Watykan mierzy się z poważnym problemem dotykającym globalnej opieki zdrowotnej

(RNS) — Jestem osobą żydowskiego pochodzenia i działaczem na rzecz wody i toalet. Nigdy nie spodziewałem się przemawiać w cieniu Watykanu. Jednak kilka tygodni temu dołączyłem do ponad stu ekspertów i zwolenników w Rzymie na największym dotąd szczycie poświęconym wyzwaniom związanym z zapewnieniem czystej wody, sanitacji i higieny (WASH) w szpitalach i klinikach na całym świecie, gdzie brakuje tych podstawowych potrzeb.

Znaczną część mojej wypowiedzi podczas wydarzenia, pod patronatem Watykanu, stanowiło następujące przesłanie: tych, którzy są najbliżej frontu, trzeba pytać o warunki WASH, a ci, którzy pracują na pierwszej linii, muszą zabierać głos i być wysłuchani.

Chociaż trudno byłoby sobie wyobrazić, że opieka zdrowotna mogłaby nie posiadać tych krytycznych potrzeb, dane mówią inaczej: w 60 państwach o niestabilnym statusie 37% placówek opieki zdrowotnej w 2023 roku nie miało podstawowych usług wodnych, według wspólnego raportu WHO i UNICEF. Osiemdziesiąt jeden procent nie miało podstawowych usług sanitarnych. Placówki prowadzone przez wspólnoty wyznaniowe nie są wyjątkiem. Bycie pacjentem w placówce bez WASH to bycie najbardziej bezbronny ze wszystkich bezbronnych.

Rozwiązanie globalnego kryzysu WASH byłoby kosztowo skuteczne dla zdrowia na świecie, więc fakt, że problem ten jest tak powszechny, jest równie bezsensowny, co niebezpieczny. Niektóre kliniki otrzymują leki, ale nie mają bezpiecznej wody, by połknąć tabletkę. Otrzymują sprzęt medyczny, którego nie potrafią odpowiednio wyczyścić. Kobiety muszą przynosić własną wodę do porodu. Noworodki giną z powodu przyczyn, które da się uniknąć.

Weźmy pod uwagę obecną epidemię Eboli rozprzestrzeniającą się w Afryce, która ponownie pokazuje, że choroby nie znają granic. Samo wykrycie nie powstrzymuje wybuchu — powstrzymuje go kontrola zakażeń. WASH stanowi fundament zapobiegania i ograniczania wielu chorób. Czyste warunki ograniczają także nadmierne używanie antybiotyków, które doprowadziły do infekcji opornych na antybiotyki, powodujących miliony zgonów i czyniących nawet rutynową opiekę kosztowniejszą i niebezpieczniejszą wszędzie.

Dlaczego więc społeczność międzynarodowej pomocy nie rozwiązała już tej sytuacji? Częścią odpowiedzi jest to, że WASH cierpi na brak priorytetyzacji, a także na pewnego rodzaju niewidzialność. Ci, którzy nie doświadczają opieki zdrowotnej bez WASH, często wyznaczają globalne priorytety zdrowotne. Ci, którzy z tym bez WASH mają do czynienia, zaakceptowali to. Nie widzą realistycznych alternatyw.

Niewielu zna wyzwania pracy bez WASH lepiej niż katolickie siostry. Od wieków stanowiły one globalny kręgosłup frontów opieki zdrowotnej. Nie tylko obsadzały placówki, tworzyły je, profesjonalizowały je i budowały systemy opieki — zwłaszcza w miejscach niedostępnych i z ograniczonymi zasobami.

Niegdyś nieformalne badanie sióstr to prawdziwe otwarcie oczu. Sisters Rising Worldwide wspiera katolickie siostry „reagujące na największe wyzwania ludzkości” według ich definicji. Jej założycielka i prezes, Siostra Irene O’Neill, niewiele słyszała o WASH w opiece zdrowotnej, więc w przygotowania do szczytu w Rzymie poprosiła próbkę sióstr z 12 krajów o warunki WASH.

Wynik: 90% sióstr, które odpowiedziały, zgłosiło brak regularnego dostępu lub niestabilny dostęp do czystej wody na miejscu; 80% zgłosiło niewystarczające lub źle utrzymane toalety dla pacjentów i personelu; 75% zgłosiło, że w punktach opieki woda występuje „sporadycznie/tylko czasem”; 55% zgłosiło, że odpady medyczne nie są bezpiecznie zarządzane lub zarządzane tylko częściowo.

Gdyby Siostra Irene nie zapytała, nie dowiedziałaby się.

W 2020 roku Watykańska Dicastery for Promoting Integral Human Development zapytała o to, a rezultatem jest pilotażowy projekt wprowadzania WASH w 150 placówkach opieki zdrowotnej prowadzonych przez katolików w 23 krajach. Do dziś 87 z 150 placówek w 19 krajach i w 44 diecezjach poprawiło WASH. Koszt wyniósł 3,6 miliona dolarów z prywatnego finansowania. To początek. Dobry początek. Na szczycie w Rzymie setki liderów i partnerów technicznych reprezentujących różne wyznania, w tym anglikańskie, methodystyczne, adwentystyczne i ewangelikalne, zobowiązały się do ulepszeń WASH.

W swoim oświadczeniu papież Leon XIV powiedział, że „z radością obserwuje, jak tak wiele organizacji o różnych tradycjach wiary współpracuje nad tym palącym problemem i dąży do poprawy standardów życia naszych braci i sióstr” i wyraził „zapewnienie swojej duchowej bliskości” tym, którzy pracują nad wyzwaniami — od frontu po finansowanie. Udzielił także Apostolskiego Błogosławieństwa. We wrześniu poświęci miesięczne intencje modlitewne tematowi wody.

Arcybiskup Canterbury Sarah Mullally również w nagranym oświadczeniu powiedziała zgromadzeniu, że była „zachwycona pracą już podejmowaną w celu wzmocnienia anglikańskich placówek zdrowotnych w kilku krajach i że to dopiero początek.” Zachęciła wszystkich anglikańskich do wsparcia „tej istotnej pracy.”

Jak powiedział kardynał Michael F. Czerny, prefekt Dykasterii ds. Promowania Integralnego Rozwoju Człowieka, w 2023 roku: „Nikt nie potrzebuje wyszukanych teologicznych koncepcji, by uzasadnić właściwe WASH. Bez niego opieka zdrowotna nie może być zdrowa. Żadne leczenie, żadne zabiegi, żaden poród nie mogą być bezpieczne bez spełnienia podstawowych warunków WASH. Zapewnienie ich wszystkim to elementarny krok w kierunku równej godności ludzkiej.”

To, co kiedyś wydawało się problemem sierocącym, przeradza się w globalny ruch zdrowotny. Pytanie brzmi: czy nasi przedstawiciele polityczni, ministrowie zdrowia i wód, organizacje non-profit i prywatni darczyńcy skoordynują działania i skierują fundusze, by przełamać mur niewidzialności i dać WASH w opiece zdrowotnej dom, na jaki zasługuje? To, co wiemy na pewno, to że nie zrobią tego, jeśli ich nie poprosimy.

(Susan K. Barnett jest założycielką Faiths for Safe Water. Była dziennikarka śledcza w sieciowych magazynach PrimeTime Live, 20/20 (ABC News) i Dateline NBC, obecnie prowadzi Cause Communications. Wyrażone w tym komentarzu opinie niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Religion News Service.)

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności