Więcej o Jezusie, mniej o kawie: Siedem trendów Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniu Ostatnim według danych

(RNS) — Jeśli jesteś Świętym w Dniu Ostatnim, wiesz, że Kościół zmienił się pod prezydenturą Russella M. Nelsona, który zmarł w zeszłym roku. Ceremonia w świątyni została zaktualizowana, spotkania niedzielne skrócono do dwóch godzin, a program misjonarski został przebudowany i rozszerzony.

Ale inne wahnięcia mogą być trudniejsze do uchwycenia, zwłaszcza te, które nie idą w parze z błyszczącą, nową polityką. Można je traktować jako przesunięcia klimatu / nastroju.

Ale dla badacza Christiana N. K. Andersona, genetyka z doktoratem uzyskanym na Brigham Young University, nawet takie przesunięcia nastrojów da się zmierzyć. Ma świetny nowy artykuł w czasopiśmie Journal of the Mormon Social Science Association — który ma otwarty dostęp i jest więc darmowy dla wszystkich — w którym śledzi rosnące i malejące motywy związane z LDS omawiane podczas Konferencji Generalnych, dwukrotnie w roku zwoływanych zgromadzeń członków Kościoła. Konkretnie porównuje trendy za czasów Nelsona, który rozpoczął się w 2018 roku i trwał aż do jego śmierci w 2025 roku, z prezydentami przed nim, a wyniki są fascynujące.

Oto kilka najważniejszych punktów. W artykule podane są wszystkie dokładne wartości procentowe, więc pozwolę, by to wykresy mówiły same za siebie i pokazały wizualnie, co odkrył Anderson.

W trendzie rosnącym: Jezus jako Zbawiciel

Wielu ewangelicznych chrześcijan nadal nie uznaje Świętych w Dniu Ostatnim za chrześcijan, ale o Jezusie mówimy u nas naprawdę dużo. W rzeczy samej — coraz więcej niż wcześniej. Anderson odnotował konkretny skok odniesień do Jezusa jako „Zbawiciela”, z akcentem na chwałę i królestwo, podczas prezydentury Nelsona.

Anderson powiedział w wywiadzie dla RNS, że skupienie na Zbawicielu odbywa się kosztem innych podejść do Jezusa. „Nastąpił bardzo silny zwrot ku Chrystusowi Królowi, Chrystusowi Zbawicielowi i Chrystusowi uwielbionemu przywódcy, którego powinniśmy naśladować,” powiedział. „Ale panuje milczenie w sprawach społecznych, o które Jezus bardzo dbał — takich jak imigracja, życzliwość dla obcych i troska o uciśnionych.”

W trendzie spadkowym: Nie koncentrujemy się już tak bardzo na rodzinie

Prezydentura Nelsona kontynuowała zaskakujący długoterminowy spadek odwołań do rodziny, domu i wychowywania dzieci. Mówię „zaskakujący”, bo wydaje się, że mówcy na Konferencji Generalnej ciągle poruszają ten temat, przynajmniej częściej niż w innych kościołach. Jednak w porównaniu z prezydenturą Spencera W. Kimballa w latach 70. i na początku lat 80., temat rodziny jest wciąż omawiany znacznie rzadziej.

Z powiązanych uwag, odniesienia do Proklamacji o Rodzinie z 1995 roku, która określała oficjalne stanowiska Kościoła w sprawach małżeństwa, rodziny, płci i seksualności, spadły drastycznie w okresie prezydentury Nelsona. Szczególnie interesujące jest to, że nieliczni kobiecy prelegenci na Konferencji Generalnej mówią o rodzinie znacznie rzadziej niż wcześniej. Podczas prezydentury Nelsona kobiece przemawiające mówiły na szerszy zakres tematów, włączając poważne prace interpretacyjne i teologicznymi (dzięki, Emily Belle Freeman!).

U poprzednich prezydentów tematy poruszane przez kobiety pozostawały ściślej w „sferze małżeństwa i wychowywania dzieci”. (Ale zanim ucieszycie się, że kobiety zyskują większy głos na Konferencji Generalnej, oto realia: wciąż na każdego kobiecego mówcy przypada dziesięć mówców mężczyzn. I to jeden z najlepszych wskaźników, jaki kiedykolwiek mieliśmy w naszej historii.)

