WEIMAR, Niemcy (RNS) — W Weimarze, w Niemczech, gdzie niegdyś ulice rozbrzmiewały melodiami i ideami Bacha, Liszta i Goethego, od ponad ćwierć wieku rozbrzmiewa inna europejska tradycja muzyczna: jidysz.
Coroczny festiwal Yiddish Summer Weimar przyciąga do miasta setki muzyków, studentów i uczonych — miasto znane przede wszystkim z niefortunnej republice, która poprzedzała Niemcy hitlerowskie — na warsztaty, koncerty i występy upamiętniające język, muzykę i kulturę Żydów aszkenazyjskich — kulturę, którą naziści chcieli zniszczyć, lecz która nadal potrafi się reinventować. Od 1998 r. program rośnie wraz z rozwojem zainteresowania językiem jidysz i kulturą w szerokim spektrum społeczeństwa, żydowskiego i nieżydowskiego, młodych i starszych, religijnych i świeckich.
„Od samego początku (idea była taka), aby zaprezentować kulturę jidysz jako coś żywego, a nie czegoś, co zostało całkowicie zniszczone przez Shoah (Holokaust),” powiedział Alan Bern, założyciel i dyrektor artystyczny Yiddish Summer Weimar.
W tym roku program trwał od 11 lipca do 15 sierpnia, przy czym 8–15 sierpnia to był tydzień festiwalowy.
Przed 1939 rokiem jidysz był używany przez ponad 11 milionów ludzi na całym świecie, w tym przez ogromną większość Żydów Europy. Język ten jest ściśle spokrewniony z niemieckim, lecz od niego odmienny, z dużym udziałem słownictwa hebrajskiego i aramejskiego, gramatyką słowiańską i innymi wpływami.
Sięgając X wieku, jidysz towarzyszył wspólnotom aszkenazyjskim, które migrowały z Nadrenii, w dzisiejszą zachodnią część Niemiec, na Wschód Europy, do takich krajów jak Polska, Litwa, Ukraina, Węgry, a ostatecznie na nowy świat. Przez ten tysiącletni okres powstała bogata kultura literatury, muzyki i myśli w jidysz — zanim jej świat został w dużej mierze stłumiony podczas II wojny światowej.
„Kultura żydowska, kultura jidysz, ma inne ‚yichus’ niż zachodnioeuropejska kultura klasyczna,” powiedział Bern, używając jidyszowego słowa na określenie pochodzenia. Pochodziła nie z dworów arystokracji, lecz z mas Żydowskiej ulicy, i wierzy, że to jeden z największych europejskich skarbów kultury mimo wszystko.
Od początku festiwal rozrósł się z weekendowych warsztatów z kilkoma uczestnikami do największego festiwalu tego typu w Europie, trwającego ponad miesiąc, z codziennymi warsztatami przyciągającymi setki uczestników i praktycznie nocnymi koncertami, na które łącznie przychodzi ponad 10 000 osób — powiedział Bern.
To szczególne osiągnięcie w Niemczech, gdzie jidysz niegdyś kojarzył się niemal wyłącznie z Holokaustem.
„Nie jesteśmy w stałej postawie żałoby po przeszłości,” powiedział Bern. „Żyjemy i tworzymy, więc fakt, że mówimy o żywej, twórczej kulturze, która nie zaprzecza przeszłości, ale też nie zapomina o niej, był moim zdaniem zaskakująco odświeżający dla ludzi już w 1998 roku i nadal jest dzisiaj.”
Jidysz przechodzi renesans w XXI wieku. Język pozostaje głównym językiem rozwijających się ultraortodoksyjnych społeczności od Nowego Jorku po Izrael, co tworzy zapotrzebowanie na materiały drukowane i inne formy mediów w jidysz.
„Mamy ogromną pop-kulturę chasydicką, współczesną popkulturę, która rośnie z dnia na dzień, i gdzie często widać mieszanie różnych elementów,” powiedziała Eidel Malowicki, która dorastała w rodzinie chasydzkiej w Wiedniu i jest jedną z nauczycielek jidysz na Yiddish Summer Weimar. „Teraz masz nawet chasydzki rap, i to repertuar, który rośnie każdego dnia. … wychodzą nowe komiksy, nowe magazyny.”

Tymczasem jidysz przyciąga uwagę także w innych sektorach społeczności żydowskiej, a także poza nią. Dla wielu młodych Żydów świeckich jidysz stał się drogą do kontaktu z ich dziedzictwem i żydowską tożsamością, niezwiązaną z syjonizmem — co często idzie w parze z silnym poparciem dla języka hebrajskiego — i czym stają się coraz bardziej rozczarowani.
Dla Dana Kedema, który przybył z rejonu Tel Awiwu, aby pracować jako wolontariusz na Yiddish Summer Weimar, jidysz jest „jakąś drogą odkupienia od rzeczywistości, w której dorastałem w Izraelu,” powiedział. Opisał, że odczuwał, iż żydowska opowieść, którą mu przekazywano w Izraelu, była „liniowa” i „wąska.”
„Jedną z rzeczy, które uważam za najbardziej fascynujące w jidysz, jest to, że eksploracja tej innej kultury żydowskiej, tożsamości i systemu korzeni dróg i idei pozwala mi spojrzeć na własną tożsamość z o wiele szerszej perspektywy i otworzyć się na nowe idee i nowe myśli,” powiedział Kedem.
Okazje do nauki jidysz na całym świecie gwałtownie rosną, a raport czasopisma naukowego Ingeveb wskazał na ponad dwadzieścia programów, obozów i festiwali w samym lecie 2026 roku. Popularna aplikacja do nauki języków Duolingo odnotowała blisko 300 000 użytkowników kursu jidysz w tym roku, z czego większość miała mniej niż 25 lat — według niedawnego raportu RNS i NPR.
Bern ocenił, że co najmniej połowa uczestników Yiddish Summer Weimar nie jest Żydami. Dla wielu z nich kontakt z jidysz wypełnia lukę w ich narodowej historii i europejskiej tożsamości.

