(RNS) — Po tym, jak w Manhattanie w zeszłym tygodniu zostali zaatakowani dwóch mężczyzn, jeden w jarmułce, drugi Azjata, Komenda Policji Nowego Jorku ogłosiła, że zbada incydent jako przestępstwo z nienawiści. Podwójne dźgnięcie miało miejsce w czasie rosnącej liczby przestępstw antysemickich w mieście, które ma największą populację Żydów poza Izraelem.
W kwietniu komisarka policji Nowego Jorku Jessica Tisch stwierdziła, że ponad połowa wszystkich przestępstw z nienawiści w tym roku w Nowym Jorku była wymierzona w Żydów. Wielu liderów i mieszkańców społeczności żydowskiej wyrażało zaniepokojenie rosnącym antysemityzmem w mieście, a niektórzy twierdzili, że niedawna krytyka ze strony burmistrza Zohrana Mamdaniego pod adresem premiera Izraela, Benjamina Netanjahu, zaostrzyła napięcia.
Niefatalne dźgnięcie na Upper West Side 23 lipca wzbudziło strach wśród Żydów-nowojorskich, powiedział rabin Joseph Potasnik, prezes wykonawczy Nowojorskiego Zgromadzenia Rabinów.
„Uważam, że to po prostu bardzo, bardzo smutne, a wręcz przygnębiające, że znajdujemy się w miejscu, gdzie ludzie, którzy pomogli zbudować to miasto, czują teraz potrzebę opuszczenia go w wielu przypadkach,” powiedział.
Burmistrz potępił te napady i pochwalił reakcję NYPD. „Te obraźliwe i nikczemne ataki nie mają miejsca w naszym mieście,” napisał Mamdani w oświadczeniu. Żydowscy liderzy polityczni, podczas konferencji prasowej zorganizowanej następnego dnia na Upper West Side, również potępili te ataki.
„Żądamy, aby celowe nękanie społeczności żydowskiej, wyróżnianie jej i niekończąca się demonizacja tej społeczności przestały,” powiedział NYC Comptroller Mark Levine, który jest Żydem.
Wydaje się być to kluczowym momentem w krótkiej historii relacji Mamdaniego z społecznością żydowską i długiej historii antysemityzmu w mieście, Religijne Serwisy Informacyjne (RNS) przeprowadziły wywiady z 18 Żydami-nowojorskimi na temat wpływu nienawiści, ich poglądów na wypowiedzi burmistrza o rządzie izraelskim i ich odczuć dotyczących bezpieczeństwa. Ich zeznania ukazują rosnące obawy co do wzrostu aktów antysemickich w mieście i w sieci oraz szeroki zakres reakcji na uwagi Mamdaniego dotyczące izraelskiej kampanii wojskowej w Gazie.
Wideo Mamdaniego
Nowojorska Rada Rabinów zwróciła się do Urzędu Miasta z wyrażeniem obaw co do niedawnych wypowiedzi burmistrza o Netanjahu, które, według Potasnika, grożą nowojorskim Żydom.
„Możesz być krytyczny wobec Izraela — Żydzi także krytykują Izrael,” powiedział. „… ale kiedy to jest Izrael, cały czas Izrael, nagle Żydzi stają się kozłami ofiarnymi.”
W swóim dwuminutowym wideo opublikowanym w zeszłym tygodniu na X (21 lipca) burmistrz powiedział, że mimo rozważania opcji prawnych mających na celu wyegzekwowanie mandatu Międzynarodowego Trybunału Karnego w sprawie Netanjahu przed jego wizytą w Organizacji Narodów Zjednoczonych we wrześniu, jego administracja nie ma prawnej możliwości aresztowania go i poprosiła rząd federalny o to. (USA nie są członkiem ICC, a federalne przepisy nie przewidują mechanizmu egzekwowania jego nakazów.)
„Benjamin Netanjahu jest zbrodniarzem wojennym, architektem okrutnego ludobójstwa ludności palestyńskiej,” powiedział burmistrz w klipie obejrzanym przez ponad 100 milionów razy. „Ktokolwiek ma oczy, serce i sumienie, powinien rozpoznać zniszczenia, które spowodował, i zrozumieć, że należy stanąć przed obliczem wymiaru sprawiedliwości.”
ICC wydał w maju 2024 roku nakaz aresztowania Netanjahu za to, co uznał za zbrodnie wojenne popełnione podczas wojny Izraela w Gazie w następstwie ataków Hamasu z 7 października 2023 roku.