W trendzie rosnącym: Świątynie i droga Przymierza

Najważniejszym osiągnięciem prezydentury Nelsona było oszałamiające tempo budowy świątyń na całym świecie. W zaledwie siedem i pół roku zapowiedział ich 200 — znacznie więcej niż jakikolwiek inny prorok. Dlatego nie dziwi, że w czasie jego kadencji nasiliły się wzmianki o świątyniach i przymierzu, podobnie jak jego charakterystyczne sformułowanie „droga przymierza”. Anderson zauważa, że Nelson nie stworzył tego zwrotu — to powiedzenie s. Elaine Dalton w kazaniu z Konferencji Generalnej w 2007 roku — ale z pewnością uczynił je popularnym.

Od czasów Nelsona wzmianki o świątyniach zaczęły gwałtownie spadać. „Hamują budowę świątyń tak mocno, że aż trudno uwierzyć,” powiedział Anderson. „Zeszliśmy z około 300 wzmiankowań o świątyni na sesję konferencji do 50 w ostatnich dwóch.”

W trendzie spadkowym: Słowo Mądrości

Też spadają ostrzeżenia dla członków LDS przed kawą, alkoholem, paleniem i kofeiną. Słowo Mądrości — kamień węgielny tożsamości Mormonów, które kształtowało przekonania i dopuszczalne zachowania zdrowotne przez większość drugiego stulecia Kościoła — wydaje się schodzić na plan dalszy wchodząc w trzecie stulecie.

„Przywódcy Kościoła nie mówią już o konkretnych elementach” grzechów ciała — powiedział Anderson. Zmięczono to, co mówi się z ambony.

Również spadają potępienia cudzołóstwa, seksu przedmałżeńskiego i pornografii. To oczywiście nie znaczy, że te rzeczy są dozwolone dla członków kościoła, po prostu liderzy wydają się być mniej nimi zafiksowani.

W trendzie rosnącym: Błogosławieństwa ewangelii

Najnowsi liderzy kładą nacisk na pozytywne korzyści z podążania za Chrystusem i bycia członkiem Kościoła. „To stało się mniej rygorystyczne pod kątem prawa,” wyjaśnił Anderson. „Jeśli podążasz za Jezusem, otrzymasz miłość, radość, pokój i błogosławieństwa w swoim życiu. W pewnym sensie stało się to nieco transakcyjne, ale rośnie nacisk na zdrowie psychiczne i dobroć” jako nagroda za wiarę, zamiast unikania wiecznego potępienia. „Uważam też, że to oznacza, iż całkowita struktura społeczna Mormonów słabnie, gdy liderzy muszą mówić członkom, że powód, dla którego ludzie potrzebują religii, to aby mieć tożsamość i cel,” dodał.

W trendzie spadkowym: Posłuszeństwo i władza kapłańska

To nastawienie na rozwój jednostki idzie w parze z osłabieniem władzy kapłańskiej i posłuszeństwa wobec liderów. Zaskoczyło mnie to, ale Anderson powiedział, że to część szerszego ruchu w szerszej kulturze, do którego liderzy Kościoła próbują dotrzeć. Dziś „zrób to, bo twoi liderzy tak powiedzieli” jest mniej skuteczne niż „zrób to, bo to przyniesie błogosławieństwo twojemu życiu,” stwierdził.

Powiązane z tym jest to, że podczas prezydentury Nelsona mówcy Konferencji Generalnej rzadziej używali terminów związanych z urzędami hierarchicznymi w instytucji Kościoła (np. apostoł, kworum, biskup, siedemdziesięciu, kapłaństwo Melchizedeka).

W trendzie rosnącym: Cześć prorokowi

Jednym znaczącym wyjątkiem od ogólnej reguły bagatelizowania urzędów kościelnych i kapłaństwa było to, co Anderson nazwał „niesamowitym wzrostem częstotliwości odniesień do samego Nelsona”. Żaden inny prezydent Kościoła nie otrzymał tylu pochwalnych zwrotów skierowanych w jego stronę — nasz ukochany proroku, nasz drogi proroku i dalej. „Nie spotkaliśmy nikogo, kto tak bardzo lubił błyszczeć w świetle reflektorów jak Nelson,” powiedział Anderson.

Jeszcze nie wiadomo, czy miłujące bombardowanie proroka lub jakiekolwiek inne z siedmiu trendów utrzymają się w prezydenturze Dalina Oaks. Anderson obserwuje liczby i zauważył, że w pierwszym przemówieniu Oaks’a na Konferencji Generalnej jako nowego proroka w październiku 2025 roku, postawił na małżeństwo i posiadanie dzieci. „Może widzimy powrót do wartości bazowych,” stwierdził.

Damian Cisowski
Damian Cisowski
Damian jest autorem artykułów na portalu Dobra Spowiedź, gdzie dzieli się refleksjami na temat wiary, życia duchowego i sakramentu pojednania.

← Wróć do aktualności