajów,” powiedział Sipuka. „Jako Kościół Jezusa Chrystusa w tym kraju … nie możemy milczeć.”

Mieszają się imigrantów afrykańskich, którzy przybyli legalnie, jak również tych bez dokumentów. Wielu z nich osiedliło się w Południowej Afryce w poszukiwaniu lepszych perspektyw zatrudnienia w jej rozwiniętej gospodarce. Niektórzy są uchodźcami i osobami ubiegającymi się o azyl, uciekającymi przed przemocą, niestabilnością i skutkami zmian klimatu w swoich krajach.

Obecna fala rozpoczęła się w połowie kwietnia w prowincji nadmorskiej KwaZulu-Natal, znanej z polowań na dużą zwierzynę, safari i surfowania, a następnie rozprzestrzeniła się na Pretoria i Johannesburg, zanim dotarła do Cape Town i innych ośrodków miejskich.

Według arcybiskupa cena ludzka przemocy była już widoczna w KwaZulu-Natal, gdzie setki ludzi zostały bezdomne, a środki do życia tysięcy lokalnych rodzin zostały zniszczone. Przemieszczeni migranci nie mają również jedzenia, koców, schronienia, czystej wody ani opieki medycznej.

„Jeśli możemy podać kubek wody, podajmy go. Jeśli to koc, niech go dostanie. Jeśli to jedzenie lub leki albo po prostu schronienie i życzliwa obecność — niech to dostanie,” powiedział Sipuka.

Około 85% z 65 milionów mieszkańców Południowej Afryki wyznaje chrześcijaństwo, a reszta to oręże tradycyjnych religii afrykańskich, islam, hinduizm i inne religie lub żadna wiara, według spisu z 2022 roku.

„Te religie, w swoich podstawowych naukach, kładą nacisk na miłość, współczucie, sprawiedliwość i szacunek dla ludzkiej godności,” powiedział ks. Joseph John Hayab, przewodniczący Northern Christian Association of Nigeria, w rozmowie z Religion News Service. „Powinny one prowadzić nas do traktowania siebie nawzajem z życzliwością, a nie wrogością, i do utrzymania nienaruszalności ludzkiego życia bez względu na pochodzenie lub status.”

Ten duchowny powiedział, że przemoc osłabia kontynent, pogłębia nieufność i zagraża wartościom, które Afrykanie mają nadzieję przekazywać przyszłym pokoleniom.

„Bardzo boli patrzeć na okrutne i nieludzkie traktowanie Afrykanów przez współbraci Afrykanów w Południowej Afryce,” powiedział Hayab. „Tego rodzaju incydenty stawiają pilne pytania o naszą wspólną tożsamość i wartości: gdzie jest nasza jedność i co stało się z duchem Ubuntu, który kiedyś definiował naszą ludzkość?”

Filozofia Ubuntu, która mówi „I am because we are” („jestem, bo jesteśmy”), często jest uważana za fundament Południowej Afryki, podkreślając, że dobrostan jednostki jest ściśle powiązany ze zdrowiem i harmonią społeczności.

Narodowa służba statystyczna South Africa szacuje, że w kraju przebywa od 2,4 do 3,1 miliona osób urodzonych za granicą. Krytycy twierdzą, że ta liczba nie odzwierciedla populacji, ponieważ badanie polega na zgłaszaniu statusu przez pracowników.

Populacja migrantów od 1994 roku, kiedy zakończył się apartheid, doświadcza ataków ksenofobicznych. Ataki te napędzane są wysokim bezrobociem, problemami socjoekonomicznymi i rywalizacją o zasoby. Lokalne społeczności oskarżają migrantom o zajmowanie ich miejsc pracy, przyczynianie się do wzrostu przestępczości i wprowadzanie narkotyków, a także o sprzedaż niebezpiecznych towarów i handel nielegalny.

„Wiele z tych (zarzutów) zostało napędzanych przez szeroko rozpowszechnioną i pobudzającą retorykę publiczną, arbitralne terminy, dezinformację i panikę,” powiedział arcybiskup w liście. Zachęcił liderów kościołów do „prowadzenia wojny” z dezinformacją, nauczania swoich wiernych, by weryfikowali to, co im mówią, odrzucali mowę podżegającą i szukali prawdy.

Jednocześnie Kościół Południowej Afryki zauważył, że żądania grup protestujących muszą być wysłuchane, ponieważ większość z nich to członkowie ich zgromadzeń i wyrażają obawy, które mocno wpływają na ich życie, takie jak przystępność kosztów i wysokie bezrobocie. Dane o sile roboczej wykazują wyższe bezrobocie wśród rodzimych mieszkańców Południowej Afryki niż wśród pracowników z zagranicy, ale cudzoziemcy często pracują w rolnictwie i na stanowiskach o niskim wejściu i niskich zarobkach.

„Jeśli potępimy gniew bez wysłuchania powodów, dla których go wyjaśniają, nie usłyszy ich ten, kto go wyraża,” powiedział arcybiskup. „Odrzucenie ich skarg bez wysłuchania ich powodów prowadzi do jeszcze większego pójścia w ramiona tych, którzy ukrywają się za ten gniew, aby wykorzystać to do zapomnienia o obowiązkach … .”

Kryzys migracyjny, największy punkt zapalny w dzisiejszej polityce Południowej Afryki, wywołuje wał między Południową Afryką a innymi rządami Afryki.

W narastającym gniewie niektóre państwa ogłosiły plany lub zaczęły repatriować swoich obywateli. Pod koniec maja Ghana była pierwszym państwem, które rozpoczęło repatriację swoich obywateli, przy czym 300 obywateli powróciło do domu. Malawi i Mozambik również repatriowały swoich obywateli. Nigeria powiedziała, że rozważa środki odwetowe wobec Południowej Afryki, planując repatriować 1 000 obywateli.

Nigeria and others? (Adaptation note: continue with the next sentence as in original)

Ethiopia i Mozambik zgłosiły po pięć zgonów z powodu przemocy, według Światowej Organizacji Zdrowia, podczas gdy Nigeria podała, że w wyniku przemocy od połowy kwietnia zginęły dwie osoby.

„Takie działania naruszają należącą do każdego człowieka godność, stoją w sprzeczności z moralnymi naukami naszych tradycji religijnych i osłabiają więzi, które łączą nasze społeczeństwa,” powiedział Francis Kuria Kagema, sekretarz generalny Afrykańskiej Rady Liderów Religijnych – Religions for Peace, chwilę po tym, jak sieć prowadziła dyskusje na temat przemocy motłocu.

Kuria wezwał do afrykańskiej przyszłości zbudowanej na uznaniu, że „nasza ludzkość jest ze sobą związana i że jesteśmy zjednoczeni wspólnym losem,” zamiast lęku przed jednym drugim.

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności