(RNS) — Sala konferencyjna w Baltimore była pełna po brzegi w 2013 roku, kiedy podczas corocznej konferencji Amerykańskiej Akademii Religii Wendell Berry otrzymał Nagrodę Martina E. Marty’ego za Publiczne Zrozumienie Religii.
Rolnik z Kentucky, autor poetyckich wierszy, powieści i esejów o rolnictwie, małych rodzinnych gospodarstwach, jedzeniu i wspólnocie, był uznawany za swoistego proroka wśród seminarzystów chrześcijańskich, teologów i badaczy religii.
„Gdy spacerowaliśmy po holu konferencyjnym, to było jak rozstąpienie się morza,” powiedział Norman Wirzba, profesor teologii, ekologii i życia wiejskiego na Duke Divinity School, który prowadził Berry’ego na scenie. „Ludzie chcieli podejść, dotknąć go i powiedzieć: ‘Zmieniasz moje życie.’”
Ukochany pisarz i ekolog, który zmarł w wieku 92 lat w poniedziałek (31 sierpnia) w swoim domu w Kentucky, sam był akademikiem, ale porzucił wieżę z kości słoniowej na rzecz rodzinnej ziemi w hrabstwie Henry w Kentucky. Tam zajmował się rolnictwem i pisaniem przez większość życia, głównie przy pomocy ołówka i papieru w starej rodzinnej chacie.
Ostry krytyk industrializacji i Big Ag, rozległego zestawu wielkich, często międzynarodowych korporacji rolniczych, Berry’ego wpływ wywarł przede wszystkim na dziedzinę studiów środowiskowych i rolnictwa. Jednak ponieważ jego pisarstwo dotykało ochrony przyrody, wspólnoty i przynależności, zyskał rzesze fanów także w innych dziedzinach, w tym w religii.
„Mógł nam pomóc zrozumieć, że ochrona ziemi jest nierozerwalnie związana z ochroną wspólnot, a następnie podjąć prawdziwie trudną, głęboką pracę nad pytaniem: ‘Co czyni wspólnotę zdolną do rozwoju?’” — powiedział Wirzba. „Jakie cnoty muszą rozwijać się w ludziach, aby wspólnoty były w stanie dbać o siebie nawzajem, a także o swoją ziemię i o współistniejące istoty, z którymi dzielą życie?”
Jego praca przemawiała zarówno do liberałów, jak i konserwatystów, a jednocześnie była krytykowana przez obie strony — powiedział Jason Peters, profesor anglistyki w Hillsdale College, który napisał o Berry’m i planuje napisać jego biografię. Jednym z powodów, jak dodał, jest to, że Berry sprzeciwiał się łatwemu kategoryzowaniu.
„Był bardziej zniuansowany niż ludzie, którzy po prostu identyfikują się jako lewica albo prawica, i to była część uroku,” powiedział Peters.
Berry urodził się w 1934 roku i dorastał na farmie w północno‑środkowej części Kentucky. Uzyskał dwa stopnie z anglistyki na Uniwersytecie w Kentucky, a potem służył jako stypendysta twórczego pisania na Uniwersytecie Stanford, zanim objął stanowisko profesora pisania i literatury na New York University. W wieku 30 lat postanowił wrócić do Kentucky i zająć się rolnictwem na ziemi, na której mieszkali jego przodkowie od 1803 roku.
W około 50 książkach pisał o tym, jak industrializacja wyrządziła ogromne szkody glebie, wodzie i zdrowiu gospodarstw i wspólnot. Wówczas ekolodzy koncentrowali się głównie na dziczy, a Berry argumentował, że rolnictwo jest równie ważnym punktem odniesienia w myśleniu o środowisku, jak ochrona dzikiej przyrody, co potwierdził Wirzba.
Wendell pisał także powieści oraz tomy opowiadań osadzonych w wymyślonym miasteczku Port William, nieodparcie przypominającym Port Royal w Kentucky, gdzie mieszkał. Jego fikcja stała się miejscem opowieści o mieszkańcach miast i rolnikach, związanych ziemią i głębokimi więzami wzajemnej pomocy.