W odpowiedzi Netanjahu stwierdził, że burmistrz „podżega do nienawiści… Rozmawiam z żydowskimi Amerykanami i Nowojorczykami, a oni teraz się boją, i nie uważam, że to przypadek, że po tym, jak wygłosił mowę nienawiści wobec Izraela i wobec mnie, następnego dnia Żyd zostaje zaatakowany nożem po wyjściu ze synagogi.”
Rabin Max Hollander, rabin Modern Orthodox mieszkający na Upper East Side i pracujący dla Jewish Federations of North America, powiedział, że burmistrz postawił społeczność w niebezpieczeństwie swoja wypowiedzią.
„Zastąpił on słowo „Żydzi” terminem „syjonizm”, lecz to ta sama stara antysemityzm: że syjoniści kontrolują media, że AIPAC kontroluje rząd, że AIPAC to potwory. Ma na myśli Żydów,” powiedział Hollander.
Loretta Kendle, 47-letnia Nowojorczanka nawrócona na judaizm podczas pandemii COVID-19, również powiedziała, że niepokoją ją wypowiedzi burmistrza. Kendle, która jest Afroamerykanką i członkinią plemienia Cherokee, stwierdziła, że jej doświadczenia zarówno rasizmu, jak i antysemityzmu często pozostają niezauważone w społeczności.
„Otwierasz drzwi ludziom do mówienia o innych społecznościach — to jak otwieranie puszki Pandory,” powiedziała w odniesieniu do wypowiedzi burmistrza. „… I niestety, są tacy złośliwi ludzie, którzy użyją tych słów, by usprawiedliwić skrzywdzenie kogoś.”
Bycie widocznym Żydem a bezpieczeństwo
Hollander powiedziała, że od 7 października nasila się wrogość wobec społeczności żydowskiej, co skłoniło go czasami do zdjęcia jarmułki, a zamiast niej zakłada czapkę baseballową, by nie wyglądać na Żyda.
Od stycznia NYPD odnotowała 325 incydentów z nienawiścią — połowa z nich dotyczyła Żydów. Nowy Jork to dom dla prawie 1,4 miliona Żydów i 140 tysięcy nowojorczyków urodzonych w Izraelu.
„Jako Żydzi ortodoksyjni nie możemy całkowicie ukryć, kim jesteśmy,” powiedziała Avital Chizhik-Goldschmidt, ortodoksyjna pisarka i współzałożycielka altneu-synagogi na Upper East Side. „Nasza zasada to nie bać się być sobą, ale to wywołuje dużo lęku w miejscu, gdzie wcześniej nic podobnego nie miało miejsca, a z pewnością niczego takiego.”
Powiedziała, że uważa burmistrza za „podłożenie ognia” poprzez publikację swojej wypowiedzi o Netanjahu.
„Nie ma innego narodu, na który miałby aż taką obsesję,” powiedziała. „To jest gwizdka-z-psami (dog whistle). Gra na ludzi, którzy nas nienawidzą i którzy chcą Żydów skrzywdzić — że w tym mieście to dopuszczalne i że to legalne z powodów politycznych.”

Ruth Hollander, współautorka ortodoksyjskiego pisarstwa, która prowadzi programy dla dzieci w lokalnej synagodze i żona rabina Hollander, powiedziała, że zauważa, iż rodzice zdejmują jarmułki, gdy opuszczają synagogę, szkoły lub domy.
„Panuje wrażenie, że nie jest bezpieczne noszenie żydowskich przedmiotów. Panuje przekonanie, że to, co musimy robić, by żyć tu bezpiecznie,” powiedziała.
Ruth Hollander wyraziła obawę, że niektórzy zwolennicy pro-Palestyna mogą zejść na tory antysemityzmu, wskazując na użycie karykatur pokazujących Netanjahu pijącego krew i innych stereotypowych obrazów demonizujących Żydów. Obawia się, że wkrótce nastąpią jeszcze brutalniejsze incydenty wymierzone w tę społeczność.
„Czuję to w kościach. Wiem, co nadejdzie,” powiedziała. „To historia każdej generacji, która była przede mną. Żydzi są bezpieczni, dopóki tak nie jest. Rabin, którego znam, mówi: ‚Nasz urlop od historii się skończył.’ To naprawdę trafia w moje serce. Czuję się chora myślą o przyszłości.”

Rabin Jill Jacobs, dyrektor generalna T’ruah, lewicowej rabinickiej organizacji praw człowieka, powiedziała, że incydent z dźgnięciem wywołał strach wśród wielu Żydów Nowego Jorku, chociaż społeczność odczuwa większą podatność na incydenty nienawiści od 7 października. I chociaż nie uznała uwag Mamdaniego o Netanjahu za antysemickie, lecz za krytykę rządu izraelskiego, stwierdziła, że ruch ten był lekkomyślny, ponieważ jego biuro nie ma możliwości egzekwowania mandatu.