„Świat żydowski, dla mnie, jako niemieckiego mężczyzny cis, zawsze był czymś w rodzaju świata tajemniczego, nieznanego, może trochę zagadkowego,” powiedział Michael Panzner, konsultant międzykulturowy z Frankfurtu. „Ale wiem, że ma to ogromne znaczenie dla historii i rozwoju Niemiec i Europy na przestrzeni wieków.”
W dorastaniu nie znał Żydów w Niemczech, a gdy poznał ich jako dorosły w Ameryce Północnej, nie czuł się komfortowo zadając wiele pytań. W Weimarze powiedział, że znalazł okazję, by zgłębiać tę kulturę, którą uważał za utraconą w swoim kraju, w środowisku wolnym od osądzania. Liczy, że będzie mógł przyjeżdżać na wiele kolejnych lat.
„Myślę, że jidysz jest dziś zbyt mało uwagi w dzisiejszym życiu kulturalnym i społecznym,” powiedział.
Malowicki zgodziła się, dodając, że wielu jej uczniów postrzega jidysz jako „wejściówkę do kultury.”
A chociaż dialekty chasydzkie są bezapelacyjnie najczęściej używane wśród współczesnych mówiących jidysz, możliwości nauki dialektu chasydzkiego od rodowitych użytkowników jak Malowicki są stosunkowo rzadkie.
„Widzę to jako szansę stworzenia mostu między światami, które w przeciwnym razie nie miałyby mostu ani połączenia,” powiedziała. „Myślę, że wiele możemy nauczyć się od siebie nawzajem i od naszych różnych światów.”
Takie doświadczenia są dokładnie tym, czego Bern spodziewał się, że uczestnicy znajdą w programie.
„Ja i moi koledzy zdecydowanie patrzymy na jidysz z perspektywy transckuluralnej i transnarodowej,” powiedział Bern. „To także nietypowe dla ludzi, którzy skłonni są myśleć o jidysz jako o kulturze jakiegoś izolowanego shtetla na wschodzie, oddzielonej od innych kultur i nie mającej z nimi powiązań.”

A w tym duchu od dawna pracują nad zaangażowaniem krajów i kultur znacznie poza Ashkenazyjską Żydowskością w program. W przeszłości obejmowało to orkiestry młodzieżowe z Polski i Francji, a dziś Yam Ensemble, które łączy młodych muzyków z Niemiec, Grecji i Turcji, aby badać wspólne wpływy i dziedzictwo muzyki śródziemnomorskiej i klezmerskiej.
Ze wszystkich miejsc w Europie, gdzie odbywa się festiwal kultury jidysz, Weimar może wydawać się niezwykłym miejscem.
W przeciwieństwie do Warszawy, Wilna, Krakowa i innych miast, w których są programy jidysz i festiwale kultury, Weimar nie jest miastem o bogatej historii Żydów ani jidysz. Jednak nie mógł znaleźć bardziej odpowiedniego lub ważnego domu — podkreślił Bern.
Miasto kojarzy się przede wszystkim z dwoma rzeczami: wysoką kulturą europejską i rosnącym faszyzmem. To tutaj w 1926 roku Adolf Hitler zreformował Narodowosocjalistyczną Partię Robotniczą. I podobnie jak Weimar i region Turyngii stały się w latach 20. i 30. XX wieku gorącym siedliskiem poparcia dla Partii Nazisowskiej, tak samo dziś jest to największa baza dla skrajnie prawiczej partii Alternative für Deutschland, często nazywanej partią neofaszystowską.
„To bardzo ironiczne, że mamy tutaj miejsce, które ma duży festiwal muzyki jidysz, może jeden z największych na świecie, wyprzedane koncerty i wszystko, a to właśnie w tym środowisku rośnie ruch neofaszystowski, który ciągle się rozwija,” dodał Bern.
Jeśli chodzi o miejsce Weimaru w europejskiej historii kultury, jidysz również nie odstaje — powiedział Andreas Schmitges, kurator festiwalu.
„Weimar to miejsce tego, co nazywają niemiecką hochkultur (wysoką kulturą). Mam na myśli Goethego, Schillera, Bauhaus, Liszta — wszystko to jest hochkultur,” powiedział Schmitges w rozmowie z RNS. „Szczerze mówiąc, uważam, że kultura jidysz jest właśnie w odpowiednim miejscu, gdzie powinna być, ponieważ jest także jedną z europejskich hochkulturen, więc to idealne miejsce.”