Pojęcie przynależności było Berry’emu bardzo bliskie; utrzymywał, że ludzie dobrze żyją, gdy rozumieją, że są ze sobą w społeczności, zwiąani wspólnymi miłowaniami i wspólną pracą.
Berry był przez całe życie baptytą, lecz jego oddanie chrześcijaństwu miało charakter niekonwencjonalny. Gdy jego żona, Tanya, grała na fortepianie w kościele, on zazwyczaj udawał się do lasu. Opublikował „Sabbath Poems” — zbiór duchowych i rolniczych wierszy stworzonych podczas samotnych, niedzielnych spacerów.
Podczas konferencji w 2013 roku poświęconej jego książce „The Unsettling of America” Berry rozmawiał z dziennikarzem Billem Moyersem o swoim zaangażowaniu w biblijne zasady.
„Wciąż uważam się za osobę, która poważnie traktuje Ewangelie,” powiedział Berry. „Wiele z mojej twórczości, jeśli nie było w służbie za obywatą, to było wyrażaniem podziękowania za cenne rzeczy. To wzmacnia sztukę.”
Prezydent Barack Obama ułaskami Berry’ego w 2011 roku za całokształt jego dorobku w Narodowym Funduszu na rzecz Humanistyki.
Kiedy Berry dążył do kontynuowania swojego dziedzictwa, wybrał St. Catharine College, małe katolickie college w hrabstwie Washington w Kentucky, jako miejsce programu Berry Farming.
„To prawdopodobnie najnieprawdopodobniejsze miejsce, w którym mógł znaleźć się Program Rolnictwa Berry’ego,” powiedziała Sister Claire McGowan, działaczka na rzecz ochrony środowiska i członkini Dominikanek Pokoju, w wywiadzie dla Religion & Ethics NewsWeekly w 2016 roku. „Jesteśmy tak mali, tak wiejscy. Nie jesteśmy sławni, ale to właśnie cechy, które rodzina Berry docenia i promuje.”
Szkoła ogłosiła w 2017 roku zamknięcie, a program ostatnio prowadziło The Berry Center w New Castle w Kentucky, kierowany przez córkę Berry’ego, Mary. Centrum to upomina się o rolników.
Ellen Davis, profesor Biblii i teologii praktycznej w Duke Divinity School, spotkała Berry’ego w latach 90. XX wieku. Powiedziała, że był kluczowy dla jej pracy nad rolnictwem i etyką użytkowania ziemi według Biblii.
Berry napisał wstęp do jej książki z 2008 roku „Scripture, Culture and Agriculture: An Agrarian Reading of the Bible” (Pismo, Kultura i Rolnictwo: Agrarny odczyt Biblii), w którym opisał powiązania między rolnikami na przestrzeni wieków.
„Sytuacja ludzka, rozumiana zarówno przez agraryjnych biblijnych, jak i współczesnych, jest mniej więcej taka,” napisał. „Jesteśmy, choć tylko częściowo, istotami ziemskimi. Zostaliśmy obdarzeni ziemią, aby na niej żyć, nie na niej, lecz z nią i z niej, i tylko pod warunkiem, że odpowiednio o nią dbamy.”
Ona planowała wygłosić coroczną Wendtella Berry Lecture w The Berry Center w następnym tygodniu (10 września), gdy usłyszała o jego śmierci.
„Co Wendell pomógł nam dostrzec, to że nasza relacja z ziemią w szerokim sensie tego pojęcia dotyczy każdego, kto je i każdego, kto gdzieś na ziemi mieszka,” powiedziała Davis. „Ideą Berry’ego było to, że jesteśmy nierozerwalnie związani z naszym miejscem. Nie możemy być od niego oddzieleni od miejsc i wspólnot nie‑ludzkich, na których polegamy.”