„Nie sądzę, że można bezpośrednio połączyć wideo burmistrza o Netanjahu — gdzie on był ostrożny, by nie mówić ani o Żydach, ani nawet o Izraelu — z tym atakiem,” powiedziała. „Niestety istnieje wiele osób, które nie potrafią odróżnić Izraela, kraju z rządem, od amerykańskich Żydów i instytucji żydowskich.”
Jacobs zauważyła, że wiele żydowskich instytucji zainwestowało od 7 października znacznie więcej w protokoły bezpieczeństwa — obciążenie finansowe, które amerykańskie społeczności żydowskie już od dekad traktują priorytetowo.
Manhattan’s Marlene Meyerson JCC na Upper West Side musiało zainwestować znacznie w najwyższej klasy protokoły bezpieczeństwa od 7 października, powiedziała jej dyrektor generalna, rabin Joanna Samuels. „Chcielibyśmy wydać te środki inaczej,” powiedziała. „Ale w związku z obecnym środowiskiem zagrożeń i rosnącą falą przestępstw antysemickich, nie mamy wyboru. Traktujemy to jako podatek od antysemityzmu.”
Antysemityzm z różnych stron
Rabin Lexie Botzum, 28 lat, edukatorka Tory, która od dwóch lat mieszka w Nowym Jorku, powiedziała, że wierzy, iż burmistrz zadbał o to, by nie utożsamiać Żydów z rządem izraelskim w swojej wypowiedzi.
„Uważam, że (Mamdani) jest niezwykle zasadniczy w tym, by jasno dać do zrozumienia, że krytykując Izrael jako państwo, nie krytykuje Żydów,” powiedziała Botzum, która była wśród 33% Żydów, którzy zagłosowali na Mamdaniego w zeszłym roku i która powiedziała, że zgadza się z nim co do Netanjahu jako zbrodniarza wojennego.
Powiedziała, że nie doświadczyła antysemityzmu w Nowym Jorku, ale rośnie jej obawa, że antysemickie motywy zyskują na sile w niektórych zakątkach internetu, zarówno w kręgach skrajnie prawicowych, jak i skrajnie lewicowych.
„Trudno powiedzieć, na ile komentarze online odzwierciedlają prawdziwe nastawienie, ale widzę, że Groyper, retoryka skrajnie prawicowa, staje się normalizowana,” powiedziała, nawiązując do zwolenników Nicka Fuentesa, skrajnie prawicowego prowadzącego podcast antysemicki. „To nie jest coś wyjątkowego dla Nowego Jorku.”
Eytan Kessler, mieszkający na Long Island, powiedział, że stał się coraz bardziej zaniepokojony, bo uważa, że osoby niebędące Żydami nie rozumieją w pełni, czym jest antysemityzm. „Szybko go lekceważą, gdy to się dzieje, i nie dostrzegają, kiedy go wspierają i szerzą,” powiedział.
W styczniu 2024 r. Kessler, 35 lat, influencer książkowy publikujący pod imieniem @sleepy_librarian na Instagramie, został wymieniony wśród innych żydowskich bookstagramerów uznanych za syjonistów przez innego online’owego twórcę, który wezwał swoich obserwujących do przestania śledzenia rzekomo „syjonistycznych” twórców. Kessler powiedział, że stracił już obserwujących po 7 października i czuł się wykluczany z społeczności „bookstagram.”
„Ludzie używający syjonistycznego, zwłaszcza „zio”, jako obelgi, naprawdę nie rozumieją, co znaczy bycie syjonistą,” powiedział Kessler. „Wielu ludzi nazywa innych syjonistami tylko za to, że publikowali o zakładnikach. To ich sposób na ukrycie antysemityzmu.”
LGBTQ+ i Żydzi
Niektórzy żydowscy Nowojorczycy będący częścią społeczności LGBTQ+ opisali również poczucie wyalienowania w przestrzeniach queer, gdzie akceptacja ich żydowskości wydaje się warunkowa.
Ely Winkler, dyrektor ds. rozwoju w Eshel, organizacji non-profit o orientacji LGBTQ+ i ortodoksyjnych Żydów, powiedział, że od 7 października najczęściej przebywa w miejscach, które są jednocześnie żydowskie i queer. Udział w wydarzeniach Eshel wzrósł, ponieważ „wielu z naszych członków mówi, że nie czuje się już komfortowo w swoich normalnych przestrzeniach LGBTQ,” dodał.
Winkler, mieszkający w Brooklynie, powiedział, że podwójne dźgnięcie dodatkowo zwiększyło jego obawę o życie w mieście. 38-latek powiedział, że ostatnio czuje się mniej bezpieczny podczas drogi powrotnej ze kolacji szabatu po zmroku.
Nick Fitch, profesor na City University of New York, mieszkający w Harlemie, również czuł się wykluczany z przestrzeni queer z powodu swojej żydowskiej tożsamości, w tym z udziału w hetero-dla gejowskiej drużynie pływackiej.
„Istnieje wiele miejsc społecznych, w których teraz jestem znacznie bardziej ostrożny,” powiedział.
Fitch, 45 lat, dodał, że był zszokowany wypowiedziami burmistrza krytykującymi Izrael od czasu kampanii wyborczej. „Uważam, że jego retoryka jest odpychająca, niezwykle nieodpowiedzialna i niebezpieczna,” powiedział.
Dan Haddad, Izraelo-kanadyjski mieszkaniec Brooklynu, powiedział, że martwi go nie tylko rosnąca liczba incydentów nienawiści, lecz także normalizacja języka bigotów wobec Żydów. Antysemityzm jest często bagatelizowany lub usprawiedliwiany, twierdzi, i traktowany jako akceptowalny, gdy jest przedstawiany jako krytyka polityczna.
„To tworzy środowisko, w którym Żydzi są oczekiwani, by tłumaczyć się, udowadniać swoją niewinność lub dystansować się od Izraela, zanim nasze bezpieczeństwo lub godność zostaną poważnie potraktowane,” powiedział ten 45-latek. „Nowojorscy Żydzi są proszeni, by nosić ciężar konfliktu, który rozgrywa się tysiące mil stąd, niezależnie od naszych poglądów, pochodzenia czy polityki.”
Przyznał, że jego żydowska tożsamość była mile widziana w przestrzeniach queer pod warunkiem, że wyznawał pewne poglądy polityczne. W takim wrogim środowisku dla Żydów wypowiedzi burmistrza mogły zostać wykorzystane jako broń.
„Każdy akt przemocy wywoła ten strach”
Sophie Ellman-Golan, dyrektor ds. komunikacji w Jews for Racial and Economic Justice, progresywnej żydowskiej organizacji, powiedziała, że postrzeganie wypowiedzi burmistrza o Netanjahu jako antysemickie było same w sobie niepokojące, ponieważ ten pogląd sugeruje, że Żydzi ponoszą winę za działania izraelskich polityków.
„Idea, że w jakiś sposób wyodrębnić Żydów, by potępiać zbrodnie wojenne i domagać się odpowiedzialności, i zakończenia trwającego ludobójstwa ludności palestyńskiej, jest sama w sobie antysemicka, ponieważ sugeruje, że za to odpowiadają Żydzi,” powiedziała Ellman-Golan.
Powiedziała, że obawiała się, iż spekulacje wokół motywów podejrzanego o atak na Manhattan krążą w mediach. „Wiadomość o tym ataku była naprawdę niepokojąca i przerażająca, i dla mnie bardzo mylące jest, że to zdarzenie zostało w dużej mierze przedstawione wyłącznie jako antysemicki atak, podczas gdy pierwsza ofiara, mężczyzna o azjatyckim pochodzeniu, została w dużej mierze zignorowana.”
Chociaż zaznaczył, że członkowie jego zgromadzenia mieli szeroki wachlarz poglądów i różne doświadczenia z antysemityzmem, rabin Sam Kates-Goldman z Kolot Chayeinu, progresywnej zgromadzeniowej społeczności w Brooklynie, powiedział, że nie odczuwał, by dźgnięcia wywołały szczególny niepokój wśród społeczności.
„Każdy akt przemocy wywoła ten strach, i powinien,,” powiedział. „Ale nie wiem, czy to jest przykład ukierunkowania na nowojorskiego Żyda, biorąc pod uwagę, że druga ofiara nie była Żydem.”
Zgromadzeni Kolot Chayeinu, do którego należy Brad Lander, kandydat do Kongresu z 10. okręgu Nowego Jorku, dyskutowali o tym, że czują się mniej bezpieczni w obecnym klimacie politycznym z powodu mieszanki szarż imigracyjnych oraz oświadczeń urzędników państwowych, powiedział Kates-Goldman. Ponieważ zgromadzenie jest wieloetniczne i mieszka w nim Żydzi o szerokim spektrum poglądów na Izrael — od syjonistów po antysyjonistów — muszą myśleć o antysemityzmie w sposób kompleksowy, dodał.
„Wymusza to na nas uznanie, że wyrażenia antysemityzmu nie są jedynymi rzeczami, które powodują, że moi parafianie czują się niebezpiecznie w swoim mieście i na świecie,” powiedział.
Kyle Desrosiers-Levine i Michele Chabin contributed to this report.
